Polski Ład daje przedstawicielom fiskusa możliwość tymczasowego zajmowania ruchomości podatników w stosunku do których toczy się postępowanie egzekucyjne, a wysokość długu przekracza 10 tys. zł. Takie tymczasowe zajęcie, dokonywane wyłącznie na podstawie protokołu, może potrwać nawet 96 godzin.

mhouge/Pixabay

Podatkowy Polski Ład trafił już do Dziennika Ustaw (z 2021 roku, poz. 2105), co oznacza niestety, że większość wynikających z niego przepisów zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2022 roku. Poza wprowadzeniem zmian związanych ze skalą podatkową (wyższa kwota wolna i wyższy dochód dla drugiego progu podatkowego) i zmianami związanymi z podwyższeniem składki zdrowotnej oraz zniesieniem możliwości jej odliczenia, ustawa ta przyniosła także inne zmiany, które nie spotkały się – niestety – z szerszym zainteresowaniem w publicznej debacie. A szkoda, bo niektóre z nich dają nowe, całkiem interesujące możliwości polskiemu fiskusowi. Jedną z takich zmian jest wprowadzona do przepisów Ordynacji podatkowej możliwość czasowego zajęcia ruchomości.

Nowe uprawnienie fiskusa

Uważne przyjrzenie się wchodzącym wkrótce w życie zmianom dość szybko pozwala zauważyć, że obszerna nowelizacja ustaw podatkowych wprowadza nowy instrument (uprawnienie) dla funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej. Ma on służyć podejmowaniu działań w stosunku do dłużników, wobec których organy egzekucyjne wystawiły tytuły wykonawcze. Chodzi zatem o takie osoby, które fiskusowi (lub innym instytucjom państwowym) są coś winne (przynajmniej w przekonaniu tych organów) i za ten dług są już ścigane. A zatem fiskus próbuje z nich ściągnąć zaległą płatność.

Tym nowym instrumentem będzie tymczasowe zajęcie ruchomości. Instytucja ta będzie polegała na podjęciu czynności przez funkcjonariusza Służby Celno-Skarbowej, w wyniku której naczelnik urzędu celno-skarbowego nabywał będzie tymczasowe prawo rozporządzania ruchomościami zobowiązanego (dłużnika) w zakresie niezbędnym do wykonania przez administracyjny organ egzekucyjny obowiązku objętego tytułem wykonawczym.

Ruchomości na celowniku

No właśnie. Ruchomości, czyli wszystkie rzeczy, które nie są nieruchomościami. Ruchomością jest zatem nie tylko np. samochód podatnika, ale także komputer, telewizor czy zegarek – czyli faktycznie wszystkie rzeczy, które posiada.

Sam przepis mówi o tym, że funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej – o ile stwierdzą na podstawie danych z systemu EGAPOLTAX, że w stosunku do zobowiązanego jest prowadzona egzekucja administracyjna – będą mogli zatrzymać ruchomości przez czas 96 godzin (czyli czterech dni) w ramach tymczasowego zajęcia ruchomości.

W czasie tym właściwy organ egzekucyjny będzie zobowiązany ponownie zweryfikować istnienie i wysokość zadłużenia zobowiązanego, tak aby móc poprzez zatwierdzenie przejść z tymczasowego zajęcia w zajęcie ruchomości. Nie jest zatem wykluczona i taka sytuacja, w której w systemie nie odnotowano jeszcze, że należność została spłacona, a przedstawiciele fiskusa zajmują ruchomości podatnika na cztery dni, po czym okaże się, że zajęcie było niepotrzebne.

Stąd przepis mówi, że wydanie przez organ egzekucyjny postanowienia o zatwierdzeniu (w całości albo części) bądź odmowie zatwierdzenia tymczasowego zajęcia ruchomości musi być poprzedzone ponowną weryfikacją istnienia obowiązku, ponieważ w czasie od sporządzenia przez funkcjonariusza protokołu (do którego wpisano tymczasowo zajęte ruchomości) do jego zatwierdzenia przez organ egzekucyjny, zobowiązany może wykonać zobowiązanie i uiścić należności, co spowoduje, że tymczasowe zajęcie ruchomości będzie już bezprzedmiotowe.
Innymi słowy, rząd trochę liczy na to, że wprowadzając taką możliwość już poprzez samo zajęcie rzeczy podatnika nastraszy go na tyle skutecznie, że ten dobrowolnie zapłaci fiskusowi co był winien, jeszcze przed upływem owych czterech dni.

Dług musi przekraczać 10 tys. zł

Zajęcie ruchomości będzie możliwe, jeżeli funkcjonariusz w toku wykonywania kontroli celno-skarbowej ujawni majątek ruchomy zobowiązanego i ustali, że posiada on zaległości egzekwowane przez naczelnika urzędu skarbowego na podstawie jednego bądź kilku tytułów wykonawczych, a kwota tych zaległości (bez odsetek z tytułu niezapłacenia ich w terminie, kosztów upomnienia i kosztów egzekucyjnych) przekracza łącznie 10 tys. zł.

To ważne zastrzeżenie, bo wyklucza np. tymczasowe zajmowanie rzeczy podatnika tylko dlatego, że ten uparcie nie chce zapłacić 500 zł mandatu.

Tymczasowemu zajęciu nie będą też podlegać ruchomości o wartości znacznie przewyższającej kwotę potrzebną do zaspokojenia egzekwowanej przez organ egzekucyjny należności pieniężnej. Takie rozwiązanie zapewni ochronę interesów zobowiązanego i stanowi gwarancję stosowania tymczasowego zajęcia ruchomości w sposób celowy, proporcjonalny oraz adekwatny. Oczywiście przepisy nie wyjaśniają, co należy rozumieć przez wartość „znacznie przewyższają”. Wydaje się jednak, że w sytuacji, gdy podatnik winien jest fiskusowi np. 11 tys. zł, urzędnicy raczej nie powinni na zabezpieczanie tej należności zajmować zegarka podatnika za 30 tys. zł, bo to przecież niemal trzy razy tyle ile wynosi dług. Powinni zatem poszukać czegoś mniej wartościowego i zająć np. macbooka o wartości 15 tys. zł.

Zwierzę to nie rzecz

Wpadająca w tryby nowej procedury osoba będzie mogła uchronić ruchomości przed tymczasowym zajęciem, o ile okaże dowody stwierdzające wykonanie zobowiązania albo że dochodzony obowiązek nie jest wymagalny, został umorzony, wygasł z innego powodu lub nie istnieje. Nie wystarczy zatem wykazanie jedynie, że np. zaległość jest niezapłacona, bo toczymy o nią spór z fiskusem przed sądem administracyjnym.

Zgodnie z nowymi przepisami funkcjonariusz będzie obowiązany do odstąpienia od tymczasowego zajęcia ruchomości, jeżeli zobowiązany okaże mu dowody stwierdzające: wykonanie zobowiązania (kopię przelewu, wyciągu bankowego), umorzenie, wygaśnięcie albo nieistnienie obowiązku, np. w związku z przedawnieniem, odroczeniem terminu wykonania obowiązku, rozłożeniem na raty spłaty należności pieniężnych na mocy stosownych rozstrzygnięć organów podatkowych; w przypadku gdy ruchomości podlegają wyłączeniu albo zwolnieniu z egzekucji administracyjnej.

Funkcjonariusze nie będą też dokonywać zajęcia ruchomości podlegających łatwemu zepsuciu oraz zwierząt. Nie ma zatem obawy, że w ten sposób w ręce fiskusa trafi nasz pupil, niezależnie od tego jak bardzo jest on cenny.

Wystarczy spisać protokół

Tymczasowe zajęcie ruchomości przekształci się w zajęcie egzekucyjne z dniem wydania postanowienia o jego zatwierdzeniu pod warunkiem, że nastąpiło ono nie później niż przed upływem 96 godzin od podpisania przez funkcjonariusza protokołu tymczasowego zajęcia ruchomości.

Wprowadzane regulacje zapewniają przy tym uprawnionemu prawo do zaskarżenia czynności w ramach zażalenia na postanowienie o zatwierdzeniu tymczasowego zajęcia ruchomości, zabezpieczając tym samym jego prawo do ochrony. Zostaje ono dodatkowo wzmocnione rozwiązaniem, które nakłada na organ egzekucyjny obowiązek badania prawidłowości wypełnienia protokołu tymczasowego zajęcia ruchomości i zgodności dokonanej czynności z przepisami ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji oraz ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej.

Podstawą tymczasowego zajęcia ruchomości dłużnika będzie protokół. Z chwilą jego podpisania zobowiązany będzie tracił prawo do rozporządzania zajętymi ruchomościami, nie będzie ich zatem mógł zbyć (sprzedać, podarować, zastawić etc.). Gdy mimo to dojdzie do takiego zbycia po tymczasowym zajęciu, nie będzie to stanowić przeszkody do zatwierdzenia tymczasowego zajęcia ruchomości i tym samym de facto bezskuteczności czynności zbycia. Ewentualne działania zobowiązanego, polegające na obciążeniu tymczasowo zajętych ruchomości, także będzie nieważne, a zabezpieczona wierzytelność nie będzie korzystała z pierwszeństwa zaspokojenia dla należności pieniężnych zabezpieczonych zastawem.