Fot. Pixabay

Chiny błyskawicznie zareagowały na ten ruch. Stwierdziły, że są gotowe umieścić amerykańskie firmy na „liście niewiarygodnych podmiotów”. Środki te obejmowałyby wszczęcie dochodzeń i nałożenie ograniczeń na amerykańskie firmy, takie jak Apple, Cisco Systems, Qualcomm, a także zawieszenie zakupu samolotów Boeing.

Amerykański sekretarz handlu Wilbur Ross tak skomentował te doniesienia: ,,Pomimo działań, które Departament Handlu podjął w ubiegłym roku, Huawei i jego zagraniczne podmioty starają się podważyć bezpieczeństwo narodowe. Nie tak zachowuje się odpowiedzialny globalny obywatel korporacyjny. Musimy zmienić nasze zasady wykorzystywane przez Huawei i uniemożliwić działania sprzeczne z bezpieczeństwem narodowym USA i interesami polityki zagranicznej”.

Zmiana zasad jest ciosem zarówno dla Huawei, jak i tajwańskiej firmy Taiwan Semiconductor Manufacturing Co Ltd., która zapowiedziała, że zbuduje w Arizonie fabrykę chipów o wartości 12 miliardów dolarów.

Firma TSMC (Taiwan Semiconductor Manufacturing Co.), czyli największy producent chipów na świecie, zapewniła że „współpracuje z zewnętrznymi doradcami w celu przeprowadzenia analizy prawnej i zapewnienia kompleksowego badania tych zasad”. Warto zaznaczyć, że łańcuch dostaw w branży półprzewodników jest niezwykle złożony i obsługiwany przez szeroką grupę międzynarodowych dostawców.

Sekretarz stanu Mike Pompeo tak skomentował budowę nowej fabryki w Arizonie: – Ogłoszenie TSMC następuje w krytycznym momencie, gdy Chiny konkurują o dominację w najnowocześniejszych technologiach i kontrolę kluczowych branż. Obiekt TSMC w Arizonie zwiększy niezależność ekonomiczną USA.

Źródło: Lucas Nolan/Breitbart
Tłumaczenie: Dominika Legierska