fbpx
sobota, 20 lipca, 2024
Strona głównaFelietonKoniec oświecenia

Koniec oświecenia

Historią rządzą prawidłowości. Prawidłowości epok. Patrząc na dzieje, ze zdumieniem zastanawiamy się, jak ludzie mogą doprowadzać do tego, że każdy okres prosperity, dynamicznego rozwoju dobrobytu ekonomicznego, stabilizacji demokracji, bezpiecznego i dobrze funkcjonującego społeczeństwa dobiega ostatecznie końca.

Sinusoida czasów. Po starożytności nastąpiły wieki kojarzącego się z marazmem średniowiecza, oświecenie zostało zastąpione czasem baroku. W każdej epoce upadały wielkie imperia. Jak to się dzieje? Nie będę przywoływał wielu autorów, którzy już to opisali. Nie muszą zresztą Państwo czytać opasłych tomów. Wystarczy spojrzeć na to, co dzieje się wokół nas.

Minione dekady to epoka bezprecedensowego rozwoju gospodarczego, społecznego, technologicznego i stabilizacji politycznej. Dokonania ostatniego stulecia są bezprecedensowe w historii świata. Dorobek wszelkich opisanych i znanych nam poprzednich epok został w jedno stulecie prześcignięty w tempie logarytmicznym. Nic jednak nie trwa wiecznie – jak nauczyła nas historia. Pojawiają się wskaźniki świadczące o tym, że okres najjaśniejszego oświecenia w historii ludzkości powoli gaśnie. Zaczynamy barok!

Dlaczego tak twierdzę? Ponieważ w dominującym nurcie decyzji w państwach rozwiniętych dominuje degrowth. Samoograniczanie swojego rozwoju. Ograniczanie zasad klasycznej demokracji, wolnego rynku i wolności słowa. Czyli zjawisk, które najczęściej stanowiły podstawy do wykreowania największych osiągnięć ludzkości.

Ograniczanie rozwoju gospodarczego nie jest już jedynie sloganem skrajnych środowisk antykapitalistycznych. Świat ogranicza rozwój swoich gospodarek poprzez ich przeregulowanie, rosnące opłaty za emisje CO2, ograniczanie działania wybranych sektorów, zmniejszanie granic wolności gospodarowania indywidualną własnością, czy wolnością zawierania umów. Wiele z tych rozwiązań jest nam dyktowane przez m.in. Brukselę.

Ograniczamy procesy demokratyczne. Rosnące na siłę (szczególnie po koronakryzysie) apetyty rządów i urzędniczych elit najchętniej nie przeprowadzałyby już kolejnych wyborów. Swoją drogą brukselskie elity nigdy z tych wyborów nie pochodziły. Media przestały być graczem patrzącym na ręce politykom, a przypięły się tożsamościowo do plemion walczących o władzę.

Walczący o wolność aktywiści, niosąc na ustach hasła wolności osobistej, najchętniej ocenzurowaliby wszystko, co nie jest spójne z ich definicją właściwego porządku społecznego.

Wszystko to wzmocnione zostało odwrotem od globalizacji i budowaniem przewag komparatywnych na rzecz izolacjonizmu narodowego kolejnych państw. Do głosu dochodzą jeszcze antynaukowe tezy płaskoziemców, antyszczepionkowców, czy też wyznawców chemtrails.

A propos znaków na niebie. Wszystkie one wskazują, że historii dziejów nie oszukamy. Sami sobie kończymy nasze wielkie oświecenie. Najgorsze w tym jest to, że jak zawsze Polska załapała się na epokę spóźniona. Gdy rozwinięte kraje Zachodu postanowiły, że czas już się zwijać, my dopiero się rozkręcaliśmy. Oni się najedli i odchodzą od stołu. Nam, ciągle jeszcze głodnym rozwoju, dobrobytu i wolności, mówi się, że czas już wychodzić. W końcu trzeba być fit for 55!

Piotr Palutkiewicz
Piotr Palutkiewicz
Ekonomista. Wiceprezes Warsaw Enterprise Institute. Absolwent Grand Valley State University (dyplom MPA), Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie oraz Newcastle Business School. Członek Rady Działalności Pożytku Publicznego. Współzałożyciel i były Prezes Zarządu Instytutu Gospodarczego i Konsumenckiego Instigos. Ekspert i menadżer w wielu organizacjach pozarządowych. Posiada szerokie doświadczenie biznesowe m.in. w bankowości, energetyce i mediach oraz jako konsultant w licznych branżach. Publicysta i komentator gospodarczy.

INNE Z TEJ KATEGORII

Czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal

Z pewnością zgodzimy się wszyscy, że najbardziej nieakceptowalną i wywołującą oburzenie formą działania każdej władzy, niezależnie od ustroju, jest działanie w tajemnicy przed własnym obywatelem. Nawet jeżeli nosi cechy legalności. A jednak decydentom i tak udaje się ukryć przed społeczeństwem zdecydowaną większość trudnych i nieakceptowanych działań, dzięki wypracowanemu przez wieki mechanizmowi.
5 MIN CZYTANIA

Legia jest dobra na wszystko!

No to mamy chyba „początek początku”. Dotychczas tylko się mówiło o wysłaniu wojsk NATO na Ukrainę, ale teraz Francja uderzyła – jak mówi poeta – „w czynów stal”, to znaczy wysłała do Doniecka 100 żołnierzy Legii Cudzoziemskiej. Muszę się pochwalić, że najwyraźniej prezydent Macron jakimści sposobem słucha moich życzliwych rad, bo nie dalej, jak kilka miesięcy temu, w nagraniu dla portalu „Niezależny Lublin”, dokładnie to mu doradzałem – żeby mianowicie, skoro nie może już wytrzymać, wysłał na Ukrainę kontyngent Legii Cudzoziemskiej.
5 MIN CZYTANIA

Rozzłościć się na śmierć

Nie spędziłem majówki przed komputerem i w Internecie. Ale po powrocie do codzienności tym bardziej widzę, że Internet stał się miejscem, gdzie po prostu nie można odpocząć.
6 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Bo u nas w gminie dobrze jest

Kolejne światowe rankingi dostarczają danych mówiących o niebywałym sukcesie i potencjale do dalszych wzrostów nie tylko całego naszego kraju, ale także naszych największych ośrodków miejskich.
3 MIN CZYTANIA

Tego felietonu nie sponsoruje CPK

Ogromne zainteresowanie wokół internetowego hasztagu #TakDlaCPK pokazało, że sami bierzemy sprawy w swoje ręce wywierając presję społeczną na osiągnięcie pożądanych rezultatów.
3 MIN CZYTANIA

Nie zgrzeszmy zaniedbaniem

Uderzenie w gotówkę to nie tylko uderzenie w nasze kieszenie z tytułu opłat i prowizji na rzecz instytucji finansowych. To także podkopanie fundamentów naszej wolności i prywatności.
3 MIN CZYTANIA