ks. Jacek Gniadek/archiwum prywatne

O co poszło? O lansowany od początku swojego urzędowania w roli ministra finansów przez Tadeusza Kościńskiego pomysł całkowitej likwidacji gotówki. Minister nie ukrywa, że gotówka powinna zniknąć, ponieważ stanowi zagrożenie dla stabilności systemu. Zastąpić ją mają dane cyfrowe. Kościński powtórzył to wszystko na szczycie w Davos. – Poza tym gotówka jest paliwem dla szarej strefy. Wszyscy myślą, że gotówka nic nie kosztuje, (…) w rzeczywistości gotówka kosztuje ponad 1 proc. PKB, to olbrzymi koszt dla gospodarki – powiedział minister.

A tymczasem w Szwecji od tego roku są nowe regulacje, które mają zapewnić dostęp do gotówki. Szwedzi zdają sobie sprawę, że społeczeństwo bezgotówkowe może zostać sparaliżowane w przypadku klęski żywiołowej, ponieważ wystarczyłoby załamanie się Internetu lub systemów energetycznych, aby wszystkie płatności były niemożliwe. Owszem, ludzie już od wielu lat przesunęli się w stronę płatności kartą, telefonem, zamawiania online, ale państwo w ramach swojej strategii nie odcinania od niej ludzi oraz zapewnienia bezpieczeństwa na wypadek cyberataku na systemy płatnicze i takie wymogi już teraz swoim obywatelom narzuca – pisze ks. Gniadek. 
Myślę, że lepiej byłoby, gdyby zniknął nowy minister finansów  – dodaje.

I trudno nie przyznać mu racji w krytyce tego, co zamierza zrobić Kościński. Tak samo jak trudno zrozumieć tę krucjatę ministra finansów o bezgotówkową Polskę, jaką z uporem maniaka prowadzi. 

Ani słowa o nowej ordynacji podatkowej, choć ta, którą mamy, zmieniana była już ponad 100 razy, a wszystkich przedsiębiorców trafia szlag na samą myśl o wielu wykluczających się nawzajem przepisach, które się tam znajdują – PISZEMY O TYM TUTAJ.
Ani słowa o nowej ustawie VAT, którą trzeba napisać – CO SWOJĄ DROGĄ PRZYZNAWAŁ W ROZMOWIE Z NAMI POPRZEDNIK KOŚCIŃSKIEGO NA STANOWISKU MINISTRA FINANSÓW.

Mamy jeden z najgorszych systemów podatkowych w cywilizowanym świecie. Mamy bałagan w ustawie o VAT. Mamy do wprowadzenia (podobno) estoński CIT. A minister finansów o tych sprawach milczy. Z jego ust można za to co chwila usłyszeć tylko i wyłącznie o tym, że trzeba zlikwidować gotówkę. Skąd ten człowiek wziął się na takim stanowisku i czyje interesy reprezentuje? Jak ktoś wie, niech odpowie. Chętnie i ja się dowiem.

Tymczasem brońmy gotówki i nie dajmy podpuścić się ministrowi Kościńskiemu.  

A TUTAJ NASZ WYWIAD Z KS. GNIADKIEM M.IN.O POMYŚLE LIKWIDACJI GOTÓWKI (i nie tylko). WARTO!!!