Tworzenie magazynów energii powinno stanowić obecnie priorytet wszelkich działań wokół energetyki, bo pozwalają one stabilizować sieć i znacznie efektywniej wykorzystywać instalacje OZE. Planowane, bądź już realizowane, większe inwestycje w magazyny energii, które mogłyby brać udział także w aukcjach OZE oraz rynku mocy, realizują przede wszystkim duże polskie przedsiębiorstwa energetyczne. Jest tu jednak miejsce także dla MŚP.

Ben_Kerckx/Pixabay

Zaprojektowane przez technologów efektywne magazyny energii przyjmują jej nadwyżki powstałe w sprzyjających warunkach naturalnych, uzupełniając niedobory energii w okresie największego zapotrzebowania. Nie tylko umożliwiają dostarczanie energii do systemu energetycznego w czasie jej chwilowych deficytów, ale także stabilizują napięcie w sieci zasilania, chroniąc ją też przed przeciążeniem – jest to obecnie rosnący problem związany z instalacjami OZE, nie tylko z fotowoltaiką. Magazyny energii chronią też odbiorców przed krótkotrwałymi utratami mocy skutkującymi przerwami w dostawach prądu, pełniąc ważną funkcję integratora energetyki rozproszonej.

Małe instalacje w Europie

Agresja rosyjska na Ukrainę i reakcja Rosji w postaci reembarga na dostarczanie ropy i gazu, dała wiele do myślenia ludziom zaangażowanym w utrzymanie bezpieczeństwa energetycznego, przyspieszając inwestycje w segmencie OZE. OZE mają jednak największy sens, jeśli towarzyszą im inwestycje w magazyny energii.

Według raportu SolarPower, już w 2019 roku w krajach europejskich zainstalowano bateryjne, domowe magazyny energii o łącznej pojemności 745 MWh, co stanowi wzrost o 57 proc. w porównaniu do roku 2018. Niemieckie domowe urządzenia magazynowania energii mają łączną pojemność 496 MWh. Na dalszych miejscach, jeśli chodzi o magazynowanie energii na potrzeby domów jednorodzinnych, plasują się: Włochy (89 MWh), Wielka Brytania (38 MWh), Austria (37 MWh) i Szwajcaria (20 MWh). Inwestycji w magazyny energii nie zahamowała nawet pandemia koronawirusa – przybyło instalacji o łącznej pojemności 810 MWh. Według prognoz, w 2022 r. osiągnięty zostanie rekord, jeśli chodzi o zmagazynowaną energię – 1 GWh zainstalowanych domowych magazynów w skali rocznej. Ich łączna pojemność do 2024 roku ma osiągnąć 7,2 GWh.

U nas budują duzi

W Polsce w magazyny energii inwestują przede wszystkim czempiony naszej gospodarki – duże spółki związane bezpośrednio lub pośrednio z energetyką. Na początku kwietnia 2021 roku powstał największy – jak dotąd – magazyn energii o mocy 6 MW i pojemności 27 MWh. Inwestycja została zrealizowana przez PSE, Energę i Hitachi. Jest to polsko-japoński projekt, a hybrydowy magazyn (tzw. BESS) został zlokalizowany na terenie farmy wiatrowej Bystra. Wykorzystano dwie technologie – magazyn o mocy 1 MW oparto na akumulatorach litowo-jonowych, a 5 MW pracuje na bazie technologii kwasowo-ołowiowej. Również Energa ma oparty na bateriach magazyn w Pucku, drugi zaś zamierza zainstalować przy farmie słonecznej w Czernikowie.

PGE swoje magazyny litowo-jonowe uruchomiła w podkarpackiej Rzepedzi i w Międzybrodziu Żywickim na górze Żar. Są to instalacje o mocy ok. 2,1 MW i pojemności 4,2 MWh, pracujące na bateriach litowo-jonowych Tesli. Celem ich budowy jest poprawa stabilności zasilania odbiorców korzystających z instalacji OZE na Podkarpaciu. Do 2030 roku spółka zamierza stworzyć magazyny energii o mocy około 800 MW. Największy, nazywany CHEST, o mocy 205 MW i pojemności 820 MWh, ma powstać w Żarnowcu. Również te będą pracować w oparciu o baterie litowo-jonowe. Natomiast Enea zamiesza stworzyć magazyny energii w Zielonej Górze, Bydgoszczy, Pogorzelicy, Gubinie i w Opalenicy w oparciu o rożne technologie magazynowania energii – kondensatory litowo-jonowe i dwuwarstwowe oraz baterie litowo-jonowe (LFP, LTO), a także ołowiowo-kwasowe. Technologie będą bardziej przypominać te wykorzystywane w Niemczech i innych krajach europejskich, a pojemność magazynów energii wyniesie od 1,8 do 100 kWh.

W magazyny energii inwestuje na swoje potrzeby także PKP Energetyka. Magazyn o mocy 5,5 MW i pojemności 1,2 MWh powstał w Garbcach na Dolnym Śląsku. Magazynuje on energię z sieci trakcyjnej kolei. Jeśli inwestycja spełni oczekiwania, planowane jest utworzenie w całym kraju ok. 300 podobnych magazynów energii.

Mniejsze firmy też skorzystają

Mniejsze firmy mogą występować zarówno w roli inwestora, jak i wykonawcy infrastruktury magazynowej oraz beneficjenta działania magazynów energii (o ile korzystają z instalacji OZE). Według Barbary Adamskiej, prezes Polskiego Stowarzyszenia Magazynowania Energii, pojawiają się już prywatne magazyny idące „za licznikiem”. Pracują one na rzecz większych zakładów oraz magazynów zintegrowanych z OZE. Przykładem takiej inwestycji jest Energetyczny Klaster Oławski.

W związku ze zmianą metody transformacji energetycznej kraju oraz wygaszaniem działalności kopalń, pojawił się nowy pomysł na zagospodarowanie pogórniczych terenów na Śląsku. System Śląskich Magazynów Energii ma pozwolić na wykorzystanie istniejącej po kopalniach infrastruktury. – Stworzy on także nowe miejsca pracy przynosząc bezpieczeństwo i niezależność energetyczną całego regionu – mówi Artur Soboń, sekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju i Technologii.

Okazuje się, że pokopalnianą infrastrukturę można wykorzystać na zrobienie na jej bazie magazynów energii. Według technologów pracujących przy tym projekcie, można w tym celu skorzystać z urządzeń szybowych. W pracach adaptacyjnych mogłyby wziąć udział także polskie MŚP. Energia może być wytwarzana (a potem magazynowana) przez wlewanie pod ciśnieniem wody do szybów lub też w powolny sposób – z wykorzystaniem grawitacyjnie przemieszczanych zbiorników wody.

Magazyny energii w Polsce (i nie tylko w Polsce) dopiero raczkują. Gdy powstanie ich w kraju więcej, przyczynią się do stabilizacji sieci energetycznej, przeciążonej pracą farm wiatrowych i fotowoltaiki. Sprzyja temu nowelizacja Prawa energetycznego, która weszła w życie 3 lipca 2021 roku – inwestycja w magazyn energii może stanowić dla operatorów systemu tzw. koszt uzasadniony, co w założeniu powinno ułatwić wykorzystanie magazynów na potrzeby zapewnienia bezpieczeństwa pracy sieci.

Poprzedni artykułDwie podwyżki płacy minimalnej w jeden rok
Następny artykułTo jest katastrofa liczona w miliardach!