Rząd zachęca, by od 2022 roku podatnicy liniowego PIT przechodzili na ryczałt, aby uniknąć podwyżki obciążeń wynikających z Polskiego Ładu. Tymczasem z prostych wyliczeń wynika, że także dla podatników ryczałtu obciążenia fiskalne w przyszłym roku znacząco wzrosną. Na reformie zyskać mogą tylko ci przedsiębiorcy, którzy mają prawo do korzystania z najniższych stawek ryczałtu i których przychody nie są zbyt wysokie.

polski ład ryczałtowcy - grafika wpisu
fot. Pixabay

Ogłoszony 26 lipca projekt zmian w przepisach podatkowych, który rząd zaproponował w ramach tzw. Polskiego Ładu, zakłada zmianę zasad opłacania składki zdrowotnej przez przedsiębiorców. Równocześnie znosi on dla wszystkich podatników (a zatem nie tylko dla firm) możliwość odliczania tej składki od podatku. Dziś przedsiębiorcy mogą składkę odliczyć, czy to od podatku, czy od ryczałtu. Do tego płacą ją w wysokości zryczałtowanej, ustalanej na każdy kolejny rok od podstawy równej 60 proc. średniej płacy z poprzedniego roku.
Teraz alternatywą dla opodatkowania stawką liniową ma być – zdaniem rządu – zmodyfikowany ryczałt. Tutaj składki zdrowotne mają być bowiem niższe niż 9 proc. Składka dla ryczałtowca wyniesie 1/3 płaconej stawki ryczałtu. To faktycznie zasadnicza różnica. Biorąc pod uwagę dzisiejsze stawki ryczałtu, najwyższa płacona przez ryczałtowca składka wyniesie nie 9 a 5,67 proc. Tyle tylko, że dla ryczałtowca naliczana jest ona od przychodu pomniejszonego o składki ZUS. A dla podatnika linowego PIT – od dochodu pomniejszonego o składki ZUS. To istotna różnica.

Dziś stawki ryczałtu wynoszą 17, 15, 10, 8,5, 5,5, 3,0 i 2,0 proc. Dodatkowo, niektóre z nich miałyby być obniżone dla wybranych grup podatników, o czym za chwilę.
Nowe regulacje oznaczają zatem, że podatnik, który płaci ryczałt według stawki 3 proc., płaciłby składkę zdrowotną w wysokości 1 proc., natomiast płacąc ryczałt według stawki 17 proc., zapłaci składkę zdrowotną w wysokości 5,67 proc. przychodu. Oznacza to, że poziom opodatkowania wyniesie dla nich odpowiednio 4 i 22,67 proc.
Osoba, wykonująca wolny zawód (która nie znajdzie się w grupie uprzywilejowanych zawodów, dla których przewidziano obniżkę stawki ryczałtu) będzie zatem musiała oddawać państwu ponad 1/5 swoich przychodów. Co więcej – przy niskich przychodach ryczałtowiec taki straci na zmianach więcej niż podatnik liniowego PIT.

W przypadku tych podatników, którzy mogą (lub będą mogli) korzystać z niższych stawek ryczałtu ta forma opodatkowania, faktycznie może być od 2022 roku korzystniejsza niż liniowy PIT. Ale, jak można się przekonać na podstawie wyliczeń przedstawionych w tabelach 3-6 (link do wszystkich tabel 1-6), wcale nie oznacza to, że ryczałtowcy na reformie zyskają. Również i oni będą musieli płacić w przyszłym roku więcej. Paradoksalnie, na zmianie w systemie opłacania składek zdrowotnych zyskają natomiast ci podatnicy liniowego PIT, którzy osiągają stosunkowo niskie dochody, nieprzekraczające 5 tys. zł miesięcznie. Wszyscy pozostali na reformie stracą. Nawet, jeśli zdecydują się przejść na ryczałt.

W tabeli 4. możemy zobaczyć, jak wygląda obciążenie ryczałtem dla podatników, którzy według założeń Polskiego Ładu będą mieli obniżoną stawkę ryczałtu z 17 na 14 proc. Zgodnie z projektem rządowym wynika, że taką stawką objęte będą przychody z wykonywania usług opieki medycznej oraz zawodów technicznych. Dotyczyć to ma w pierwszej grupie działalności lekarzy, lekarzy dentystów, lekarzy weterynarii, techników dentystycznych, felczerów, położnych, pielęgniarek, psychologów, fizjoterapeutów, architektów, inżynierów budowlanych oraz rzeczoznawców budowlanych.

Z kolei w tabeli 5. przedstawione zostały skutki Polskiego Ładu dla podatników, w których przypadku zakłada się obniżenie stawki ryczałtu z 15 do 12 proc. Nowe przepisy przewidują, że taka obniżka objęłaby niektóre przychody związane ze świadczeniem usług IT.

Dla wyjaśnienia: w tabeli 1. – dla podatników liniowego PIT oraz w tabeli 2. – dla stawki ryczałtu 17 proc założyłem dla uproszczenia, że zarówno w przypadku opodatkowania liniowym PIT, jak i ryczałtem podatnik, niezależnie od wysokości przychodów, ponosi nie więcej niż 4 tys. zł kosztów miesięcznie.

Pamiętajmy też, że przedstawione w tabelach wyliczenia uwzględniają składki ZUS na poziomie z 2021 roku. A te od 1 stycznia 2022 roku, mimo że zmiana przepisów ich nie dotyczy, z pewnością wzrosną w związku z coroczną ich waloryzacją. Tym samym straty podatników na reformie będą jeszcze wyższe (choć pewnie już nieznacznie) niż wynika to z przedstawionych tabel. Wszystko to w pierwszym roku po pandemii, gdy wiele firm będzie dopiero stawać na nogi. O ile oczywiście do przyszłego roku pandemia się skończy. A to akurat wcale nie jest jeszcze pewne.

Link do tabel opisywanych w tekście: tabele_skutki_ Polskiego_ Ladu_podatki