fbpx
środa, 22 maja, 2024
Strona głównaArchiwum”Kapitał, który zostaje w kraju, jest przecież pomnażany”

”Kapitał, który zostaje w kraju, jest przecież pomnażany”

Rozpoczynają się Święta Wielkanocne roku 2020. Święta wyjątkowe – z pustymi kościołami, z pustym Placem Świętego Piotra. Czy przedświąteczne zakupy w tym roku także bardzo różniły się od tych sprzed roku?

Diametralnie. Paradoksalnie to właśnie drobne sklepy zwiększyły swoje obroty. Nie jest to bardzo duży wzrost, choć wyraźny. Wynika to przede wszystkich z obostrzeń związanych z pandemią dotyczących przemieszczenia się. Do tego lęk w ludziach jest tak duży, że dla wielu klientów robienie zakupów w marketach staje się po prostu ryzykowne dla ich zdrowia, mimo zachowania środków zaradczych (maseczek i środków odkażających).Tak więc okazało się, że małe, rodzinne sklepy osiedlowe, ale i te w małych miejscowościach są bardzo potrzebne, są wręcz dobrem niezbędnym dobrem.

Czy klienci Pana sklepu to spokojni ludzie, czy też da się zauważyć niepokój, żeby nie powiedzieć panikę czasu pandemii?

Klienci, jak wszędzie, są bardzo różni. Niektórzy spokojni, podchodzą na chłodno do sytuacji lub z lekkim dystansem, zdecydowana jednak większość po prostu się boi. Dominuje lęk o zdrowie i życie. Niejednokrotnie jednak zwierzają się, że ich życie bardzo się zmieni w związku z utratą pracy bądź zamkniętymi lub zawieszonymi działalnościami. Te obawy są bardzo poważne i uzasadnione. Lęk potęgowany jest przez izolację oraz stworzony dla ochrony dystans.

W jakim stopniu taka działalność jak Pana spotkała się z ochroną rządu? Mam na myśli pierwszą i druga tarczę antykryzysową.

Z rozmów z osobami, które potrzebują takiej pomocy, wiem, że tarcza to na razie tylko słowa. ZUS nie potwierdził jeszcze, kto i z jakiej pomocy może skorzystać. Brak jest jasnych kryteriów kwalifikacji. Opóźnienie w porównaniu z systemami ochrony w innych państwach jest według mnie zbyt duże.

Czy dzięki temu wsparciu łatwiej będzie Panu przetrwać czas zarazy?

Sądzę, że jeśli założenia tarczy antykryzysowej będą wdrożone, pewnym podmiotom to bardzo pomoże. Niemniej jednak firmy o potężnych kosztach z tytułu np. najmu, jak chociażby restauracje, z bólem to powiem, ale zbankrutują. Chyba że sytuacja w związku z epidemią ulegnie zmianie

Jak Pan ocenia to, co aktualnie dzieje się na świecie od strony gospodarczej ?

To początek wielkich zmian. Niestety, kryzysy służyły w historii świata jedynie najbogatszym. Są to sytuację, które eliminują lub redukują w dużym stopniu klasę średnią. Ubóstwo w kryzysie staje się zjawiskiem powszechnym. Dlatego dobrze się stało, że działanie państwa pomoże przetrwać przynajmniej części mikroprzedsiębiorców. Oczywiście kluczową kwestią dla polskiej i światowej gospodarki będzie czas trwania zarazy.

Zaczynał Pan działalność jeszcze w latach 90. Jak zmienił się rynek spożywczy w Polsce od tego czasu?

Działalność drobnych firm handlowych z roku na rok przysparzała coraz mniej profitów, oczywiście w dużej mierze stało się tak z powodu “odpływu” większości klientów do marketów, hipermarketów czy galerii handlowych. Ta działalność dla wielu mikroprzedsiębiorców okazuje się nierzadko mniej dochodowa, niż tak zwana praca dla kogoś.

Jak procentowo określiłby Pan spadek klientów Pana sklepu po tym, jak duże markety zaczęły powstawać u nas jak grzyby po deszczu ?

Spadek był systematyczny. W dokładnych wyliczeniach należałoby ująć inflację. Nie można zapominać także, że wiele drobnych sklepów niestety nie wytrzymało presji dużych marketów. Jest ich zdecydowanie mniej niż w przeszłości. Mnie udało się przetrwać, ale szacuję, że w moim przypadku jest to spadek obrotów grubo ponad 50 proc.

A to, że duża część zagranicznych marketów nie płaci w Polsce podatków? Jak Pan to ocenia?

Zdecydowanie negatywnie. Nieopodatkowany kapitał wypływa z Polski. Jako mikroprzedsiębiorca jestem mocno zaniepokojony tymi mechanizmami – to przecież powoduje wzmocnienie pozycji dużych zagranicznych graczy na polskim rynku, a tym samym osłabia mikroprzedsiębiorców. Niepokoi mnie też „decyzyjność tych działań”, krótko mówiąc – dlaczego tak się dzieje.

Jest Pan właścicielem sklepu w Krakowie, wiem, że dużo Pan podróżuje po Polsce. Czy taka sytuacja jest w całym kraju, czy też są regiony, gdzie polscy właściciele potrafią skutecznie walczyć z zagraniczną konkurencją?

Niestety, nie zaobserwowałem skutecznej obrony przeciwko dużym graczom. Potężny kapitał pożera drobniejszy. Będzie to robił tak długo, jak długo będzie się to mu opłacać. W Polsce widziałem też regiony uboższe bądź rzadziej zaludnione, na których po prostu duży kapitał nie jest mocno rozwiniętych, mam na myśli infrastrukturę. O tym decyduje tylko rachunek zysków i strat.

Polacy są coraz bardziej świadomi tego, że kupując polskie produkty, mogą przyczynić się do zapewnienia miejsc pracy w Polsce?

Niestety, świadomość ta jest wciąż bardzo mała. Telewizja jest niestety dla większości ludzi najbardziej wiarygodnym i pięknym oknem na świat. Tam zamieszczane są reklamy, a te z kolei to pieniądze zainwestowane przez koncerny. Pieniądze, które tym koncernom muszą się zwrócić. Drobnych polskich przedsiębiorców reklamują już nieliczni. Uważam, że jest to bardzo ważne, aby przypominać Polakom o tym, że kupując polskie produkty, pomagają tak naprawdę sobie, swojej rodzinie, sąsiadom… Są oczywiście towary, których nie produkuje się już w Polsce bądź nigdy nie produkowało. Jeśli jednak mam do wyboru, zwłaszcza produkty żywnościowe, zdecydowanie wybieram polskie.

Pan także stara się kupować polskie produkty?

Oczywiście. Kupuję i zachęcam innych do kupowania polskich produktów. Jest to jedna z dróg do tego, aby nam wszystkim w Polsce żyło się lepiej. Kapitał, który zostaje w kraju, jest przecież pomnażany przez reinwestycje. Pozwalając się bogacić rodzimym przedsiębiorcom, sprzyjamy mechanizmowi, w którym kapitał pozostaje w Polsce. Oczywiście przedsiębiorca też musi być świadomy tej zależności. Ten mechanizm buduje gospodarkę, zmniejsza bezrobocie. Sprzyja również innym obywatelom, gdyż odprowadzane w Polsce podatki zasilają budżet, a ten z kolei przy mądrych rządach sprzyja obywatelom. Zachęcam równocześnie do pogłębiania wiedzy oraz świadomości, jak bardzo to wszystko jest ważne. Polska potrzebuje świadomych obywateli, myślących wspólnotowo i państwowo. Dlatego na ile to tylko możliwe, zachęcam do uważnych, polskich zakupów także po Świętach Wielkanocnych….

Rozmawiał Jarosław Mańka

Jarosław Mańka
Jarosław Mańka
Dziennikarz, reżyser, scenarzysta i producent, autor kilkunastu filmów dokumentalnych i reportaży (kilka z nich nagrodzonych). Absolwent historii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pasjonat podróży i tajemnic historii. Propagator patriotyzmu gospodarczego. Współpracownik magazynu „Nasza Historia”.

INNE Z TEJ KATEGORII

Dowiedz się, jak inwestują najlepsi! Zapraszamy na darmową konferencję Invest Cuffs 2024

Już 5 –6 kwietnia 2024 r. odbędzie się kolejna edycja Konferencji i Targów Invest Cuffs. Będzie to już dziesiąta odsłona wydarzenia, które corocznie przyciąga do Krakowa kilka tysięcy uczestników, mających możliwość wysłuchania wykładów prowadzonych przez niemal 200 prelegentów. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do udziału w tym wydarzeniu i wspólnego tworzenia historii rynku inwestycyjnego.

Zapraszamy na 22. Międzynarodową Konferencję Baltic Management Development Association

W imieniu Zarządu BMDA, Collegium Prometricum oraz naszym – jako Patrona Medialnego wydarzenia, mamy zaszczyt zaprosić do udziału w 22. Międzynarodowej Konferencji BMDA (Baltic Management Development Association) pod hasłem „Mastering the Future: AI Impact on Business Models and Practice”. Konferencja odbędzie się w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku w dniach 25–26 kwietnia 2024 r.

Rola elektrowni szczytowo-pompowych w zielonej transformacji

Elektrownie szczytowo-pompowe to obecnie najbardziej dojrzała technologia magazynowania energii, charakteryzująca się niezwykle długim czasem eksploatacji. Przy rosnącym udziale źródeł wykorzystujących energię odnawialną, takich jak instalacje fotowoltaiczne, czy farmy wiatrowe, jednostki te mają coraz większe znaczenie w zielonej transformacji. W Młotach w Gminie Bystrzyca Kłodzka przygotowywany jest największy tego typu magazyn energii w Polsce.

INNE TEGO AUTORA

Męczennik, który sam domagał się, by zostać patronem Polski

16 maja w sanktuarium w Strachocinie uroczyście obchodzony jest odpust św. Andrzeja Boboli w rocznicę jego okrutnej śmierci, jaką odniósł z rąk Kozaków w 1657 r. Męczennik jest prawdopodobni jedynym świętym, który... sam domagał się, by zostać patronem Polski.
4 MIN CZYTANIA

Konstytucja 3 Maja nie była pierwszą w Europie? Wzorowała się na konstytucji Rzeczypospoliej Pawłowskiej

4 kwietnia 1791 roku, miesiąc przed uchwaleniem Konstytucji 3 Maja, Sejm Rzeczypospolitej uchwalił konstytucję (położonej na Wileńszczyźnie) Rzeczypospolitej Pawłowskiej – miniaturowej chłopskiej republiki założonej przez ks. Pawła Ksawerego Brzostowskiego. Ten wizjoner jako pierwszy w Europie ustanowił prawa znoszące pańszczyznę, nadające wolność osobistą oraz formę samorządu.
5 MIN CZYTANIA

Czy komiksowa Biblia stanie się hitem również w Polsce?

Twórcy komiksowi pracujący dla Marvela i DC Komiks po sukcesie komiksu „JEZUS” postanowili zilustrować całą Biblię. Komiksowa adaptacja Pisma Świętego podbiła serca fanów w USA. Czy okaże się hitem również nad Wisłą?
2 MIN CZYTANIA