Firmy z branży kurierskiej podnoszą ceny i wprowadzają dodatkowe opłaty za usługi – podaje „Rzeczpospolita”.

Pexels.com

Z uwagi na wysoką inflację oraz pogarszające się nastroje konsumentów eksperci przewidują spowolnienie w branży kurierskiej. Co więcej, przewidywane są spadki nawet w zbliżającym się już sezonie świątecznym, w którym zwykle notowano rekordowe wyniki.

– Z całą pewnością spowolnienie dynamiki w branży e-commerce przekłada się na słabsze niż oczekiwane wyniki sektora kurierskiego w Polsce. Tym co najbardziej bezpośrednio wpłynęło na firmy KEP, jest wzrost cen paliw – powiedział w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Marcin Susmanek, członek zarządu firmy Alsendo, która operuje serwisami TaniKurier, Apaczka i Sendit.

Nowe opłaty za usługi wprowadziła już sieć kurierska DPD, u której od listopada do każdej przesyłki i palety zarówno w serwisie krajowym, jak i międzynarodowym będzie doliczana specjalna opłata energetyczna. Z kolei w 2023 r. DHL ma zamiar wprowadzić zmienną stawkę, która będzie obowiązywać w szczytowych okresach.

Eksperci, z którymi rozmawiała „Rzeczpospolita” przewidują, że tegoroczny szczyt pod względem wolumenów będzie mniejszy niż poprzedni, ale przychody będą podobne, bo zostaną one wyrównane wyższymi cenami. Nie wiadomo jednak, jak w obliczu coraz bardziej powszechnej drożyzny zachowają się konsumenci, a ich mniejsza aktywność bezpośrednio przełoży się na wyniki firm kurierskich.

Źródło: Rzeczpospolita

Poprzedni artykułMorskie farmy wiatrowe szybko nie powstaną
Następny artykułDostawy żywności w UE nie będą zagrożone?