W czasie pandemicznego kryzysu gotówka okazała się – nie tylko dla Polaków – sposobem na tezauryzację pieniądza oraz elementem wzmacniania poczucia bezpieczeństwa. Chociaż rosła liczba i wartość transakcji bezgotówkowych, w obiegu znalazło się też o wiele więcej gotówki niż przed kryzysem. Wykorzystywana jest ona również przy zakupach online – takie główne wnioski płyną z Kongresu Obsługi Gotówki, zorganizowanego przez Związek Banków Polskich.

Wprowadzenia do tematu tegorocznego Kongresu Obsługi Gotówki dokonała Barbara Jaroszek, dyrektor Departamentu Emisyjno-Skarbcowego Narodowego Banku Polskiego, a o wystarczającym zaopatrzeniu rynku w polską walutę zapewniał Krzysztof Kowalczyk, zastępca dyrektora w tym samym departamencie. O roli gotówki we współczesnym świecie interesująco opowiadał dr Arkadiusz Manikowski, kierujący Zespołem ds. Analiz Obiegu Gotówkowego w Departamencie Emisyjno-Skarbcowym NBP. Co udało się zaobserwować?

W czasie kolejnych kryzysów, łącznie z ostatnim związanym z ogłoszoną pandemią COVID-19, wraz ze wzrostem transakcji bezgotówkowych nastąpił jednoczesny wzrost w obiegu banknotów o dużych nominałach – przede wszystkim 100 i 200-złotowych oraz w ogóle obiegu gotówki (liczonej udziałem do PKB). Ten paradoks zaobserwowany został nie tylko na polskim rynku walutowym.
Da się on wytłumaczyć tylko w jeden sposób: ludzie w okresach kryzysowych traktują gotówkę jako środek tezauryzacyjny. Apogeum tego rodzaju tezauryzacji, przynoszącej zwiększenie poczucia bezpieczeństwa finansowego, nastąpił w pandemicznym roku 2020. Według wyliczeń NBP wzrost obiegu gotówki – w stosunku do PKB – wyniósł 7,95 proc. (w odniesieniu do 2019 r.).

Jest popyt na gotówkę, ale wzrasta też płatność kartami

Z informacji zebranych przez NBP wynika także, że wzrost wolumenu gotówki w obiegu i zwiększenie popytu na banknoty o dużych nominałach dotyczy aż 99 walut, zwłaszcza takich krajów jak: Francja, Niemcy, Hiszpania, Rosja, Izrael, Chiny, Australia, Kanada, Nowa Zelandia, Korea Południowa, Czechy, Indie, Meksyk, Norwegia, Islandia i Dania.
W ciągu ostatnich trzech lat udział gotówki w wartości i liczbie transakcji spadał, na rzecz obrotu bezgotówkowego, w większości krajów. Były jednak i takie państwa jak Łotwa, Litwa i Irlandia, gdzie udział ten rósł. Bardzo przywiązani do gotówki są też obywatele Kanady – 74 proc. z nich deklaruje, że nie zamierza nigdy stać się „bezgotówkowymi”.

Co stało natomiast za wzrostem transakcji bezgotówkowych (kartami płatniczymi i przez urządzenia mobilne)? Przede wszystkim łatwość i wygoda przy zapłacie, ale także lęk przed zainfekowaniem wirusem COVID-19.

Krótki przegląd

Coraz rzadsze używanie gotówki powoduje, że banki „zwijają” infrastrukturę, która jeszcze do niedawna zapewniała do niej dostęp. Zamykają placówki oraz likwidują bankomaty (pisaliśmy o tym: https://fpg24.pl/znikajace-bankomaty-znikna-do-konca/). Z drugiej jednak strony – co jeszcze raz potwierdziła Anna Kondratiuk, naczelnik Wydziału Obrotu Gotówkowego Departamentu Emisyjno-Skarbcowego NBP – szczególnie w roku 2020 w większości państw europejskich wzrastał obieg gotówkowy i popyt na banknoty o dużych nominałach.
W samej strefie euro wzrost wartości gotówki na rynku wyniósł w ubiegłym roku aż 11 proc. (w stosunku do 2019 r.).
W USA był to 16-proc. wzrost, a co czwarta transakcja była przeprowadzana przy użyciu gotówki. Dość często zdarzały się, niestety, odmowy akceptacji zapłaty gotówką.
W Wielkiej Brytanii w 2020 r. wzrost wartości obiegu gotówki (w porównaniu z 2019 r.) wyniósł 14 proc. Paradoksalnie towarzyszyło temu zamykanie placówek bankowych oraz likwidowanie bankomatów, więc regulator rynku musi podejmować działania mające na celu przekonanie banków, by w większym stopniu liczyły się z potrzebami klientów. W efekcie nacisku władz doszło do zawarcia porozumienia pomiędzy bankami, firmami cash processingowymi (obsługi płatności) a pocztą. Calem porozumienia jest zwiększenie dostępu Brytyjczyków do gotówki. Działania idące w tym kierunku podejmuje już kilka europejskich banków centralnych, także polski.

Jak ochronić gotówkę?

Chroniący gotówkę mają na to kilka pomysłów. Dobrym sposobem jest popularyzowanie usług typu „cash back”, czyli możliwości wypłaty gotówki w sklepowej kasie. Likwidowanie placówek bankowych klientów „niecyfrowych” odcina od ich pieniędzy. Warto więc pomyśleć o przekształcaniu niektórych likwidowanych placówek bankowych w nowoczesne punkty kasowe realizujące wypłaty i wpłaty. Adam Matyaszek, wiceprezes IT Card, firmy dostarczającej usługi przetwarzania transakcji gotówkowych uważa, że takie nowoczesne oddziały (tzw. cash huby) mogą obsługiwać zarówno transakcje bezgotówkowe, jak i gotówkowe. Ułatwieniu dostępu do gotówki służy także instalowanie tzw. bankomatów recyklingowych z funkcją wpłatomatu, co umożliwia mniejszym przedsiębiorcom łatwe rozliczanie dziennych obrotów.
Ciekawym wątkiem jest także sposób korzystania z usług e-commerce. Okazuje się, że duża część klientów co prawda zamawia towar przez internet, ale przy odbiorze płaci już gotówką.

Wszystkie te okoliczności należy brać pod uwagę przy modelowaniu rynku – zgodzili się uczestnicy Kongresu. Klienci powinni mieć realny i pełny wybór, czy chcą płacić gotówką, czy raczej bezgotówkowo.