fbpx
środa, 28 lutego, 2024
Strona głównaFelietonInflacja jest dobra dla klimatu

Inflacja jest dobra dla klimatu

Jest jedno miasto, któremu udało się ograniczyć spożycie mięsa i nabiału do minimum, a mieszkańców przekonać do rezygnacji z samochodów. To Pyongyang w Korei Północnej – pisze w najnowszym felietonie Piotr Palutkiewicz.

W minionym czasie przebojem do debaty publicznej wdarł się raport organizacji C40 Cities zawierający rekomendacje radykalnego zmniejszenia konsumpcji dla „uratowania klimatu”. 1200 publikacji w mediach tradycyjnych w Polsce w tydzień! I to o raporcie z 2019 r.

Autorzy dokumentu rekomendują ludzkości nowy lepszy świat. W nim redukcji powinno ulec: spożycie mięsa, nabiału, zakupy nowych ubrań, pojazdów, loty samolotem czy użytkowanie sprzętu elektronicznego. Redukcji do zera – w większości powyższych przypadków – w wariancie idealnym. A w ramach kompromisu zmniejszeniu do symbolicznych 16 kg mięsa czy dwóch lotów na rok na osobę.

Absurd, szaleństwo i utopijność świata, jaki widzą ludzie utożsamiający się z tak radykalną wizją sprawiają trud podjęcia racjonalnej dyskusji eksperckiej. Napomnę tylko, że jest jedno miasto w Azji, któremu udało się ograniczyć spożycie mięsa i nabiału do minimum, a mieszkańców przekonać do rezygnacji z samochodów na rzecz transportu rowerowego. To Pyongyang w Korei Północnej. Miasto może służyć za wzór dla członków grupy C40, w tym Warszawy, która również przyjęła zalecenia ekspertów z raportu.

Zajmę się dziś bardziej konsekwencjami tego materiału dla naszej podwórkowej ekonomiczno-politycznej debaty publicznej. Bo wbrew pozorom narracyjnie ten raport zmienić może wiele. Będąc przedstawicielem opozycji utożsamiającej się z tak przedstawianymi celami dekonsumpcji, nie miałbym czelności wytknąć teraz rosnących cen artykułów spożywczych w sklepach. W końcu tacy politycy musieliby powiedzieć, że rząd doprowadził do tego, iż Polaków stać na mniej jedzenia. „Powinno was to cieszyć, przecież sami chcecie zakazać całkowitego jedzenia podstawowych produktów mięsnych i nabiału” – odpowie szeregowy działacz koalicji rządzącej.

Niech jeszcze przedstawiciel opozycji wypomni wysokie ceny paliw w Polsce. „To przecież pomaga ograniczyć przemieszczanie się samochodem – wasz cel. Może i Polaków stać na mniej jeżdżenia autem, ale wy chcecie im zakazać posiadania samochodów w ogóle” – odpowie od ręki obrońca obecnego rządu.

Zatem najbardziej wydawałoby się przemawiający do zwykłego Polaka argument, który mógł posłużyć w kampanii opozycyjnej, czyli drożyzna, został szybko wytrącony spektakularnie z rąk opozycji, zanim kampania się w ogóle rozpoczęła.

Głupio obwiniać teraz rząd za inflację, skoro tak naprawdę okazuje się, że ta ogranicza konsumpcję, czyli realizuje cel lewicowych idealistów. W minionych dniach pojawiły się właśnie dane o spowolnieniu sprzedaży detalicznej w Polsce. Brawo – powinni skandować progresywni aktywiści. Może już czas świętować wszystkie negatywne dane gospodarcze? Spadki w budownictwie – niech giną z głodu chciwe czynszojady! Spowolnienie produkcji przemysłowej – planeta odetchnie! Wzrost bezrobocia – ludzie wyzwalają się od krwiożerczego kapitalizmu!

Narracja, że postępowcy zostali źle zrozumiani i wpuszczeni w propagandową maszynkę do mielenia, przypomina tylko hasła skrajnistów z drugiej, prawej strony, mówiących, że „Krul nie miał tego na myśli”. Degrowth jest dobry dla klimatu.

Piotr Palutkiewicz

Piotr Palutkiewicz
Piotr Palutkiewicz
Ekonomista. Wiceprezes Warsaw Enterprise Institute. Absolwent Grand Valley State University (dyplom MPA), Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie oraz Newcastle Business School. Członek Rady Działalności Pożytku Publicznego. Współzałożyciel i były Prezes Zarządu Instytutu Gospodarczego i Konsumenckiego Instigos. Ekspert i menadżer w wielu organizacjach pozarządowych. Posiada szerokie doświadczenie biznesowe m.in. w bankowości, energetyce i mediach oraz jako konsultant w licznych branżach. Publicysta i komentator gospodarczy.

INNE Z TEJ KATEGORII

Awaria na kwadrans i godzina na W

Jesteśmy mistrzami prowizorki, jesteśmy świetni w improwizowaniu, jesteśmy czempionami w solidarności. Ale skoro w podatkach płacimy za zorganizowanie nam obrony cywilnej, to powinniśmy tę obronę mieć.
4 MIN CZYTANIA

Wolność słowa po nowemu

W kwestii ignorowania prawa i działania wbrew wolnościom obywatelskim (wolność słowa, prawo do informacji) obecny rząd jest nie lepszy od rządu poprzedniego, a gorliwość jego funkcjonariuszy w realizowaniu unijnych fanaberii także w tym zakresie spowoduje, że będzie tylko gorzej.
6 MIN CZYTANIA

Żywią y bronią

Mamy do czynienia ze sporem tyleż gospodarczym, co światopoglądowym. Sporem – jakkolwiek patetycznie by to zabrzmiało – o naszą przyszłość. Oto w zadziwiający sposób nagle ponownie aktualne staje się hasło kosynierów z czasów powstania kościuszkowskiego: „Żywią y bronią”.
5 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Nie zgrzeszmy zaniedbaniem

Uderzenie w gotówkę to nie tylko uderzenie w nasze kieszenie z tytułu opłat i prowizji na rzecz instytucji finansowych. To także podkopanie fundamentów naszej wolności i prywatności.
3 MIN CZYTANIA

Politycy szczęścia nie dają

W minionych wiekach elity rządzące nadały ludowi wolność kosztem swojego wpływu. Dziś kolejne pokolenie przynosi im pod drzwi pałaców wartości, o które walczyły poprzednie generacje.
3 MIN CZYTANIA

Czas na chwilę spokoju, czyli felieton optymistyczny

Czas na chwilę spokoju. Kampania wyborcza czasowo zawieszona. Cieszmy się tą chwilą, bo nim śnieg stopnieje, zostaniemy znów wprowadzeni w stan histerycznej polaryzacji. Korzystając z tego momentu, warto dokonać kilku trzeźwych ocen. Szczególnie stanu gospodarki.
3 MIN CZYTANIA