Zgodnie z socjalistyczną nowomową, pod hasłem wolności mediów Komisja Europejska rozumie spętanie ich unijnymi regulacjami.

rsunshine/Pixabay

Według nowej propozycji legislacyjnej Komisji Europejskiej wolność mediów ma polegać m.in. na kontroli transakcji na rynku mediów, uregulowaniu warunków funkcjonowania rynku oraz na wprowadzeniu nowych wymogów w sprawie lokowania zasobów państwowych.

– Media stanowią filar demokracji. Jednak obecnie filar ten pęka, a rządy i prywatne grupy próbują wywierać na mediach presję. Dlatego Komisja zaproponuje wspólne zasady i zabezpieczenia w celu ochrony niezależności i pluralizmu mediów. Dziennikarze powinni móc wykonywać swoją pracę, informować obywateli i pociągać władze do odpowiedzialności bezstronnie i bez strachu – mówi Věra Jourová, wiceprzewodnicząca Komisji Europejskiej ds. wartości i przejrzystości.

Jak informuje serwis podatki.biz plan KE „zakłada zmiany w trzech głównych obszarach. W ramach pierwszego z nich przewiduje się kontrolę transakcji na rynku mediów oraz zapewnienie przejrzystości w zakresie własności mediów i badań oglądalności. W kolejnym obszarze określone mają być warunki konieczne do właściwego funkcjonowania rynku mediów (m.in. kwestia pluralizmu poglądów i innowacyjności mediów). Bruksela zamierza też kontrolować alokację zasobów państwowych – w tym przypadku chodzi głównie o niezależność mediów publicznych i zasady dystrybucji reklam państwowych”.