Fot. Pixabay

Francuska PSA i Fiat-Chrysler (FCA) będą musiały udowodnić, że tak nie jest. Komisja Europejska wszczęła „dogłębne dochodzenie” w sprawie fuzji producentów samochodów, którzy po połączeniu stworzą czwartą największą grupę motoryzacyjną na świecie.

Konkurencja obawia się połączenia koncernów. Silna pozycja obu grup w sektorze pojazdów użytkowych została zauważona, kiedy ogłoszono plany fuzji pod koniec 2019 r. Operacja miała trwać od 12 do 18 miesięcy.

Obie grupy razem będą miały 34 proc. europejskiego rynku samochodów dostawczych: PSA zdobyła 25 proc. rynku dzięki produkcji Citroën Berlingo, Peugeot Partner i Peugeot Expert, podczas gdy Fiat-Chrysler ma 9 proc. dzięki Ducato, Doblo i Talento.

Jednak na całym rynku europejskim te dwie grupy nie przekroczą progu 40 proc., ogólnie uznanego przez Komisję Europejską za niedopuszczalny.

KE w komunikacie prasowym napisała, że operacja połączenia obu koncernów może osłabić konkurencję w co najmniej 15 krajach, w tym we Francji, Wielkiej Brytanii, Włoszech i Hiszpanii.

W szczególności konkurencja może zostać zakłócona we Francji, według danych CCFA (Komitet Francuskich Producentów Samochodów), PSA i Fiat osiągnęli prawie 44 proc. rynku lekkich samochodów dostawczych (LCV) w pierwszych pięciu miesiącach 2020 r. Według szacunków firmy badawczej Kepler Cheuvreux, obie grupy miałyby razem łącznie ponad 45 proc. rynku we Włoszech i prawie 35 proc. w Hiszpanii.

„W wielu krajach PSA lub FCA są już na szczycie rynku lekkich samochodów dostawczych, a połączenie wyeliminowałoby jednego z głównych konkurentów” – uważa Komisja Europejska. W większości z 15 krajów, o których mowa, przewiduje się skumulowany udział w rynku, a PSA – Fiat-Chrysler miałby również „najszerszą gamę marek i modeli wszystkich typów”.

KE najwyraźniej podzieliła kategorię lekkich samochodów dostawczych na kilka segmentów, a komunikat prasowy wskazuje na mocną pozycję grupy w segmencie mniejszych pojazdów użytkowych, a zdaniem Brukseli, konkurencja w tej kategorii jest już mniejsza niż w segmencie samochodów osobowych.

KE argumentuje, że „rynek lekkich samochodów dostawczych wydaje się charakteryzować stosunkowo wysokimi barierami wejścia i ekspansji, takimi jak na przykład potrzeba posiadania rozbudowanej sieci usług, które nie mogą zostać utworzone szybko i łatwo. Zatem wejście nowego gracza na rynek wydaje się mało prawdopodobne”.

Komisja ma 90 dni roboczych na ustalenie, czy jej podejrzenia dotyczące fuzji są uzasadnione. A dwaj producenci mogą zaproponować „środki zaradcze”. Dyskretne negocjacje ze służbami Komisji powinny zatem odbyć się do 22 października, kiedy to Bruksela będzie musiała podjąć ostateczną decyzję. Najbardziej prawdopodobnym rozwiązaniem, które rozwiałoby obawy władz europejskich, byłoby wycofanie jednej lub kilku marek w niektórych krajach. Ale PSA i Fiat-Chrysler prawdopodobnie zdecydują się na to rozwiązanie tylko w ostateczności.

Obie grupy zareagowały błyskawicznie na ogłoszenie Komisji. Opublikowały komunikat, w którym informują, że zamierzają „kontynuować współpracę […] w tym samym konstruktywnym duchu, który zdefiniował projekt połączenia grup”. Koncerny zamierzają przedstawić KE – i pozostałym organom regulacyjnym – istotne zalety fuzji dla swoich klientów, dla przemysłu europejskiego i każdej z firm. Potwierdziły tym samym swój cel zakończenia operacji do końca pierwszego kwartału 2021 r.

Koncerny PSA – Fiat Chrysler otrzymały już zielone światło na fuzję od organów antymonopolowych w dziewięciu krajach, w tym w Stanach Zjednoczonych, Chinach, Japonii i Rosji.