Konfederacja punktuje rząd PiS i wylicza podatki, które od 1 stycznia 2023 r. zostały podniesione, uderzając w kieszenie Polaków.

geralt/Pixabay

Na podstawie zestawienia serwisu Bankier.pl, politycy Konfederacji zaprezentowali listę 10 wyższych podatków na 2023 r.:
1 – brak waloryzacji kwoty wolnej i progów PIT;
2 – osłabienie ulgi na IKZE;
3 – podwyżka VAT na paliwa i energię;
4 – podwyżka opłaty paliwowej;
5 – podwyżka składek ZUS dla przedsiębiorców;
6 – podwyżka akcyzy na alkohol i papierosy;
7 – likwidacja ulgi dla klasy średniej;
8 – podwyżki mandatów, kar i opłat dla kierowców;
9 – podwyżka podatków od najmu mieszkań;
10 – podwyżka stawek maksymalnych podatków lokalnych.

Michał Wawer, skarbnik Konfederacji z Ruchu Narodowego zwrócił uwagę na nieuczciwe metody wprowadzania podwyżek.

– Premier Morawiecki i jego otoczenie to ludzie wręcz wyspecjalizowani w podstępnym podwyższaniu podatków – powiedział Wawer. – Wśród nowych podwyżek możemy znaleźć podniesienie maksymalnych stawek podatków lokalnych. Dzięki temu podwyżka może odbyć się rękami samorządowców, którzy w obliczu nowych wydatków są zachęcani przez rząd do zwiększenia fiskalnych obciążeń.

Poseł Stanisław Tyszka z Nowej Nadziei przypomniał również o utracie dochodów obywateli wskutek gigantycznej inflacji, podczas gdy rosną dochody budżetu państwa. Zdaniem posła Konfederacji jest oczywiste, że za lwią część wzrostu cen odpowiada rząd PiS.

Poprzedni artykułWładza powinna przestać udawać, że Ślązaków nie ma
Następny artykułKrajowy System e-Faktur. Co na to przedsiębiorcy?