Słowo „praworządny” ma według Google około 40 synonimów. Znajdziesz tam m.in. takie określenia: uczciwy, moralny, etyczny. Gdyby szukać synonimów do pojęcia „do cna praworządny”, sugerowałbym obecnie inne przymiotniki: bezrefleksyjny lub po prostu – głupi. Przynajmniej jeśli chodzi o przedsiębiorców.

Krzysztof Oppenheim/Kancelaria Doradztwa Finansowego

Jakkolwiek podchodzić do praworządności, zawsze będzie to pojęcie działania w pełni zgodnego z obowiązującym prawem. Odwołam się w tym miejscu do naszej bogatej – i niestety tragicznej – historii… Mamy ogromne doświadczenia z przeszłości, aby działać wbrew prawu. W byciu na bakier z prawem zawsze byliśmy dobrzy. Dlaczego? Bo od roku 1772, czyli od daty pierwszego rozbioru Polski, poprzez kolejne zabory, okupację niemiecką za czasów II wojny światowej, czy też czasy powojenne, kiedy byliśmy lennikiem ZSRR – przez te wszystkie lata władza na terenie obecnej Polski była w rękach naszych wrogów. Nawet lukrowany obecnie Edward Gierek, choć przecież Polak z krwi i kości – służył Moskwie. O innych pierwszych sekretarzach nawet nie wspominajmy.

Nie interesowałem się bliżej naszą historią z okresu zaborów. Sądzę jednak, że w tamtych czasach, żeby coś osiągnąć, żeby żyć godnie, należało albo się zeszmacić i współpracować z wrogiem (wówczas – z zaborcą), albo kombinować. Bo tak to właśnie wyglądało w czasach dobrze mi znanych, tj. w okresie komuny, w której przeżyłem niemal 30 lat.

A w jakiej dziś jesteśmy sytuacji? Niby żyjemy w wolnym kraju, rząd wybraliśmy w demokratycznych wyborach. Problem w tym, że jakoś nie widzę – i to od wielu lat – aby nasi politycy działali w interesie Polaków; nie wspominając o wspomaganiu polskich przedsiębiorców. Jednak rząd obecny, na którego czele stoi (niestety) Pan Morawiecki, przebija wszystkie poprzednie w działaniach zmierzających do unicestwienia klasy średniej. W tym właśnie i nas – przedsiębiorców.

„The Best Of” Mateusz Morawiecki

Być może nie zawsze wgłębiałeś się w działania rządu, bo pewnie jak ja i większość przedsiębiorców, jesteś bardzo zajęty. Proponuję zatem, abyś obejrzał sobie film, w którym jeden z autorów tegoż portalu – red. Łukasz Warzecha, robi krótkie podsumowanie największych wpadek i kompromitacji, które zaliczył do tej pory rząd Pana MM. Prawie na jednym tchu red. Warzecha wymienia klęski obecnego premiera (niestety, nie tylko wizerunkowe): Plan Odpowiedzialnego Rozwoju, Mieszkanie Plus, Polski Ład, Krajowy Plan Odbudowy, wywalone w błoto 3 mld zł na fabrykę Izery, obecne problemy z węglem, kryzys gazowy oraz stały konflikt z Unią Europejską, co skutkuje zablokowaniem środków należnych Polsce.

Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego obecny rząd demoluje polską gospodarkę i nasze życie? Czy to tylko wynik niekompetencji? Czy może sprawa jest bardziej poważna? Bo przecież premier nie ukrywa swojej sympatii do globalistów, w tym do Klausa Schwaba i jego „nauk”. Co widać choćby na tym filmie: link.

Prędzej czy później i tak zostaniesz przestępcą

Prawo tworzone przez obecny rząd – co najmniej od okresu tzw. pandemii – niemal na każdym kroku jest skierowane przeciwko Polakom. Ogranicza się naszą wolność, przymusza do przyjmowania eksperymentalnych preparatów. Na gigantyczną skalę trwonione są środki publiczne, co roznosi budżet kraju w pył, a czego konsekwencją jest obecna hiperinflacja. Z premedytacją niszczy się polskie firmy oraz pozbawia Polaków oszczędności.

Te wszystkie działania, w tym ograniczanie naszych praw i wolności, wiążą się z coraz większą liczbą kar i sankcji, jakby idealnie kopiując „model totalitarny” znany nam z kultowej powieści Ayn Rand „Atlas Zbuntowany”. Przypomnę stosowny cytat: „Nie ma sposobu na rządzenie niewinnymi. Jedyna władza, jaką posiada każdy rząd, to władza nad przestępcami. Kiedy zatem nie ma ich wielu, trzeba ich stworzyć. Obwołuje się przestępstwami tyle rzeczy, że przestrzeganie prawa staje się niemożliwe. (…) Wystarczy więc wprowadzić prawa, których nie da się ani przestrzegać, ani egzekwować, ani obiektywnie interpretować – a wtedy stwarza się naród przestępców i można się karmić ich winą”.

Żeby nie być gołosłownym: wspomnijmy niedawny czas, tj. okres bezsensownych pandemicznych ograniczeń w prowadzeniu działalności gospodarczej, szczególnie w okresie od jesieni 2020 r. Te absurdalne rozporządzenia obowiązywały przez wiele miesięcy. Jeśli więc pracowałeś w biznesie objętym restrykcjami, miałeś wtedy taki wybór:
1. Jeśli próbowałeś prowadzić firmę mimo zakazu:
– łamałeś przepis art. 116 §1a kodeksu wykroczeń za „nieprzestrzeganie nakazów, ograniczeń lub obowiązków określonych w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi”;
– narażałeś się na karę administracyjną ze strony organów administracji sanitarnej – na podstawie przepisu art. 48a ust. 1 pkt 3 i ust. 3 pkt 1 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi.(Wedle naszych władz, podpadałeś także pod kodeks karny: art. 160 § 1 k.k oraz art. 165 § 1 pkt 1 k.k, sprawdź, o co chodzi, jeśli to cię interesuje).
2. Jeśli stosowałeś się do ograniczeń, ale ze względu na obniżone przychody (lub ich brak) byłeś w stanie płacić tylko wybrane zobowiązania:
– łamałeś wtedy kodeks karny, a konkretnie art. 302 § 1 k.k.: „kto, w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości, nie mogąc zaspokoić wszystkich wierzycieli, spłaca lub zabezpiecza tylko niektórych, czym działa na szkodę pozostałych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2”.
3. Jeśli stosowałeś się do ograniczeń i twoja firma padła, więc otworzyłeś nową, aby z czegoś żyć (oczywiście korzystając z posiadanego dobytku w zamykanym biznesie), to znowu podpadłeś pod odpowiedni paragraf:
– art. 301 k.k.: „kto będąc dłużnikiem kilku wierzycieli udaremnia lub ogranicza zaspokojenie ich należności przez to, że tworzy w oparciu o przepisy prawa nową jednostkę gospodarczą i przenosi na nią składniki swojego majątku, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”.
4. Jeśli stosowałeś się do ograniczeń, twoja firma padła i chciałeś ratować majątek prywatny, który nie miał nic wspólnego z prowadzonym biznesem (np. spadkowy lub majątek współmałżonka, z którym nie posiadałeś rozdzielności majątkowej) – wtedy także stałeś się przestępcą:
– tym razem chodzi o art. 300 § 1 – 3 k.k.: „kto, w razie grożącej mu niewypłacalności lub upadłości, udaremnia lub uszczupla zaspokojenie swojego wierzyciela przez to, że usuwa, ukrywa, zbywa, darowuje, niszczy, rzeczywiście lub pozornie obciąża albo uszkadza składniki swojego majątku, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”.

Jak omijać prawo zgodnie z… prawem

Był to bardzo trudny czas dla znaczącej grupy przedsiębiorców. Znane nam restrykcje doprowadziły do unicestwienia dziesiątków tysięcy rodzimych firm. Czy zatem warto było wtedy być posłusznym i praworządnym? Kosztem twojego życia? Kosztem rodziny? Sam sobie na to pytanie odpowiedz.

Część przedsiębiorców z premedytacją ignorowała durne ograniczenia, prowadząc swoje biznesy niemal jak wcześniej. Wiem o tym dobrze: jeździłem czasem do hoteli nieco wypocząć od maseczkowego świata, chodziłem na siłownię. Także w okresie, kiedy te branże były objęte zakazami. Jak to możliwe? Wystarczyło ruszyć głową i… zmienić PKD. Konkretnie chodziło o prowadzenie biznesu jako „usługi paramedyczne” (PKD 86.90 A), które nie były objęte restrykcjami.
Byli też inni, naprawdę odważni przedsiębiorcy, którzy nie kombinowali, tylko kontynuowali działalność mimo obowiązujących restrykcji. Bez zmiany PKD. Sprawy o ukaranie tychże trafiały do sądów, które orzekały… na ich korzyść. Takich przypadków było wiele, bowiem – jak powszechnie wiadomo – pandemiczne restrykcje były niezgodne z Konstytucją.

Niniejszy tekst nie jest nawoływaniem do buntu. Jest tylko podsumowaniem tego, co widzimy wokół, co dzieje się – niemal na całym świecie – od początku 2020 r.

A co nas czeka w przyszłości? Być może nie chcesz się denerwować „na zapas”, być może liczysz, że ciebie to nie dotyczy. Ale bez względu na twoją opinię i omijanie tego typu tematów w mainstreamie, po zapoznaniu się z łatwo dostępnymi materiałami nie możesz zaprzeczyć, że planowany

Wielki Reset to fakt, a nie teoria spiskowa!

Skoro tak, możesz oczywiście nie robić nic. Możesz wręcz przyklaskiwać pomysłom rządu, kiedy ogłosi kolejną pandemię – być może już się szykuje do heroicznej obrony przed straszliwą małpią ospą. Bo przecież tak właśnie działała spora grupa przedsiębiorców w czasie kowidowego szaleństwa. Niektóre hotele czy restauracje wymagały od gości okazania świadectwa wyszczepienia. Byli też tacy kowidowi „folksdojcze”, którzy zmuszali swoich pracowników do przyjęcia preparatu, pod rygorem zwolnienia z pracy. Pomimo braku takiego wymogu ze strony naszych władz.

Proponuję ci całkiem inną taktykę przetrwania, bowiem wierzę całym sercem, że ten szatański plan globalistów zniszczenia naszego świata się nie powiedzie. Pamiętając, że „nasz” obecny rząd, z panem MM na czele, wypełnia ściśle zalecenia Klausa Schwaba i jego posługaczy, koniecznie filtruj wszystkie nakazy i zakazy, które są lub będą wprowadzane kolejnymi ustawami. Traktuj je jako potencjalne zagrożenie dla ciebie i twojego biznesu. Jeśli uznasz, że faktycznie dany „wynalazek” godzi w twoje interesy, staraj się robić uniki. I zignoruj takowy nakaz/zakaz albo inny chory pomysł. Takie działania noszą miano: „obywatelskiego nieposłuszeństwa”, definicję którego (ze strony www PWN) przytaczam poniżej: „Jest to sposób postępowania, polegający na świadomym i celowym niestosowaniu się do konkretnych przepisów prawa (należących do zasadniczo akceptowanego w całości porządku prawnego), które w przekonaniu obywatela naruszają w sposób rażący istotne normy sprawiedliwości, ograniczają wolność i równość obywateli.”

Powtórnie powołam się na „Atlas Zbuntowany”, które to dzieło niegdyś nazwałem najlepszą książką świata. Oto bardzo ważny przekaz Ayn Rand: „Wykup swój umysł z lombardu autorytetów!”

A oto moje postanowienie: wytrwam jak najdłużej stosując opisaną taktykę. Nie mam przy tym zamiaru wchodzić z systemem w otwartą wojnę, tylko bronić się metodą walki partyzanckiej. Wykorzystując spryt, inteligencję oraz doskonałą znajomość systemu i jego broni przeciwko nam. A ty? Czy już wiesz, jak się zachowasz, kiedy np. ogłoszą kolejną pandemię?

Raz jeszcze Ayn Rand, niech będzie to także twoje motto: „Moje życie jest największą wartością. Zbyt wielką, by ją oddawać bez walki”.

(Poprzedni odcinek poradnika – link)


KRZYSZTOF OPPENHEIM
: ekspert finansowy oraz od rynku nieruchomości, specjalizujący się m.in. w kredytach hipotecznych, przedsiębiorca. Od lipca 2016 r. prowadzi także kancelarię antywindykacyjną o specjalnościach: upadłość konsumencka, pomoc zadłużonym przedsiębiorcom, spory „frankowe”. Członek Zespołu Roboczego ds. Restrukturyzacji i Upadłości w Radzie Przedsiębiorców przy Rzeczniku MŚP. Więcej informacji na stronach: krzysztofoppeheim.pl i oppen-kredyt.pl
Poprzedni artykułKuba liberalizuje handel na wyspie
Następny artykułMniej biurokracji w sektorze budowlanym