Fot. Pixabay

Co więcej, niektóre prognozy mówią, że w najbliższych miesiącach bezrobocie w Ameryce jeszcze wzrośnie. W czerwcu, według przewidywań zamieszczonych na platformie internetowej TradingEconomics, ma ono osiągnąć 19,5 proc. Spodziewany spadek nadejdzie dopiero w lipcu, ale i tak bez pracy ma wówczas pozostać 15 proc. aktywnych zawodowo Amerykanów.

Dwucyfrowe bezrobocie na koniec 2020 roku przewiduje także szef bostońskiego oddziału banku rezerwy federalnej Eric Rosengren. Jego zdaniem powrót sytuacji sprzed okresu pandemii będzie możliwy najpewniej wtedy, kiedy wynaleziona zostanie szczepionka lub inne odkrycie czyniące mniej ryzykownym wychodzenie z domu. Zdaniem Rosengrena, konieczne jest dalsze stymulowanie gospodarki, zarówno poprzez politykę fiskalną jak i monetarną.

W najbliższych dniach ma ruszyć przygotowany przez Fed, wart 600 miliardów dolarów program kredytów adresowanych do przedsiębiorstw małych i średnich (Main Street Lending Program). Środki trafią do firm poprzez sektor bankowy, do skorzystania z tej formy wsparcia będą miały prawo te podmioty, które wykażą pogorszenie swojej sytuacji ekonomicznej w związku z pandemią koronawirusa oraz nie zdecydują się na redukcję zatrudnienia. Wsparcie ma sięgać nawet do 200 mln dolarów, w zależności od sytuacji, w jakiej znajduje się kredytobiorca. Okres kredytowania wynosi 4 lata.

Co ciekawe, mimo niepokojących wskaźników napływających z realnej gospodarki, coraz lepiej radzi sobie amerykańska giełda. Indeks S&P 500 od momentu zanotowania dołka 22 marca urósł o niemal 30 proc.