W mniejszych firmach znowu dają o sobie znać problemy z płatnościami od kontrahentów. Nie dajmy sobie wmówić, że jest to wyłącznie wina Putina czy innego „Tuska”. Sezon wakacyjny z pewnością nie sprzyja terminowemu regulowaniu faktur, na co nakłada się rosnąca niepewność, co do dalszych losów gospodarki…

Fotorech/Pixabay

Zatory płatnicze dają o sobie znać zwłaszcza w przemyśle i sektorze transportowym – wynika z cyklicznego badania „skaner MŚP”, które przeprowadza BIG Infomonitor. Problem z regulowaniem faktur w ciągu ostatniego pół roku sygnalizuje obecnie aż 37 proc. przedsiębiorców. To dużo, zważywszy na to, że przedsiębiorcy oczekiwali znacznie lepszej koniunktury po „odtrąbionym” w zeszłym roku końcu pandemii najsłynniejszego wirusa. Obecna sytuacja zaczyna się im znowu kojarzyć z koronawirusowym szaleństwem roku 2021, a w zasadzie skutkami głębokich i często bezmyślnych lockdownów, które przygniotły małe i średnie przedsiębiorstwa oraz dociążyły osoby prowadzące działalność gospodarczą na własny rachunek.

Będzie jeszcze gorzej?

– Wydaje się, że nadszedł czas, kiedy to problemy przedsiębiorców będą się pogłębiać z powodu wojny i inflacji – uważa Sławomir Grzelczak, prezes Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.

Z badania firmy wynika, że na opóźnienia w terminowym spływie należności skarżą się zwłaszcza firmy małe i średnie przedsiębiorstwa, przede wszystkim producenckie. Najmniej odczuwają problemy z płatnościami przedsiębiorcy z branży usługowej, która nadal trzyma się dość mocno. Wyjątkiem niechlubnym jest handel, gdzie opóźnienia przekraczające 60 dni przez ostatnie sześć miesięcy sygnalizowała w III kwartale już połowa firm (wzrost o 7 pkt. proc. względem II kwartału 2022).

Najgorzej jest jednak w przemyśle. Koresponduje to z wyraźnym słabnięciem koniunktury gospodarczej (tu na przeterminowane płatności skarży się też już niemal co drugi przedsiębiorca). Równie niepokojąca sytuacja jest w transporcie (37 proc. firm), co można łączyć także z utrzymującymi się problemami w łańcuchach dostaw z Azji.

Raz, dwa, trzy – (nie)płacisz ty

– Dziś przedsiębiorcy zwracają uwagę, że właściwie trudno im przewidzieć, z której strony są zagrożeni brakiem płatności i który ze zleceniodawców nie zapłaci na czas lub wcale – mówi prezes Sławomir Grzelczak.

Po pierwszej połowie roku w Rejestrze Dłużników BIG InfoMonitor oraz w bazie informacji kredytowych Biura Informacji Kredytowej zidentyfikowano zaległości 313,4 tys. aktywnych, zawieszonych oraz zamkniętych przedsiębiorstw.

Siła polskiej przedsiębiorczości

Niestety wartość długów od marca do czerwca 2022 r. przyrosła o ponad 273 mln złotych, zamykając się kwotą 38,24 mld zł. Niechlubnym liderem rankingu tworzących zatory jest branża, która ostatnie lata mogła zaliczyć do udanych, czyli budownictwo. Należy zauważyć też, że te firmy, które miały już kłopoty podczas tzw. pandemii, mają je nadal, często nawet w jeszcze większym nasileniu. Dla wielu przedsiębiorców bolesnym uderzeniem była także konieczność zwrotu pieniędzy, które otrzymali w ramach „tarcz”.

Na co można w tej chwili liczyć? Może tylko na nadzwyczajną (jak dotąd) umiejętność adaptacji polskich przedsiębiorców do szybko zmieniających się warunków prowadzenia działalności gospodarczej.

Poprzedni artykułUproszczenia dla firm korzystających z OZE
Następny artykułPanel dyskusyjny „Realizm i wartości w polityce”