fbpx
niedziela, 21 kwietnia, 2024
Strona głównaTransportPoznań rezygnuje z roweru miejskiego

Poznań rezygnuje z roweru miejskiego

Z powodu rosnących kosztów systemu władze samorządowe Poznania zrezygnowały z roweru miejskiego. Ten sezon jest ostatni.

Po konsultacjach z firmami, które działają na rynku w obszarze transportu rowerowego, władze Poznania ustaliły szacunkowe koszty utrzymania systemu liczącego 1000 rowerów w latach 2023-2024 w przedziale od 6,5 mln zł do aż ok. 15 mln zł rocznie – informuje serwis www.transport-publiczny.pl. Dotychczas było to ok. 8 mln zł.

Ponadto okazało się, że od 2019 r. dochodzi do wyraźnego spadkowego trendu w obszarze wypożyczeń Poznańskiego Roweru Miejskiego. To również stawia znak zapytania nad sensem wydawania milionów z kasy miasta na rowery.

– Rower miejski był impulsem dla rozwoju ruchu rowerowego, kiedy powstawał w dużych miastach. W Poznaniu akurat 10 lat temu. Również w Warszawie mamy tak zwany efekt Veturilo. Część osób przekonała się, że rower może być pełnoprawnym środkiem transportu w mieście. Na początku korzystamy z roweru miejskiego, kiedy chcemy sprawdzić, czy możemy się przesiąść. Z czasem tak naprawdę wygodniej jest poruszać się własnym rowerem. Widzimy, że ten pierwszy efekt trwał przez kilka lat, ten szczyt wypożyczeń przypadł na lata 2017-2018. Od tego czasu zaczęło spadać, pandemia się do tego dołożyła, natomiast tego efektu tak dużego już nie ma – mówił w Radiu Poznań Karol Raniszewski, wiceprezes Stowarzyszenia Rowerowy Poznań. – Jeśli porównać sobie popularność z lat 2017-2018, tam mieliśmy blisko około 1,8 mln wypożyczeń każdego roku, a ostatni rok to było już tylko 320 tys. wypożyczeń.

Oczekuje się, że w Poznaniu nadal będzie możliwość wypożyczenia roweru, ale na zasadach komercyjnych. Firmy oferujące m.in. elektryczne skutery czy hulajnogi być może uzupełnią swoją ofertę także o rowery. Czy również elektryczne? Czas pokaże. Z kolei pieniądze przeznaczane dotychczas na rower miejski władze Poznania mają przeznaczać m.in. na dalszy rozwój infrastruktury rowerowej.

Tomasz Cukiernik
Tomasz Cukiernik
Z wykształcenia prawnik i ekonomista, z wykonywanego zawodu – publicysta i wydawca, a z zamiłowania – podróżnik. Ukończył Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego oraz studia podyplomowe w Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Jest autorem książek: Prawicowa koncepcja państwa – doktryna i praktyka (2004) – II wydanie pt. Wolnorynkowa koncepcja państwa (2020), Dziesięć lat w Unii. Bilans członkostwa (2005), Socjalizm według Unii (2017), Witajcie w cyrku (2019), Na antypodach wolności (2020), Michalkiewicz. Biografia (2021) oraz współautorem biografii Korwin. Ojciec polskich wolnościowców (2023) i 15 tomów podróżniczej serii Przez Świat. Aktualnie na stałe współpracuje m.in. z miesięcznikiem „Forum Polskiej Gospodarki” (i z serwisem FPG24.PL) oraz tygodnikiem „Do Rzeczy”.

INNE Z TEJ KATEGORII

Ile oszczędzasz, dojeżdżając do pracy autem? Samochód wciąż jest konkurencyjny

Auta są passé? Takie można odnieść wrażenie, obserwując przyjmowane polityki, jak np. planowany podatek samochodowy, zakaz sprzedaży aut spalinowych, czy strefy czystego transportu. Z drugiej strony liczba nowo rejestrowanych aut w Polsce rośnie. Warsaw Enterprise Institute przeanalizował korzyści, które z posiadania aut odnoszą obywatele, a które umykają urzędnikom.
3 MIN CZYTANIA

Polskie autobusy wodorowe podbijają Europę!

Kolejne miasta z państw zachodniej Europy składają zamówienia na nowoczesne autobusy polskiej marki Solaris napędzane ogniwem wodorowym.
< 1 MIN CZYTANIA

Chińczycy wybudują tunel pod… Zatoką Fińską?

Chińskie firmy są faworytami w wyścigu o realizację projektu budowy tunelu pod Zatoką Fińską, który ma połączyć stolice Finlandii i Estonii.
2 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Etapy rozwoju Unii

Niektórzy zarzucają mi, że bez powodu nienawidzę Unii Europejskiej. Albo uważają, że nawet jeśli mam jakiś powód, to nie mam racji, bo przecież Unia jest taka wspaniała i chce wyłącznie naszego dobrobytu. To kompletna nieprawda.
5 MIN CZYTANIA

Sri Lanka nie tylko tuk tukiem

Podczas targów książki w Łodzi, na których odbyła się prapremiera mojej najnowszej książki „Dwadzieścia lat w Unii. Bilans członkostwa”, jedna z czytelniczek napomknęła, że planuje wyjazd na Sri Lankę. Odpowiedziałem, że właśnie cały styczeń przebywałem w tym kraju i co nieco wiem o wyspie. Kobieta spytała mnie, czy da się tam przeżyć za 20 dolarów. Spytałem, czy ma na myśli jeden dzień, ale po jej minie wywnioskowałem, że chyba myślała o znacznie dłuższym okresie czasu. Stwierdziłem, że jeden dzień jedna osoba może jakoś przeżyć za tę kwotę, ale na pewno nie cała rodzina przez miesiąc.
7 MIN CZYTANIA

Ludzie nie chcą mieszkać w wiatrakowym lesie [WYWIAD]

Wiatraki oznaczają dewastację terenu w obrębie wielu kilometrów, zabijają ptaki, a ludziom nie dają normalnie żyć – mówi Tomasz Berliński, mieszkaniec pięknych przyrodniczo terenów gminy Górowo Iławeckie, gdzie ma powstać elektrownia wiatrowa.
8 MIN CZYTANIA