O połączeniu Energi oraz Lotosu i PGNiG z Orlenem rozmawiali podczas Forum Ekonomicznego 2020 w Karpaczu uczestnicy panelu „Fuzje i przejęcia PKN ORLEN jako odpowiedź na trendy związane z budową zintegrowanych łańcuchów wartości”.

Fot. Jacek Sasin

– Widzimy ogromny potencjał i wielką wartość w połączeniu bazy klientów oraz produktów, którymi jako multienergetyczny koncern będziemy dysponować. To początek długookresowego procesu, w którym musimy zrobić mocny zwrot w kierunku zielonej energii na wszystkich możliwych polach – mówił Robert Śleszyński, Dyrektor Wykonawczy ds. Inwestycji Kapitałowych PKN ORLEN.

Zwolennicy łączenia Grupy LOTOS oraz Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa z PKN ORLEN podkreślają, że ta konsolidacja pozwoli zbudować jeden, silny koncern multienergetyczny, który wzmocni pozycję Polski w regionie i na świecie, zapewni wzrost konkurencyjności oraz wyższy poziom bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju. Wspólne portfolio produktowe oraz większe możliwości finansowe takiego podmiotu umożliwią realizację, wymagających wielomiliardowych nakładów projektów inwestycyjnych korzystnych dla polskiej gospodarki. Optymalizacja zakupów oraz wspólnie prowadzonych działań logistycznych przyczyni się do generowania znacznych oszczędności.

Fot. Jacek Sasin

Dziś już nikt nie pyta o to, czy przejmowanie Lotosu przez Orlen ma sens. Dziś należy raczej zadać pytanie, czy uzasadnione jest budowanie polskiego multienergetycznego koncernu?

– Taki multienergetyczny koncern pozwoli nam zbudować ogromny potencjał w kierunku transformacji energetycznej i postawienia na zieloną energię. Dziś, jako PKN ORLEN, komunikujemy wprost, że widzimy ogromną szansę w integracji tych podmiotów. Szansę zarówno dla naszego koncernu w perspektywie stworzenia i rozwinięcia nowych gałęzi biznesowych, jak i szansę dla całej polskiej gospodarki i pozycji naszego kraju na arenie międzynarodowej – mówił Robert Śleszyński.

W tym przejęciu widać zintegrowany łańcuch wartości. Połączone potencjały wszystkich firm, o których tutaj rozmawiamy, to niesamowita możliwość synergii praktycznie w nieograniczonych obszarach: zakupowych, wydobywczych, badawczych, rozwojowych, czy logistycznych. Przed takim połączonym podmiotem otwierają się niesamowite możliwości – tłumaczył Paweł Majewski, prezes Grupy LOTOS.

– Polskie rządy przegapiły historyczny moment przed wejściem do Unii Europejskiej, kiedy wiadomo było, że Polska będzie funkcjonować w ramach większej wspólnoty gospodarczej. Do tego momentu należało uporządkować kwestie energetyczne. Tym bardziej jeśli posiada się wiele przedsiębiorstw o podobnych charakterze w tej samej branży. Już wtedy należało stworzyć podmiot, który byłby w stanie konkurować na rynku europejskim, a nie tylko wewnątrz kraju – zaznaczył Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha.

Fot. Jacek Sasin

– Proces, o którym dziś rozmawiamy, spóźniony jest przynajmniej o dwie dekady. W dodatku następuje w sytuacji, gdy nasz rynek w pewnej części jest już kontrolowany przez koncerny zagraniczne, które mając swoje bardzo sprecyzowane interesy, wpływają na kształtowanie się fuzji w Polsce – dodał.

– Jest bardzo wiele przykładów firm, które nie reagując na czas, nie podejmując ryzyka, przegapiając swoją szansą na zmiany, stały się wspomnieniem na kartach historii, mimo iż kiedyś zajmowały w swoich branżach pozycję lidera. Jeżeli nie zostałyby przeprowadzone procesy łączenia, o których dziś rozmawiamy, trzeba byłoby się liczyć z tym, że na europejskim rynku miejsce polskich firm bardzo szybko zajęłyby firmy z innych państw Unii. Pod tym więc względem decyzje co do kierunku działania są jak najbardziej słuszne – podkreślił Andrzej Sadowski.

– Jesteśmy w trakcie transformacji energetycznej. To czas, w którym paliwa tradycyjne znajdą się w odwrocie. Nadchodzą nieuniknione zmiany, które w dodatku przyspieszają. Jeszcze niedawno nie przypuszczaliśmy przecież, że tak szybko rozpoczniemy zaawansowane prace nad paliwem wodorowym. Te wszystkie procesy łatwiej i efektywniej prowadzić oraz skomercjalizować w grupie o nieporównywalnie większym potencjale inwestycyjnym i kapitale intelektualnym. To droga, z której nie ma odwrotu – podsumował Paweł Majewski, prezes Grupy LOTOS.

MATERIAŁ PRZYGOTOWANY WE WSPÓŁPRACY Z PKN ORLEN