Biorąc pod uwagę liczbę nowych regulacji i poziom ich zawiłości, które na podstawie podatkowego pakietu Polskiego Ładu zaczną obowiązywać już 1 stycznia 2022 r., przygotowania w firmach do ich stosowania trzeba rozpocząć jak najszybciej. Zaplanowane transakcje czy reorganizacje za chwilę mogą być zupełnie inaczej traktowane podatkowo, a wybór danego sposobu rozliczeń niemożliwy. O najważniejszych zmianach podatkowych nadchodzących wraz z Polskim Ładem rozmawiamy z Andrzejem Kapczukiem, doradcą podatkowym, wspólnikiem w Thedy & Partners.

Od 1 stycznia 2022 r. wejdzie w życie nowelizacja wielu przepisów podatkowych w ramach Polskiego Ładu. Część z nich ma naprawdę rewolucyjny charakter i w jednej rozmowie nie sposób omówić wszystkich. Czy możemy wymienić rozwiązania, o których podatnicy powinni wiedzieć, jak najszybciej?

Naturalnie. Rzeczywiście nadchodzących zmian jest dużo i trudno byłoby podczas jednej rozmowy wymienić je wszystkie, niemniej pokuszę się o pewne ich pogrupowanie.

Pierwsza grupa zmian dotyczy podatku dochodowego od osób fizycznych oraz składki zdrowotnej. Tutaj mamy zwiększenie kwoty wolnej od podatku z obecnych 8 000 zł do 30 000 zł, jak również pierwszego progu podatkowego z obecnych ok. 85 500 zł do 120 000 zł. Z drugiej strony płacona przez podatników składka zdrowotna nie będzie odliczalna od podatku. Aby zniwelować negatywny wpływ tej ostatniej zmiany, wprowadzono mechanizm zwany ulgą dla klasy średniej, który powoduje, że przedsiębiorcy rozliczający się według skali podatkowej z dochodem do ok. 133 000 zł nie powinni odczuć tych zmian. Te odczują zaś ci lepiej zarabiający pracownicy, przedsiębiorcy czy też członkowie zarządu. Uproszczonej kalkulacji, która wskazuje na to, kto na Polskim Ładzie zyska, a kto straci, można dokonać poprzez udostępniony przez Ministerstwo Finansów kalkulator, który znajduje się pod adresem: www.podatki.gov.pl/polski-lad/kwota-wolna-polski-lad/kalkulator-wynagrodzen-polski-lad/

To może teraz wskażmy na zmiany ważne dla firm.

Te zaliczyłbym do drugiej grupy i będą to przepisy obejmujące pozytywne zmiany dla przedsiębiorstw. Część z nich to nowe instytucje, zaś część to zmiany istniejących już rozwiązań. Wśród tych najważniejszych należy wymienić:
– zmienione przepisy dotyczące cen transferowych, ograniczające w części obowiązki dokumentacyjne dla przedsiębiorców,
– zmienione przepisy dotyczące tzw. podatkowej grupy kapitałowej wprowadzające mniej ograniczeń w tworzeniu lub utrzymaniu statusu grupy,
– wprowadzone przepisy dotyczące tzw. polskich spółek holdingowych, zwolnionych z dywidendy i sprzedaży udziałów w spółkach zależnych (z pewnymi wyjątkami),
– wprowadzone przepisy dotyczące wielu zachęt podatkowych – poszerzenie ich zakresu lub wprowadzenie nowych ulg CIT związanych z badaniami i rozwojem, własnością intelektualną, tworzeniem prototypów, robotyzacją,
– wprowadzone przepisy dotyczące tworzenia tzw. grup VAT, które będąc jednym podatnikiem VAT mogą poprawiać pozycję płynnościową w wielu grupach,
– wprowadzone przepisy dotyczące tzw. umów inwestycyjnych, w ramach których skutki podatkowe nowej inwestycji w Polsce będą mogły być uzgadniane z góry z ministrem finansów,
– wprowadzone przepisy uelastyczniające stosowanie tzw. estońskiego CIT – bardziej dostępnego i korzystnego dla firm prywatnych, oznaczające efektywne opodatkowanie CIT i PIT w wysokości wynoszącej 20 proc. lub 25 proc. i tylko przy dystrybucji.

To musimy też wspomnieć o rozwiązaniach niekorzystnych dla biznesu.

Owszem. Trzecia grupa zmian obejmuje przepisy, które finansowo lub organizacyjnie korzystne dla przedsiębiorców raczej nie będą. Podobnie jak w przypadku grupy drugiej są to zmiany przepisów już istniejących lub zupełnie nowe rozwiązania.

Wśród tych najważniejszych znajdują się m.in.:
– wprowadzenie minimalnego podatku CIT dla spółek ze stratami lub których rentowność, a zatem stosunek przychodów operacyjnych do wszystkich przychodów operacyjnych nie będzie wyższa niż 1 proc.,
– zmiany przepisów dotyczących reorganizacji, w tym wprowadzenie nowych restrykcyjnych warunków neutralności wymiany udziałów, aportów, połączeń i podziałów,
– zmiany w zakresie braku odliczalności kosztów finansowych w określonych transakcjach kapitałowych,
– wprowadzenie przepisów dotyczących tzw. ukrytej dywidendy, a zatem dodatkowego „opodatkowania” świadczeń nabywanych przez spółki od właścicieli lub ich spółek powiązanych,
– wprowadzenie bardziej restrykcyjnych przepisów w zakresie tzw. cienkiej kapitalizacji, gdzie jej limit zostanie obniżony do 3 mln zł lub 30 proc. tzw. EBITDY podatkowej,
– ograniczenie amortyzowania nieruchomości:

  1. w przypadku spółek nieruchomościowych amortyzacja podatkowa budynków będzie możliwa pod warunkiem występowania i do wysokości amortyzacji księgowej,
  2. możliwość amortyzowania budynków mieszkalnych lub mieszkań zostanie wyłączona,

– wprowadzenie tzw. systemu „pay and refund” dla określonych płatności zagranicznych w postaci dywidend, odsetek oraz należności licencyjnych: podatek u źródła będzie potrącany według stawki krajowej i dopiero później zwracany (z pewnymi wyjątkami).

Na przygotowanie się do nowych rozwiązań jest naprawdę niewiele czasu. Co przedsiębiorcy powinni zrobić w pierwszej kolejności, aby bez problemów z początkiem 2022 r. zacząć nową rzeczywistość podatkową?

Nie chcę, aby zabrzmiało to być może tendencyjnie, niemniej mając na uwadze liczbę nowych regulacji i gdzieniegdzie poziom ich zawiłości, uważam, że dobrym pomysłem jest rozmowa przedsiębiorcy z zaufanym doradcą podatkowym, dyrektorem finansowym, czy księgową jeszcze przed końcem roku. Chodzi o to, że zaplanowane transakcje czy reorganizacje za chwilę mogą być zupełnie inaczej traktowane podatkowo, a przyznane opcje (np. dotyczące wyboru konkretnego opodatkowania w trakcie roku) niemożliwe.

Czy któreś z rozwiązań mogą być kłopotliwe w stosowaniu w praktyce? Które?

Muszę przyznać, że niektóre z rozwiązań bądź przepisów mogą nie być łatwe w zrozumieniu dla przeciętnego podatnika. Takim przykładem może być choćby podatek tzw. estoński, czy też zmienione przepisy w zakresie neutralności podatkowej określonych zdarzeń. Pomimo że intencja ustawodawcy jest jasna i czytelna, to np. zbadanie, czy wdrożenie estońskiego CIT-u nie będzie zbyt kosztowne lub też czy dana transakcja będzie neutralna podatkowo – mając na uwadze zmienione przepisy – nie jest już tak oczywiste.

Spodziewam się też, że w pierwszych miesiącach 2022 r. pojawi się sporo interpretacji indywidualnych, które dopiero odkryją kolejne wątpliwości interpretacyjne i niejasności wokół powyższych dwóch regulacji.

Część ze zmian zacznie obowiązywać nieco później. O jakich regulacjach mowa?

Głównymi zmianami, które efektywnie wejdą w życie dopiero od 2023 r. to przepisy dotyczące obowiązku elektronicznego prowadzenia i przesyłania do urzędu skarbowego: ksiąg rachunkowych, ewidencji środków trwałych i wartości niematerialnych i prawnych oraz przepisy dotyczące opodatkowania tzw. ukrytych dywidend.

O ile pierwsza ze zmian jest intuicyjna i nie wymaga istotnego wyjaśnienia tak druga jest rzeczą zupełnie nową i warto chwilę przy niej się zatrzymać. Opodatkowanie ukrytych dywidend ma uderzać w przypadku transferowania ze spółek kapitałowych „dywidend”, które w istocie przybierają formę określonych usług. Ta regulacja ma być realizowana poprzez wyłączanie z kosztów podatkowych kosztów poniesionych przez podatnika CIT będącego spółką w związku z określonymi świadczeniami wykonywanymi przez podmiot powiązany z tą spółką lub ze wspólnikiem (akcjonariuszem) tej spółki. Koszty będą stanowić ukrytą dywidendę, jeżeli:

  1. wysokość tych kosztów lub termin ich poniesienia w jakikolwiek sposób są uzależnione od osiągnięcia zysku przez podatnika lub wysokości tego zysku lub
  2. racjonalnie działający podatnik nie poniósłby takich kosztów lub mógłby ponieść niższe koszty w przypadku wykonania porównywalnego świadczenia przez podmiot niepowiązany, lub
  3. koszty te obejmują wynagrodzenie za prawo do korzystania z aktywów, które stanowiły własność lub współwłasność wspólnika (akcjonariusza) lub podmiotu powiązanego ze wspólnikiem (akcjonariuszem) przed utworzeniem podatnika.

Aby powyższe ograniczenia nie były zbyt szeroko stosowane i dotkliwe dla podatników, wprowadza się częściowe wyłączenie ich stosowania. Otóż podatkowa instytucja ukrytej dywidendy nie będzie stosowana, jeżeli suma poniesionych w roku podatkowym przez podatnika kosztów, stanowiących ukrytą dywidendę na podstawie tych przepisów, będzie niższa niż kwota zysku brutto w rozumieniu przepisów o rachunkowości, uzyskanego w roku obrotowym, w którym koszty te zostały uwzględnione w wyniku finansowym podatnika.

Rozmawiała Ewa Konderak

Poprzedni artykułW przyszłym roku NCBR przeznaczy 7,5 mld zł na dofinansowanie innowacji
Następny artykułPandemiczna zmiana nawyków zakupowych Polaków największym wyzwaniem dla małych sklepów