Skrajna bieda, definiowana jako liczba ludzi na świecie żyjących za mniej niż 1,90 USD dziennie, spadła z ogromnej liczby 18,2 procenta świata w 2008 r. do zaledwie 8,6 procenta w 2018 roku. Oznacza to, że w ciągu ostatniej dekady liczba osób żyjących w skrajnym ubóstwie spadła o ponad połowę. Oczywiście jest to skomplikowany proces, aby dokładnie zbadać w jaki sposób liczby te przekładają się na lepszą jakość życia, jednakże z czystym sumieniem można przyznać, że dane te są pocieszające. Warto też zauważyć , że postępy w globalnym dobrobycie mają swoje odzwierciedlenie w wielu aspektach życia takich jak: mniejsza śmiertelności dzieci, uzyskanie dostępu do elektryczności przez setki milionów ludzi i wzrost poziomu dochodu na osobę w wielu krajach. Dodatkowo postęp technologiczny, który z każdym rokiem wzrasta , wpływa na nasze codzienne życie. Innowacje w urządzeniach i usługach, takich jak: smartfony, Skype, GPS, Amazon czy technologia Bluetooth, tak bardzo poprawiły naszą jakość życia, że ​​ obecnie trudno byłoby nam z nich zrezygnować.

Ale nie wystarczy być wdzięcznym za ogromny postęp ostatniej dekady. Na początku nowego roku, musimy pamiętać, co przyczyniło się do tego rekordowego postępu gospodarczego- kapitalizm, wolny rynek i wolny handel – nie socjalizm, protekcjonizm czy wielki rząd.

Chelsea Follett z Cato Institute, redaktor naczelna HumanProgress.org, podkreśliła ważną rolę wolności gospodarczej w postępie gospodarczym:
,,Ludzie mogą wyjść z ubóstwa, jeśli tylko pozwolisz im wprowadzać innowacje i wymieniać się doświadczeniami . Widzieliśmy to wielokrotnie: wszędzie tam, gdzie ludzie są wolni, mogą tworzyć bogactwo. W rezultacie osiągnęliśmy standard życia, o którym nasi przodkowie mogli tylko pomarzyć”.- powiedziała. Istnieje wiele badań potwierdzających tą tezę. Dla przykładu, raport Fraser Institute wykazał, że narody, które są ekonomicznie wolne, osiągają lepsze wyniki pod względem wskaźników dobrobytu niż zniewolone kraje. Obejmuje to wyższe wskaźniki dochodu na osobę i niższy wskaźnik umieralności niemowląt.

Niestety wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego postępu. Dlaczego? Ponieważ politycy z obu krańców ideologicznego świata mają manierę, by skupiać się na problemach nękających nasze społeczeństwo i bagatelizować postępy(oprócz tych które mogą sobie bezpośrednio przypisać).

Nie oznacza to, że poważne problemy nie istnieją – oczywiście, one są. Od opieki zdrowotnej po nierówności społeczne, od zmian klimatycznych po utrzymujące się ubóstwo i przemoc – nie ma wątpliwości co do powagi stojących przed nami wyzwań. Niemniej jednak koncentrowanie się wyłącznie na negatywach przynosi efekt przeciwny do zamierzonego. Ignorowanie postępu prowadzi nas do odrzucenia skutecznych systemów, które go zapoczątkowały. To największy powód, dla którego musimy pamiętać, jak daleko zaszliśmy – zarówno socjaliści, jak i populiści obecnie głoszą politykę, która podważyłaby poczynione przez nas postępy. Jeśli polityka socjalistyczna i protekcjonizm antyhandlowy nadal będą się rozprzestrzeniać na świecie, może to spowolnić lub nawet odwrócić postęp ekonomiczny -ostrzega Follett.

Dlatego tak ważne jest, aby ludzie zauważyli dokonany już postęp i docenili to, co go spowodowało.

DL/Washington Examiner