Sieć polskich supermarketów Dino jest najdroższa w historii. W środę za jedną akcję spółki płacono ponad 388 zł, co oznacza, że warta jest ponad 38 mld zł.

Z wyceną na poziomie 38 mld zł Dino Polska wyprzedza PKO BP (37,64 mld zł), PZU (29,81 mld zł) czy Allegro (27,25 mld zł) i zajmuje drugie miejsce, ustępując pod względem kapitalizacji tylko Orlenowi po połączeniu z PGNiG i Lotosem (73,7 mld zł) – informuje serwis Stockwatch.pl.

Od debiutu z 2017 r. akcje Dino podrożały ponad dziesięciokrotnie. Spółka jest jedną z najszybciej rozwijających się w Polsce sieci detalicznych i dogania Biedronkę. Na koniec września br. działało 2069 sklepów pod marką Dino, czyli 363 więcej niż rok wcześniej. Patrząc w ujęciu metrażowym, w ciągu roku sieć powiększyła się o 22 proc.

Co więcej, jak podaje serwis Stockwatch.pl, w III kwartale br. zysk netto wypracowany przez Dino Polska wzrósł rok do roku o 48 proc. do 339,4 mln zł i był o 8,5 proc. wyższy od prognoz. Z kolei przychody spółki wzrosły o 54 proc. do 5,37 mld zł i przekraczając rynkowe oczekiwania na poziomie 5,09 mld zł.

– Skala naszej działalności rośnie w szybkim tempie. Jest to efektem przyjętego przez nas modelu biznesowego i unikalnego formatu sklepów Dino, który jesteśmy w stanie otwierać blisko miejsc zamieszkania klientów. Równocześnie staramy się prowadzić firmę w sposób efektywny i oszczędny, dzięki czemu możemy oferować naszym klientom niskie ceny i atrakcyjne promocje – komentuje wyniki Michał Krauze, członek zarządu Dino Polska.

Głównym akcjonariuszem i beneficjentem sukcesu Dino Polska  z Krotoszyna jest Tomasz Biernacki, który kontroluje 51 proc. akcji spółki.

Poprzedni artykułSą dobre pomysły na to, jak zwiększyć udział polskich MŚP w przetargach
Następny artykułScholia do Krajowego Planu Odbudowy