fbpx
środa, 19 czerwca, 2024
Strona głównaHistoriaNorwid, papież i rewolucja

Norwid, papież i rewolucja

Cyprian Norwid uzbrojony w dubeltówkę, stający w obronie papieża i gotowy oddać za niego życie? To nie plotka. Zdarzyło się tak w kwietniu 1848 r., a Pius IX zaprosił potem naszego wieszcza na audiencję, podczas której udzielił odpustu zupełnego jemu i… 50 innym osobom, które miał wskazać poeta.

Podczas obchodzonego niedawno roku Cypriana Kamila Norwida wiele miejsca poświęcono na interpretacje jego poezji, omawianiu przesłań i głębi jego twórczości. Na koniec przypomniano, odkryto na nowo Norwida jako malarza. I bardzo słusznie. Jednak w ogromie i potędze twórczości Norwida umknąć mogą wydarzenia z jego życia, które dzisiaj wydają się wręcz nieprawdopodobne, jak na przykład obrona (z bronią w ręku) papieża Piusa IX.

Jest to mało znana historia z życia młodego Cypriana Norwida, aczkolwiek  z perspektywy czasu (i twórczości poety) nie ma wątpliwości, iż wydarzenia z okresu Wiosny Ludów w Rzymie głęboko wryły się w serce i pamięć „czwartego wieszcza”, Dość rzec, że do końca swoich dni Norwid poczytywał sobie za zaszczyt to, iż miał sposobność bronienia papieża.

Norwid w 1842 r. wyjechał z udręczonej zaborami Polski, odbywając wcześniej (jakby na pożegnanie) podróże po ziemiach polskich będących pod zaborami. Odwiedził wtedy pewne niewielkie państewko, swoją powierzchnią podobne do Monako czy Liechtensteinu. Państewkiem tym była Rzeczpospolita Krakowska, powstała po Kongresie Wiedeńskim 1815 r. – namacalny symbol potężnego niegdyś imperium – Rzeczypospolitej Obojga Narodów…

Norwid po wyjeździe z ziemi ojczystej podróżował po Europie. Był między innymi w Wenecji i Florencji, a na początku 1845 r. przybył po raz pierwszy do Rzymu, gdzie wynajął mieszkanie i pracownię malarską i gdzie przebywał kilka lat. Młody Norwid uczestniczył w różnorodnym i bogatym życiu polskiej emigracji we Włoszech, ale przede wszystkim zajął się malarstwem i pisaniem. Na szczęście dzięki niewielkiemu kapitałowi mógł wieść skromne życie i zajmować się tym co kochał najbardziej. Powstały wówczas rysunki składające się na tak zwany „Albumik włoski” oraz napisał też niezwykle ciekawą rozprawkę „O rzeźbach florenckich”. Norwid rozpoczął też pisanie większej pracy o sztuce u starożytnych. W 1848 r. poznał Adama Mickiewicza i Zygmunta Krasińskiego, z którym się bardzo zaprzyjaźnił. I tutaj dochodzimy do początku tej niezwykłej historii. Rok 1848 był czasem Wiosny Ludów – rewolucyjnego wrzenia w całej Europie, w Italii i w (papieskim wtedy jeszcze) Rzymie. W samym Wiecznym Mieście zaczęło dochodzić do coraz to śmielszych wystąpień najbiedniejszych warstw mieszkańców potocznie (i pogardliwie) zwanych plebsem.

Późnym wieczorem 29 kwietnia 1848 r. po mieście rozeszła się wieść, że sam papież Pius IX jest zagrożony przez wzburzone plebejskie masy. Na wieść o tym Cyprian Norwid niewiele się zastanawiając, razem z Zygmuntem Krasińskim ruszyli na Kwirynał, gdzie miał przebywać papież. Młodzi poeci uzbrojeni w dubeltówki gotowi byli bronić głowę Kościoła Katolickiego do upadłego. Można by się w tym momencie zastanowić, jak skończyłoby się starcie rozwścieczonego tłumu z obrońcami papieża, wśród których znalazło się dwóch nieostrzelanych polskich poetów. Odpowiedź wydaje się jednoznaczna. Na szczęście nic nie wiadomo o jakichkolwiek starciach. Poeci spędzili na Kwirynale noc, po czym wrócili do swoich mieszkań. Papież Pius IX najwyraźniej usłyszał o czynie dwóch młodych Polaków, gdyż już 7 maja Norwid był na audiencji u Ojca Świętego. Audiencja ta była dla poety głębokim przeżyciem. W liście do gen. Jana Skrzyneckiego, wodza naczelnego powstania listopadowego, w maju 1848 r. napisał: „W tych dniach przedstawiłem się papieżowi. Jest to wielki XIX wieku człowiek. Umie cierpieć. Prosty, anielsko dobry, łagodny bardzo, ale w głębi serca zdaje się być hartu ogromnego, potężnego sumienia”.
Pius IX udzielił wówczas Norwidowi odpustu zupełnego w chwili śmierci dla niego i 50 wskazanych przez poetę osób.

Zamordowanie Pellegrino Rossiego

Ogromny szacunek Norwida dla Piusa IX oraz głębokie przeżycie nocy na Kwirynale i audiencji spowodowały, że poeta bardzo żywo interesował się losami Piusa IX. Pod koniec 1848 r. doszło do ponownych wystąpień plebsu w Rzymie. 15 listopada tłum zamordował Pellegrino Rossiego, powołanego przez papieża przewodniczącego rady ministrów Państwa Kościelnego, a Pius IX uciekł do Gaety. Norwid napisał wtedy serię artykułów politycznych pt. „Zarysy z Rzymu”, które ukazały się w konserwatywnym krakowskim dzienniku „Czas” (w numerach z 9 i 10 stycznia 1849 r.). W tym też okresie Norwid napisał przejmujący wiersz „Do władcy Rzymu”.

Niemal 20 lat później, gdy Państwo Kościelne chyliło się ku upadkowi, Norwid napisał (1867) „Encyklikę oblężonego”, w której mówi o Piusie IX jako o Polaku, choć nie z krwi, ale z serca. W wierszu czytamy: „Kto jest ten Polak, kto?… co zrodzon na obcej ziemi/I z obcą w żyłach krwią – dłońmi ku niebu drżącymi/Za Polską modły śle… i imię jej wymawia?…”. W 1875 r. powstał z kolei utwór „Co robić?”, a wreszcie w 1877 r. wiersz „Na smętne wieści z Watykanu”, napisany już w czasie pobytu poety w Zakładzie św. Kazimierza w Paryżu, kiedy stracił prawie zupełnie słuch i słabo widział. Wszystkie te niezwykłe utwory poświęcone zostały postaci sternika Nawy Piotrowej – Piusowi IX, niezwykle życzliwemu sprawie polskiej, zaliczonego później w poczet błogosławionych.

Jarosław Mańka
Jarosław Mańka
Dziennikarz, reżyser, scenarzysta i producent, autor kilkunastu filmów dokumentalnych i reportaży (kilka z nich nagrodzonych). Absolwent historii na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pasjonat podróży i tajemnic historii. Propagator patriotyzmu gospodarczego. Współpracownik magazynu „Nasza Historia”.

INNE Z TEJ KATEGORII

Pamięć i przestroga: Konfederacja targowicka, czyli krótka historia zdrady

Miesiąc maj większości Polaków kojarzy się z rocznicą uchwalenia Konstytucji w 1791 r., rokrocznie uroczyście obchodzoną w naszym kraju. Jednak maj to także (niestety) miesiąc, w którym część zaprzedanej magnaterii zawiązała konfederację targowicką, która do dziś jest synonimem zaprzedania i hańby. Historię zdrady narodowej doskonale opisał przedwojenny historyk Władysław Smoleński w dziele „Konfederacja targowicka”.
4 MIN CZYTANIA

Męczennik, który sam domagał się, by zostać patronem Polski

16 maja w sanktuarium w Strachocinie uroczyście obchodzony jest odpust św. Andrzeja Boboli w rocznicę jego okrutnej śmierci, jaką odniósł z rąk Kozaków w 1657 r. Męczennik jest prawdopodobni jedynym świętym, który... sam domagał się, by zostać patronem Polski.
4 MIN CZYTANIA

Konstytucja 3 Maja nie była pierwszą w Europie? Wzorowała się na konstytucji Rzeczypospoliej Pawłowskiej

4 kwietnia 1791 roku, miesiąc przed uchwaleniem Konstytucji 3 Maja, Sejm Rzeczypospolitej uchwalił konstytucję (położonej na Wileńszczyźnie) Rzeczypospolitej Pawłowskiej – miniaturowej chłopskiej republiki założonej przez ks. Pawła Ksawerego Brzostowskiego. Ten wizjoner jako pierwszy w Europie ustanowił prawa znoszące pańszczyznę, nadające wolność osobistą oraz formę samorządu.
5 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Wiślana Procesja Eucharystyczna w Czerwińsku nad Wisłą

Długi weekend związany ze Świętem Bożego Ciała sprzyja poznawaniu mało znanych zakątków naszego kraju. Z pewnością warto odwiedzić Czerwińsk nad Wisłą, gdzie odbywa się jedyna w Polsce Wiślana Procesja Eucharystyczna. Przy okazji można poznać wiele tajemnic związanych z pięknym czerwińskim klasztorem położonym nad brzegiem Wisły.
5 MIN CZYTANIA

Pamięć i przestroga: Konfederacja targowicka, czyli krótka historia zdrady

Miesiąc maj większości Polaków kojarzy się z rocznicą uchwalenia Konstytucji w 1791 r., rokrocznie uroczyście obchodzoną w naszym kraju. Jednak maj to także (niestety) miesiąc, w którym część zaprzedanej magnaterii zawiązała konfederację targowicką, która do dziś jest synonimem zaprzedania i hańby. Historię zdrady narodowej doskonale opisał przedwojenny historyk Władysław Smoleński w dziele „Konfederacja targowicka”.
4 MIN CZYTANIA

Męczennik, który sam domagał się, by zostać patronem Polski

16 maja w sanktuarium w Strachocinie uroczyście obchodzony jest odpust św. Andrzeja Boboli w rocznicę jego okrutnej śmierci, jaką odniósł z rąk Kozaków w 1657 r. Męczennik jest prawdopodobni jedynym świętym, który... sam domagał się, by zostać patronem Polski.
4 MIN CZYTANIA