Dwoje spośród senatorów opozycji już praktycznie jest dogadanych z PiS na przejście do obozu władzy, trwają negocjacje z trzecią osobą – przekazali portalowi fpf24.pl politycy PiS. To oznaczałoby, że Senat rzeczywiście wkrótce może zostać „odbity” przez PiS. Jak powiedziało nam kilku senatorów z Koalicji Obywatelskiej, „operacja ma wielkie szanse powodzenia”. Marszałek Senatu chce ratować sprawę wyjazdem do Kołobrzegu!

Sejmowe i senackie kuluary rozgrzewa teraz walka Prawa i Sprawiedliwości o „przejęcie” Izby Wyższej. To zadanie, zresztą, jako najpilniejsze przekazał swoim ludziom prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jak pisaliśmy, były marszałek Senatu z PiS Stanisław Karczewski potwierdził prowadzenie rozmów z senatorami, którzy byliby zainteresowani współpracą z PiS.

Według naszych informacji, PiS ma dwie osoby „dogadane” na przejście. Trwają rozmowy z trzecią osobą z Senatu. Jeśli te trzy osoby rzeczywiście przeszłyby na stronę obozu Zjednoczonej Prawicy, oznaczałoby to przejęcie Senatu przez obóz rządzący oraz wymianę marszałka Tomasza Grodzkiego. Co na to sam Grodzki?

– Rozmowy takie, czyli o przechodzeniu senatorów do obozu rządzącego, toczą się od początku kadencji i jak na razie nic z tego nie wyszło. Jestem pewien utrzymania senackiej większości – powiedział portalowi fpg24.pl marszałek Senatu Tomasz Grodzki. I dodał: – Mówienie w ogóle o takich propozycjach, o jakich informuje były marszałek Karczewski, jest nieeleganckie.

Tyle tylko, że w kuluarach mówi się nawet nie o trzech, ale czterech senatorach, którzy zasilą Zjednoczoną Prawicę w Izbie Wyższej. Dlatego marszałek Grodzki zaprasza wszystkich opozycyjnych senatorów na wyjazdowe posiedzenie do Kołobrzegu. Tam ma porozmawiać z nimi na temat dalszej współpracy. Bo większość wisi na włosku.