fbpx
środa, 29 maja, 2024
Strona głównaBiznesPoland Prize dla młodych, zagranicznych firm

Poland Prize dla młodych, zagranicznych firm

Trudno rozkwitnąć polskiemu start-upowi w obecnych, skomplikowanych warunkach prowadzenia działalności gospodarczej. Czy wobec tego sprowadzanie do Polski młodych firm z zagranicy jest dobrym pomysłem? Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) uważa, że tak, wskazując także na korzyści wizerunkowe dla Polski.

Zainicjowany przez PARP konkurs pod nazwą „Programy Akceleracyjne – Poland Prize” ma na celu ściągnięcie do Polski zagranicznych start-upów, a następnie ułatwienie im rozpoczęcia działalności; w tym pomoc przy nawiązywaniu współpracy z krajowymi partnerami biznesowymi.

To już druga odsłona tego konkursu. Pilotażowa wersja programu PARP została rozpisana na lata 2018-2020. Efektem pilotażu było sprowadzenie do Polski ponad stu młodych spółek. Jeżeli chociaż część z nich na stałe zakotwiczyła się w naszym kraju płacąc w Polsce podatki, można już mówić o pewnym sukcesie.
Ryzyko finansowania wydaje się być tu niewielkie, a spodziewane korzyści wizerunkowe dla Polski – znaczące. 60-milionowy budżet programu został w całości zasilony z unijnego Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój (działanie 2.5).

– Poland Prize ma zachęcać zagraniczne start-upy do prowadzenia biznesu w Polsce, m.in. dzięki dofinansowaniu rozpoczęcia działalności i mądremu włączeniu w nasz ekosystem start-upowy. Chcemy wzmocnić wizerunek Polski jako kraju pierwszego wyboru w Europie Środkowo-Wschodniej do prowadzenia działalności start-upowej – wyjaśnia Marcin Seniuk, dyrektor Departamentu Rozwoju Start-upów w PARP.

Wsparcie dwuetapowe

Jak działa program? Tak zwany scouting służy wyłowieniu poza granicami naszego kraju młodych firm o dużym potencjale wzrostu i w tym, już na wstępie, pomaga PARP. Zagraniczne firmy nie przeprowadzą się jednak do Polski, jeśli się ich czymś na początek nie zachęci i nie roztoczy nad nimi odpowiedniej opieki.

Oferowany młodej firmie grant w wysokości do 50 tys. zł ma pomóc przez pierwsze trzy miesiące działalności w Polsce. Są to koszty związane przede wszystkim z budową zespołu, szkoleniami, ze spotkaniami biznesowymi, promocją itp. PARP z pieniędzy unijnych sfinansuje więc początki działalności operacyjnej firmy; do 80 procent kosztów kwalifikowanych.

Drugi etap tego programu „akceleracji” zaczyna się w momencie, gdy młoda firma zdobędzie już pierwsze zlecenia, nawiązując udane i – co ważne – trwałe kontakty z partnerami biznesowymi w Polsce. Wtedy firma może liczyć na kolejny grant w wysokości do 250 tys. zł – w tym 200 tys. zł na rozwój swojego produktu oraz 50 tys. zł na pokrycie kosztów usług prawnych, księgowych i doradczych. Te pieniądze muszą zostać spożytkowane przez kolejne 10 miesięcy. Młodej firmie zostanie sfinansowane nawet do 100 procent kosztów kwalifikowanych projektu, co oznacza, że nie musi mieć ona wkładu własnego.

Nabór wniosków od tzw. akceleratorów, czyli zagranicznych firm startujących na polskim rynku, rozpoczął się 18 listopada. Potrwa do 9 grudnia 2020 roku.

Robert Azembski
Robert Azembski
Dziennikarz z ponad 30-letnim doświadczeniem; pracował m.in. w „Rzeczpospolitej”, „Wprost” , „Gazecie Bankowej” oraz wielu innych tytułach prasowych i internetowych traktujących o gospodarce, finansach i ekonomii. Chociaż specjalizuje się w finansach, w tym w bankowości, ubezpieczeniach i rynku inwestycyjnym, nieobce są mu problemy przedsiębiorców, przede wszystkim z sektora MŚP. Na łamach magazynu „Forum Polskiej Gospodarki” oraz serwisu FPG24.PL najwięcej miejsca poświęca szeroko pojętej tematyce przedsiębiorczości. W swoich analizach, raportach i recenzjach odnosi się też do zagadnień szerszych – ekonomicznych i gospodarczych uwarunkowań działalności firm.

INNE Z TEJ KATEGORII

Branża noclegowa liczy długi i wypatruje gości

Rusza sezon dla turystycznych obiektów noclegowych. Bez wątpienia przedsiębiorcy oferujący zakwaterowanie liczą, że w nadchodzących miesiącach utrzyma się tendencja z zeszłego roku, gdy liczba turystów, którym udzielono noclegów wzrosła o blisko 6 proc.
5 MIN CZYTANIA

„Drapieżne koty” z Polski sprawdziły się na polu walki. Ukraińcy zwiększają zamówienia

Polskie wozy bojowe Oncilla, wyprodukowane przez firmę Mista ze Stalowej Woli, doskonale sprawdziły się na polu walki. Na froncie walczy już setka transporterów. Ukraińska armia zamówiła kolejną partię „drapieżnych kotów”.
2 MIN CZYTANIA

Polski drób niedługo znajdzie się na azjatyckich stołach

– Produkujemy rocznie trzy miliony ton mięsa drobiowego. To najwięcej w UE – zaznacza Dariusz Goszczyński, prezes zarządu Krajowej Rady Drobiarstwa – Izba Gospodarcza (KRD-IG). Według niego, wysoka jakość rodzimego drobiu predestynuje go do sprzedaży nawet na tak wymagających rynkach jak Japonia czy Hongkong.
4 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Jak ożywić martwy parkiet nad Wisłą?

Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie nie służy tak naprawdę ani inwestycjom indywidulanym, ani małym i średniej wielkości firmom. Tym pierwszym w założeniu miała dawać okazje do zysków, dla tych drugich zaś być miejscem pozyskiwania kapitału na rozwój. Tymczasem uciekają z niej zarówni mali, jak duzi.
4 MIN CZYTANIA

Jesteś „pod wpływem”? Nie ruszysz autem

Amerykańska Krajowa Administracja ds. Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (NHTSA) chce wykonać zalecenie Kongresu, by wszystkie nowe auta miały zainstalowaną technologię uniemożliwiającą prowadzenie pod wpływem alkoholu.
< 1 MIN CZYTANIA

Obojętnie, co zrobimy, klimat i tak będzie się zmieniał

Nawet zupełne zaprzestanie emisji CO2 pochodzącego z przemysłu nie wpłynie na zatrzymanie zmian klimatu na Ziemi – przekonuje w zamieszczonym we „Wprost” artykule pt. „Klimat a Człowiek” prof. dr hab. inż. Piotr Wolański, przewodniczący Komitetu Badań Kosmicznych i Satelitarnych PAN.
4 MIN CZYTANIA