Transformacji energetycznej nie dokonamy bez gazu. Strategiczne znaczenie ma kwestia źródeł jego finansowania. Dlatego należy skoncentrować się na przeznaczeniu na ten cel przede wszystkim środków europejskich – uważa Jerzy Kwieciński, prezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa.

Fot. Jacek Sasin

Czy gaz może być fundamentem transformacji energetycznej? O tym w ramach Forum Ekonomicznego 2020 w Karpaczu rozmawiali uczestnicy panelu „Polityka energetyczna UE a infrastruktura gazu ziemnego w Europie”. Wzięli w nim udział: Jerzy Kwieciński – prezes Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, Remigiusz Nowakowski – prezes Dolnośląskiego Instytutu Studiów Energetycznych, Mateusz Wodejko – wiceprezes PERN, Ireneusz Krupa – prezes Polskiej Spółki Gazownictwa oraz Tomasz Stępień – prezes Gaz-System.

Prezes PGNiG Jerzy Kwieciński stwierdził, że transformacji energetycznej nie dokonamy bez gazu. – Jako Polska zabiegaliśmy, aby gaz ziemny został uznany jako paliwo przejściowe. Tyle że samo uznanie nie oznacza automatycznie, iż inwestycje gazowe będą finansowane. Teraz przed nami kluczowy czas. To najbliższe tygodnie zdecydują o warunkach, na jakich to finansowanie będzie dostępne. Możemy być spokojni o środki z unijnej Polityki Spójności, ponieważ przekonaliśmy do tego Komisję Europejską. Bój toczy się natomiast o Fundusz Sprawiedliwej Transformacji, który miał nie finansować żadnych projektów związanych z paliwami kopalnymi. Ale liczymy na to, że tutaj również uda się przekonać Parlament Europejski – przewidywał prezes PGNiG.

Trafnie, bo europosłowie przegłosowali możliwość finansowania inwestycji gazowych z JTF. – Co by było, jeśli tego finansowania zabrakłoby na poziomie europejskim? – pytał prezes Kwieciński i dodał, że nadal finansowalibyśmy te inwestycje, tylko że wtedy ten kapitał pochodziłby z innych stron świata. A zdaniem prezesa PGNiG, kwestia źródeł finansowania ma znaczenie strategiczne. Dlatego należy skoncentrować się na przeznaczeniu na ten cel środków europejskich.

Fot. Jacek Sasin

Tomasz Stępień przypomniał natomiast, że w kraju jest aktualnie realizowany jeden z największych programów inwestycyjnych w historii polskiego gazownictwa. – Realizujemy kilkadziesiąt projektów o wielkiej skali oraz setki mniejszych. Te wielkie to rozbudowa terminalu LNG w Świnoujściu, budowa pływającego terminala LNG typu FSRU w Gdańsku i oczywiście sztandarowy program międzynarodowy, czyli Baltic Pipe – wyliczał prezes Gaz-System.

Baltic Pipe  to projekt mający na celu utworzenie nowego korytarza dostaw gazu na europejskim rynku. Umożliwi on przesyłanie gazu bezpośrednio ze złóż zlokalizowanych w Norwegii na rynki w Danii i w Polsce, a także do odbiorców w sąsiednich krajach. Jednocześnie projekt Baltic Pipe umożliwi dostawy gazu z Polski na rynek duński i szwedzki. Dywersyfikacja dostaw gazu poprzez budowę gazociągów umożliwiających dostawy paliwa z nowych źródeł  w istotny sposób wpłynie na poprawę bezpieczeństwa energetycznego i konkurencji. Realizacja projektu Baltic Pipe będzie miała więc istotne znaczenie dla wzmocnienia wewnętrznego europejskiego rynku energii.

Fot. Jacek Sasin

Według prezesa Kwiecińskiego inwestycje w infrastrukturę gazową powinny również uwzględniać nowe technologie. – Nie ma żadnych przeszkód, aby cześć paliwa przesyłanego gazociągami do produkcji energii w blokach gazowych, to był biometan. Rozwijając produkcję tego gazu nie tylko będziemy mogli korzystać z już istniejącej czy dopiero budowanej infrastruktury, ale dodatkowo będziemy pozyskiwać gaz ze źródeł odnawialnych, przy okazji rozwiązując problem odpadów – zaznaczył prezes PGNiG.

MATERIAŁ PRZYGOTOWANY WE WSPÓŁPRACY Z PGNIG SA