Fot. Pixabay

18,39 mln mkw oddanej powierzchni mieszkaniowej to o ok. 8 mln mkw więcej niż za sekretarza z Sosnowca. Niektórzy lubią się jednak jeszcze podniecać, że w PRL „tak dobrze było, wszyscy mieli za darmo mieszkania”. Nie polemizując z powyższą, bałamutną tezą, należy zauważyć, że domy jednorodzinne mają dziś zdecydowanie wyższy udział w budownictwie mieszkaniowym niż w PRL. Mieszka się też teraz na ogół o wiele wygodniej. W latach 70. średnia powierzchnia mieszkania oscylowała między 54 a 64 mkw. W zeszłym roku było to 89 mkw.

Dużo z kredytu

Według danych BIK SA, w 2019 r. na zakup własnego lokum Polacy pożyczyli w bankach łącznie 65,02 mld zł. Z informacji GUS za III kwartał 2019 r. wynika, że mieszkania były droższe średnio o około 9 proc. niż rok wcześniej. Przyczyniły się do tego m.in. rosnące koszty budów (materiałów, pracy) oraz wyższe ceny gruntów.

Inwestycje deweloperów w budownictwie mieszkaniowym powinny być kontynuowane, ze względu na niskie stopy procentowe w Polsce, wzrastające ceny nieruchomości, utrzymującą się wysoką dynamikę wynagrodzeń i wysoki poziom zatrudnienia. Ożywienie w budownictwie dotyczy m.in. domów jednorodzinnych (ponad 60 proc. budowanej w Polsce powierzchni mieszkaniowej). W przypadku tego segmentu w latach 2015-2018 średnioroczna dynamika metrażu pozwoleń budowlanych wyniosła blisko 11 proc. Segment budynków wielomieszkaniowych odnotował wzrost o 16 proc. Wzrosty w budownictwie jednorodzinnym mają charakter bardziej trwały niż wielomieszkaniowym.

Coraz lepsza jakość

Zdecydowana większość inwestorów decyduje się na budowę domu w celu zamieszkania w nim. Najwięcej domów jednorodzinnych powstaje na terenach podmiejskich, w pobliżu największych polskich aglomeracji. Należy oczekiwać dalszego wzrostu zainteresowania segmentem domów jednorodzinnych ze strony deweloperów. Przy wzroście dochodów wielu Polaków stać na większe powierzchnie mieszkalne. Mają też sprecyzowane wymagania co do lokalizacji i jakości mieszkań. Coraz częściej budowane są osiedla spełniające warunki szeroko pojętej ekologii. Zamożniejsi klienci zwracają uwagę na zielone otoczenie, ekologiczne rozwiązania oszczędnościowe typu panele fotowoltaiczne, czy wyposażenie okolicy w stacje ładowania samochodów elektrycznych.

Opłacalny wynajem

Z drugiej strony, coraz częściej kupowane są mieszkania pod wynajem. Stopa wzrostu z czynszu najmu jest wyraźnie wyższa niż popularne oprocentowanie lokat bankowych, czy papierów skarbowych. Sprzyja temu m.in. napływ cudzoziemców zza wschodniej granicy. Odkąd na rynku nasiliły się tzw. zakupy inwestycyjne, wzrosło też zainteresowanie małymi mieszkaniami. W największych miastach doskonale sprzedają się mieszkania o powierzchni ok. 30-40 mkw. Z kolei budynki jednorodzinne bywają przerabiane na hotele dla robotników zza granicy.

Spadek popytu i pogorszenie nastroju na rynku mogą wymusić na deweloperach zahamowanie podwyżek cen nieruchomości, a nawet ich korektę. Nie bez znaczenia jest też demografia, która tradycyjnie hamuje popyt na mieszkania. Z drugiej strony kurczy się zaplecze atrakcyjnych lokalizacji pod budowę, co wpływa stabilizująco na ceny nieruchomości.