fbpx
niedziela, 21 kwietnia, 2024
Strona głównaŚwiatW 9,5 tygodnia zrównoważył budżet

W 9,5 tygodnia zrównoważył budżet

Javier Milei, nowy prezydent Argentyny, potrzebował zaledwie 9,5 tygodnia, aby zrównoważyć budżet, którego deficyt według prognoz poprzedniego rządu miał wynieść 5 proc. PKB.

Serwis Instytutu Misesa wyjaśnia, jak prezydentowi Argentyny udało się tego dokonać. Zredukował on mianowicie budżet wielu centralnych agencji rządowych o połowę, jednocześnie likwidując kolesiowskie kontrakty oraz rozdawnictwo.

Efekty deregulacji

To nie wszystkie pozytywne zmiany libertariańskiego prezydenta. Świetne rezultaty przynosi deregulacja. Ponadto, jak czytamy na stronie mises.pl: „ograniczył przywileje prawne dla wybranych grup interesów, pozbył się kontroli walutowej, a ostatnio obniżył ceny wynajmu poprzez usunięcie regulacji określającej wysokość czynszu — co faktycznie doprowadziło do podwojenia liczby mieszkań na wynajem w Buenos Aires”.

Opór socjalistów

Niestety inne pozytywne zmiany są blokowane. Projekt ustawy o prywatyzacji skorumpowanych przedsiębiorstw państwowych został zablokowany przez socjalistyczną opozycję. Z kolei duża reforma Javiera Mileia, która miała znacznie ułatwić proces zatrudniania pracowników, a tym samym mogąca zaszkodzić związkom zawodowym, została odrzucona przez Sąd Najwyższy.

Jak na razie nie udało się natomiast prezydentowi opanować inflacji, która w skali miesiąca wynosi 20,6 proc. To znacznie lepszy wynik niż ten osiągnięty przez ustępujący rząd, jednak skumulowana inflacja w ujęciu rocznym nadal wynosi 254 proc. To dlatego, że pieniądze wydrukowane przez poprzednio rządzących socjalistów nadal płyną do argentyńskiej gospodarki.

Źródło: mises.pl

Tomasz Cukiernik
Tomasz Cukiernik
Z wykształcenia prawnik i ekonomista, z wykonywanego zawodu – publicysta i wydawca, a z zamiłowania – podróżnik. Ukończył Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego oraz studia podyplomowe w Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Jest autorem książek: Prawicowa koncepcja państwa – doktryna i praktyka (2004) – II wydanie pt. Wolnorynkowa koncepcja państwa (2020), Dziesięć lat w Unii. Bilans członkostwa (2005), Socjalizm według Unii (2017), Witajcie w cyrku (2019), Na antypodach wolności (2020), Michalkiewicz. Biografia (2021) oraz współautorem biografii Korwin. Ojciec polskich wolnościowców (2023) i 15 tomów podróżniczej serii Przez Świat. Aktualnie na stałe współpracuje m.in. z miesięcznikiem „Forum Polskiej Gospodarki” (i z serwisem FPG24.PL) oraz tygodnikiem „Do Rzeczy”.

INNE Z TEJ KATEGORII

Chcesz pracować w unijnych instytucjach i pochodzisz z Europy Wschodniej? Masz duży problem

W ubiegłym roku ani jeden obywatel pochodzący z krajów Europy Środkowo-Wschodniej nie zajął kierowniczego stanowiska w jednostkach administracji Unii Europejskiej.
2 MIN CZYTANIA

35-godzinny tydzień pracy w Niemczech – jak reagują na to niemieckie firmy?

Nie tylko w Polsce, lecz także w Niemczech coraz częściej mówi się o skróceniu tygodnia pracy z 40 do 35 godzin. Po miesiącach negocjacji i wielu strajkach Deutsche Bahn zamierza spełnić żądanie Związku Maszynistów Niemieckich (GDL) odnośnie 35-godzinnego tygodnia pracy. Co sądzą o tym inne niemieckie przedsiębiorstwa?
5 MIN CZYTANIA

Ile kosztuje godzina pracy w Unii Europejskiej?

Eurostat opublikował dane na temat godzinowych kosztów pracy w poszczególnych państwach należących do Unii Europejskiej.
2 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Etapy rozwoju Unii

Niektórzy zarzucają mi, że bez powodu nienawidzę Unii Europejskiej. Albo uważają, że nawet jeśli mam jakiś powód, to nie mam racji, bo przecież Unia jest taka wspaniała i chce wyłącznie naszego dobrobytu. To kompletna nieprawda.
5 MIN CZYTANIA

Sri Lanka nie tylko tuk tukiem

Podczas targów książki w Łodzi, na których odbyła się prapremiera mojej najnowszej książki „Dwadzieścia lat w Unii. Bilans członkostwa”, jedna z czytelniczek napomknęła, że planuje wyjazd na Sri Lankę. Odpowiedziałem, że właśnie cały styczeń przebywałem w tym kraju i co nieco wiem o wyspie. Kobieta spytała mnie, czy da się tam przeżyć za 20 dolarów. Spytałem, czy ma na myśli jeden dzień, ale po jej minie wywnioskowałem, że chyba myślała o znacznie dłuższym okresie czasu. Stwierdziłem, że jeden dzień jedna osoba może jakoś przeżyć za tę kwotę, ale na pewno nie cała rodzina przez miesiąc.
7 MIN CZYTANIA

Ludzie nie chcą mieszkać w wiatrakowym lesie [WYWIAD]

Wiatraki oznaczają dewastację terenu w obrębie wielu kilometrów, zabijają ptaki, a ludziom nie dają normalnie żyć – mówi Tomasz Berliński, mieszkaniec pięknych przyrodniczo terenów gminy Górowo Iławeckie, gdzie ma powstać elektrownia wiatrowa.
8 MIN CZYTANIA