Fot. Pixabay

Nie trzeba dużej wyobraźni, by stwierdzić, że branża turystyczna najmocniej ucierpi na epidemii. Ile straci? To będzie dopiero liczone. Jak wynika z publicznych wystąpień przedstawicieli rządu, turystyka może liczyć na wsparcie państwa.

– Chcemy wspólnie z wami, szeroko rozumianą branżą turystyczną, wypracować i przygotować instrumenty wsparcia, skutecznie je wdrożyć, żeby w miarę spokojnie przetrwać ten kryzysowy moment – oświadczyła minister rozwoju Jadwiga Emilewicz na spotkaniu z branżą turystyczną. – Monitorujemy sytuację. Jesteśmy w dialogu z branżą. Kolejne spotkania będą się odbywać w siedzibie Ministerstwa Rozwoju co dwa tygodnie – zapowiedziała.

Specjalny sztab kryzysowy dla turystyki został powołany już kilka dni temu podczas spotkania przedstawicieli tej branży w Ministerstwie Rozwoju z Emilewicz i wiceministrem Andrzejem Gutem-Mostowym. Będzie nie tylko szacować obecne i przyszłe straty firm turystycznych, ale także dobierać odpowiednie narzędzia pomocy. Prawdopodobnie będą to ulgi podatkowe i w składkach na ZUS. Co jeszcze? Wkrótce się dowiemy.

Biura podróży muszą płacić

Dysponujemy stanowiskiem Polskiej Izby Turystyki (PIT) odnośnie pokrywania kosztów związanych z wyjazdami. Bezkosztowe odstąpienie klienta od umowy o wycieczkę przewiduje art. 47 ust. 4 ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych. W razie takie odstąpienia organizator zwraca podróżnemu całą kwotę wpłaconą na imprezę. Zgodnie z art. 47 ust. 4 ustawy „Podróżny może odstąpić od umowy o udział w imprezie przed jej rozpoczęciem bez ponoszenia opłaty za odstąpienie w przypadku wystąpienia nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności w miejscu docelowym lub jego najbliższym sąsiedztwie, które mają znaczący wpływ na realizację imprezy lub przewóz podróżnych do miejsca docelowego. Podróżny może żądać wyłącznie zwrotu wpłat dokonanych z tytułu imprezy, bez odszkodowania lub zadośćuczynienia w tym zakresie.” ("nieuniknione i nadzwyczajne okoliczności”, czyli tzw. NNO).

Niewątpliwie straty krajowych firm turystycznych będą ogromne, bo ludzie masowo rezygnują z wyjazdów.

Trzeba jednak wiedzieć, że organizatorzy turystyki w pewnym przypadku mogą uchylić się od zwrotu pieniędzy. Okazuje się, że art. 47 ust. 4 Ustawy nie daje podstawy do odstąpienia przez podróżnego od umowy, jeżeli np. NNO wprawdzie wystąpi w kraju, w którym odbywa się impreza, ale – tu zacytujmy PIT – organizator turystyki „nie będzie miał wpływu na realizację imprezy z uwagi np. na odległość między miejscem wystąpienia a hotelem oraz ze względu na stacjonarny charakter imprezy, w ramach której nie są organizowane wycieczki”.

Kto pokryje koszty kwarantanny?

Jakie są obowiązki organizatora turystyki wobec podróżnego w razie zarządzenia kwarantanny podróżnych z powodu wirusa COVID-19? Kto ponosi koszty pobytu podróżnego w warunkach kwarantanny?

Kwarantanna może być zarządzona w szczególności w hotelu, na statku czy nawet szerzej – w miejscowości, której jest zakwaterowany podróżny. Przepis art. 48 ust. 11 ustawy stanowi że „W przypadku gdy niemożliwe jest zapewnienie powrotu podróżnego do kraju zgodnie z umową o udział w imprezie turystycznej z powodu nieuniknionych i nadzwyczajnych okoliczności, organizator turystyki ponosi koszty niezbędnego zakwaterowania podróżnego, w miarę możliwości o kategorii równoważnej do określonej w umowie o udział w imprezie turystycznej, przez okres do 3 nocy”. – Zwrócić należy uwagę, że NNO, którym w tym przypadku jest wirus COVID-19, nie uniemożliwia wylotu samolotu, lecz uniemożliwia transfer podróżnych na lotnisko. Nie jest to więc sytuacja analogiczna do tej, kiedy to NNO w postaci wybuchu wulkanu na Islandii spowodowała okresowe wstrzymanie lotów – uważa Polska Izba Turystyki (PIT). W opinii PIT operatorzy turystyki, biura i agencje podróży, mogą interpretować to więc tak, że płacą turystom tylko za trzy dni pobytu na kwarantannie.

Kto zapłaci za resztę pobytu, bo kwarantanna trwa przecież dwa tygodnie? Kto wesprze w tej sytuacji podróżnych, by rozmawiać o pokryciu kosztów z lokalnymi władzami? Biuro turystyczne? Biuro razem z przedstawicielem konsulatu?

Okazuje się, że koszty „udupienia” turysty przez kolejne 11 dni ma pokryć ten, kto zarządził kwarantannę. Czy jednak zechce?

Jeśli nie będzie tu porozumienia, PIT pozostawia tę kwestię do rozstrzygnięcia… sądom. Dla klientów niekoniecznie, ale dla biur podroży jest to dobra wiadomość. Niewiele z nich wytrzymałoby finansowo, gdyby miało zapłacić pełne koszty zarządzanych kwarantanny.

Dobrze, że PIT przypomina biurom podróży, że brak po stronie organizatora obowiązku pokrycia kosztów kwarantanny nie powinien prowadzić do tego, że podróżni zostaną pozostawieni sami sobie, bez jakiejkolwiek pomocy ze strony organizatora. Zgodnie z art. 52 ust. 2 ustawy pomoc ta polega w szczególności „na udzieleniu odpowiednich informacji dotyczących świadczeń zdrowotnych, władz lokalnych oraz pomocy konsularnej podróżnemu pomocy w skorzystaniu ze środków porozumiewania się na odległość, w tym ze środków komunikacji elektronicznej”.