Koronakryzys uderzył przede wszystkim w sektor MŚP torpedując jego możliwości rozwoju – nie pozostawia wątpliwości nowy raport Ernst&Young. Blisko 60 proc. firm, głównie małych i średniej wielkości, zrezygnowało z inwestycji planowanych jeszcze przed ogłoszeniem pandemii.

Chociaż w biznesie oceny ostatniego, kryzysowego roku, są ogólnie raczej neutralne (bo przy 36 proc. przedsiębiorców oceniających źle sytuację swoich firm, 33 proc. ocenia ją pozytywnie, a 30 proc. neutralnie), to najwięcej optymizmu mają firmy duże i średniej wielkości, w tym przede wszystkim – produkcyjne i budowlane. Natomiast najgorzej postrzegają swoją sytuację mikroprzedsiębiorstwa. Tu spadek przychodów o co najmniej jedną czwartą wskazało aż 65 proc. firm.

Znacząco „oberwały” koronakryzysem firmy usługowe, w tym także (ale nie tylko) powiązane z turystyką. Aż 95 proc. przedstawicieli branży hotelarskiej i gastronomicznej ocenia sytuację swojej firmy jako złą. W oczach samych przedsiębiorców branże, które najbardziej straciły z powodu pandemii, to właśnie turystyka i hotele oraz gastronomia, rozrywka i sport. Ponad połowa wszystkich przedsiębiorców sygnalizuje, że przez ostatni rok ich przychody spadły o co najmniej 25 proc.

źródło: E&Y, raport „Rok z COVID-19 oczami polskich przedsiębiorców” 

Tarcze chroniły głównie duże firmy

Ponad połowa przedsiębiorstw, próbując dostosować się do wymogów pandemicznych, „zjadała” swoje oszczędności. W tym kontekście raport demitologizuje pojawiającą się czasem opinie o szczególnym znaczeniu rządowych tarcz jako osłony MŚP mającej amortyzować skutki epidemicznych obostrzeń. Owszem, tarcze pomogły, ale przede wszystkim dużym przedsiębiorstwom.
– Wśród mikro i małych firm relatywnie dużym zainteresowaniem cieszyła się natomiast dedykowana im pożyczka ze środków Funduszu Pracy i zwolnienia ze składek ZUS – czytamy w raporcie.

Przedsiębiorcom doskwierał (i doskwiera nadal) przede wszystkim spadek liczby klientów (48 proc. wskazań) oraz wysokie koszty bieżącej działalności (44 proc. wskazań). Pomimo tego, ogromnej większości właścicieli firm udało się otrzymać zatrudnienie na tym samym poziomie, co przed pandemią, a 8 proc. nawet zwiększyła liczbę pracowników. Z drugiej jednak strony prawie 60 proc. przedsiębiorców jest zmuszonych zrezygnować z planowanych inwestycji.


źródło: E&Y, „Rok z COVID-19 oczami polskich przedsiębiorców”

Najwyższa pora to kończyć

Firmy oczekują obecnie od rządu przede wszystkim zniesienia restrykcji związanych z pandemią, a nie dotacji i rekompensat i mówi o tym aż 44 proc. przedsiębiorców. Chcą też, by podatki odprowadzane były jedynie od opłaconych faktur i jest to jak najbardziej logiczne. Tak jak zdecydowanie logicznym jest wygaszenie pandemicznej histerii i pozwolenie gospodarce na powrót do normalnego funkcjonowania.