W ostatnim czasie ceny materiałów budowlanych szaleją. Jaka jest tego przyczyna?

Adwokat Jan Styliński, prezes zarządu Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, w rozmowie z tygodnikiem „Do Rzeczy” stwierdził, że w przeciągu ostatnich kilkunastu miesięcy ceny materiałów budowlanych wzrosły od kilkudziesięciu do nawet 250-300 proc.

Prezes Styliński wymienia kilka nakładających się przyczyn powodujących wzrost kosztów materiałów budowlanych:

– Po pierwsze, pandemia i lockdowny zaburzyły łańcuchy dostaw w skali globalnej, co powoduje mniejszą pewność dostaw i mniejszą podaż. Po drugie, skutkiem pandemii są ogromne środki przeznaczane na nowe inwestycje w skali przynajmniej ogólnoeuropejskiej, co zwiększa konkurencję o zasoby, w tym materiały (a w efekcie winduje ceny). Po trzecie, aktywny udział Chin w obiegu globalnym koncentruje się na nabywaniu w różnych częściach globu szeregu surowców potrzebnych do produkcji materiałów budowlanych. W szczególności dotyczy to złomu stalowego, masowo wykorzystywanego do produkcji stali budowlanej. Po czwarte, lawinowo rosnące koszty energii istotnie wpływają na koszt wytworzenia materiałów budowlanych. Jak wiadomo, produkcja materiałów budowlanych jest oraz będzie wysoce energochłonna i jakkolwiek producenci podejmują szereg działań, których celem jest produkcja materiałów z udziałem energii z OZE, to jednak nie wpływa to na zmniejszenie kosztów wytworzenia materiałów. Po piąte, część wytwórców materiałów bądź podmiotów uczestniczących w ich wprowadzeniu na rynek zdaje się wykorzystywać argument ogólnego wzrostu cen, windujących cenniki ponad poziomy wynikające wyłącznie ze wzrostów bezpośrednich kosztów produkcji (surowców).

We wzrośnie kosztów branży budowlanej ma także udział unijna polityka energetyczno-klimatyczna. Na przykład dla cementu dodatkowy koszt wynikający z zakupów limitów emisji CO2 to około 20 euro na tonę z tendencją rosnącą do 30 euro w przypadku, gdy koszty zakupu limitu produkcji CO2 wzrosną do przewidywanych 100 euro/t.

– Polityka klimatyczna ma i będzie miała rosnący udział we wzroście kosztów wytworzenia materiałów budowlanych. Trudno jest w chwili obecnej określić w sposób procentowy udział polityki klimatycznej w takim wzroście, chociażby z uwagi na to, że nie każdy materiał budowlany objęty jest takimi samymi zasadami produkcji z uwzględnieniem emisji CO2. Na przykład, produkcja cementu czy stali uwzględnia wprost limity emisji CO2, aczkolwiek warto podkreślić w tym miejscu, że polskie cementownie mają dziś większy udział energii z OZE wykorzystywanej do produkcji cementu aniżeli średnia z państw UE, co z kolei pozwala korzystać z darmowych limitów emisji. Natomiast w przypadku produkcji gotowych rozwiązań np. prefabrykatów betonowych, korzystających z materiałów bazowych (cement, stal), z jednej strony koszt limitów emisji CO2 został ujęty w koszcie materiału bazowego, z drugiej zaś strony, energia potrzebna do wyprodukowania prefabrykatu również zawiera w sobie koszt limitu emisji CO2. W efekcie trudno jest wskazać procentowy udział polityki klimatycznej w końcowej cenie każdego materiału budowlanego. Niemniej bez wątpienia zaostrzająca się polityka klimatyczna i rosnące ceny energii będą odzwierciedlane we wzrostach cen materiałów budowlanych w kolejnych latach – wyjaśnia prezes Styliński.

Poprzedni artykułChiny i Rosją chcą zbudować niezależną od USA sieć przepływów finansowych
Następny artykułCzy pandemia oznacza więcej upadłości?