Od 17 czerwca zakłady ubezpieczeniowe będą mogły sprawdzać dane o historii mandatów i punktów karnych kierowców, a następnie wykorzystywać je do odpowiedniego podnoszenia ich składek za polisy OC – informuje „Rzeczpospolita”.

Pexels.com

Osoby, które łamią przepisy ruchu drogowego, będą musiały liczyć się z wyższymi cenami za OC, bo według towarzystw ubezpieczeniowych tworzą one większe ryzyko kolizji lub wypadków drogowych. Według Polskiej Izby Ubezpieczeń aż 22 proc. kierowców nie widzi niczego niebezpiecznego w przekraczaniu dopuszczalnej prędkości o 30 km/h.

„Rzeczpospolita” przypomina, że to właśnie nadmierna prędkość jest jedną z głównych przyczyn niebezpiecznych zdarzeń komunikacyjnych w Polsce, a nasz kraj przoduje w Europie w rankingu śmiertelnych ofiar wypadków drogowych. Według wyliczeń dziennika, w ciągu ostatniej dekady ubezpieczalnie w Polsce zlikwidowały aż 19,5 mln szkód komunikacyjnych i wypłaciły ponad 125 mld zł odszkodowań z nimi związanymi.

Dane portalu rankomat.pl mówią, że w I kwartale 2022 r. średnia cena ubezpieczenia OC w Polsce wynosiła 542 zł i była niższa o 12,2 proc. w porównaniu do analogicznego okresu z 2021 r. Najdrożej było w Gdańsku. Prezes rankomat.pl Tomasz Masajło przewidywał jednak, że wraz z rosnącą inflacją i wyższą wartością szkód polisy mogą zacząć drożeć.

Źródło: Rzeczpospolita, rankomat.pl

Poprzedni artykułOto największa bariera dla biznesu
Następny artykułDlaczego warsztat samochodowy może być coraz gorszym interesem?