Władze Ukrainy otrzymały sfinansowany przez PKN Orlen transport z zestawami do korzystania z internetu satelitarnego Starlink, zapewnianego krajowi przez firmę SpaceX Elona Muska. System jest wykorzystywany m.in przez ukraińską elitarną jednostkę posługującą się dronami. Dzięki temu bezzałogowce są w stanie w warunkach nocnych wykrywać i skuteczne niszczyć rosyjskie czołgi oraz wozy opancerzone.

Elon Musk (Fot. Pixabay)

Pod koniec lutego wicepremier i minister transformacji cyfrowej Ukrainy, napisał do Elona Muska na Twitterze. Zauważył, że podczas gdy firma biznesmena planuje kolonizację Marsa, Rosja próbuje okupować Ukrainę, a gdy firma Muska z sukcesem testuje rakiety wielokrotnego użytku, rosyjskie rakiety są wystrzeliwane na ukraińskich cywilów. Poprosił Muska, by zapewnił Ukrainie stacje do internetu satelitarnego Starlink. Biznesmen odpowiedział jeszcze tego samego dnia. „Usługa Starlink jest teraz aktywna w Ukrainie. Więcej terminali w drodze” – poinformował.

2 marca Mykhailo Fedorov poinformował, że świadczony przez SpaceX internet satelitarny Starlink działa już na Ukrainie. – Dzięki Starlinkowi nasze miasta pozostają połączone oraz działają służby ratujące życie – podkreślił. Zaznaczył, że w związku z atakami rosyjskimi na infrastrukturę Ukraina potrzebuje generatorów prądu, żeby utrzymać działanie Starlinka i opartych na nim usług.

Następnego dnia Elon Musk poinformował, że oprogramowanie Starlinka zostało zaktualizowane „w celu zmniejszenia szczytowego zużycia energii, dzięki czemu Starlink może być zasilany z zapalniczki samochodowej”. „Włączono roaming mobilny, dzięki czemu antena z układem fazowanym może utrzymywać sygnał podczas poruszania się pojazdu” – dodał biznesmen.

Musk chciał wcześniej pojedynku z Putinem: „Niniejszym wyzywam Władimira Putina na pojedynek. Stawką jest Ukraina” – pisał Elon Musk na Twitterze. „Czy przyjmujesz to wyzwanie?” – spytał, pisząc po rosyjsku. Do jego wpisu odniósł się Dmitrij Rogozin, wicepremier Rosji odpowiadający za przemysł obronny i kosmiczny. Zacytował fragment utworu Aleksandra Puszkina „Opowieść o papieżu i jego robotniku Bałdzie” w kpiącym tonie opisujący przesadne ambicje „małego diabełka”. „Widzę, że jesteś twardym negocjatorem. OK, możecie mieć 10 proc. więcej pieniędzy z pay per view” – skomentował Musk.

Stworzony przez należącą do Elona Muska firmę SpaceX system Starlink dostarcza łączność internetową za pomocą satelitów umieszczonych w przestrzeni okołoziemskiej. Publiczne testy internetu Starlink rozpoczęły się w USA jesienią 2020 roku. Docelowo usługa ma być świadczona na całym świecie z wykorzystaniem ok. 12 tys. satelitów. Wiosną ub.r. SpaceX zawarł z Google porozumienie, w ramach którego z internetu Starlink będą mogły korzystać centra przetwarzania danych Google Cloud. Ma to pomóc w dostępie do chmury Google szczególnie tym firmom i organizacjom, które działają na terenach z utrudnionym dostępem do internetu. Użytkownicy z Polski zestawy do internetu Starlink mogą zamawiać od jesieni ub.r.

Jak podaje „The Times” system satelitarny pomaga elitarnej ukraińskiej jednostce dronów niszczyć rosyjską broń. Specjalistyczna jednostka rozpoznania powietrznego Aerorozvidka używa dronów wyposażonych w kamery termowizyjne, aby widzieć w warunkach nocnych rosyjskie pojazdy wojskowe, takie jak czołgi i wozy dowodzenia. Maszyny zostały zmodyfikowane tak, aby mogły zrzucać na cele granaty przeciwczołgowe.

Szerokopasmowy system internetowy Starlink zapewnia zespołom dronów możliwość pracy nawet w przypadku przerw w dostawie prądu lub internetu, które są powszechne na ogarniętej wojną Ukrainie. Nie podano dokładnych statystyk, jednak Ukraińcy twierdzą, że przy wykorzystaniu elitarnych dronów i Starlinka do tej pory udało im się wyeliminować z walki kilkadziesiąt celów.

Wirtualnemedia.pl/KR

Poprzedni artykułCzy Polskę stać na zbrojenia?
Następny artykułDlaczego większość UE nie popiera rozwiązania energetycznego zaproponowanego przez Hiszpanię?