Europejskie kraje posiadające elektrownie atomowe są uzależnione od dostaw uranu z Rosji.

Bruksela wprowadziła już ósmy pakiet sankcji na Federację Rosyjską, będący konsekwencją ataku tego państwa na Ukrainę. Jednak podobnie jak w poprzednich, nie znalazły się w nim ograniczenia związane z możliwością zakupu uranu z tego kraju.

Polska, Irlandia, Litwa, Łotwa i Estonia proponowały wprowadzenie zakazu importu tego surowca. Jednak propozycja ta napotkała na opór ze strony Węgier i Bułgarii.

W 2021 roku europejskie państwa sprowadziły z Rosji 2358 ton uranu o wartości 210 milionów euro. Stanowiło to prawie 20 procent z wartości importu tego surowca do UE. Kolejne 245 milionów euro zapłacono za dostawy z Kazachstanu, gdzie jego wydobycie jest kontrolowane przez rosyjską spółkę Rosatom.

W Bułgarii, Czechach, Finlandii, na Węgrzech i Słowacji znajduje się obecnie 18 elektrowni jądrowych, których konstrukcja została oparta na rosyjskich (a często jeszcze radzieckich) technologiach. Są one w mniejszym lub większym stopniu zależne od usług czy paliwa dostarczanego przez Rosatom. Ale interesy z tą firmą robią też inne kraje, m.in. Francja w zakresie dostaw części do jej elektrowni.

Na ten moment nie jest prowadzona w Unii Europejskiej żadna inicjatywa, która miałaby w najbliższej przyszłości zablokować możliwość sprowadzania uranu z Rosji.

euobserver.com

Poprzedni artykułUkraina przeznacza na wojnę wszystkie dochody z podatków
Następny artykułToyota rozpoczęła produkcję w państwie rządzonym przez juntę wojskową