fbpx
czwartek, 25 kwietnia, 2024
Strona głównaFelietonProgramy socjalne dla przedsiębiorców

Programy socjalne dla przedsiębiorców

Rządy na całym świecie myślą, że ich interwencje są ratunkiem na każde niespodziewane okoliczności. Nic bardziej mylnego – pisze w najnowszym felietonie Piotr Palutkiewicz.

Narodził się nam nowy mechanizm. Otóż kiedy dochodzi do niespodziewanej sytuacji na rynku, rząd natychmiast, jakoś niespecjalnie prowokowany, biegnie z wiadrem pieniędzy, by rozdać je obywatelom oraz… przedsiębiorcom. Pod koniec września przyjęty został kolejny program pomocowy. Tym razem dla firm, które ponoszą dodatkowe koszty w związku ze znaczącym wzrostem cen energii elektrycznej i gazu. W latach 2022–24 na pomoc branżom energochłonnym przeznaczone zostanie 17,4 mld zł, mniej więcej 2/5 tego, ile kosztuje nas rocznie program 500+.

Przedsiębiorcy i proprzedsiębiorczy eksperci (z którymi się utożsamiam) powinni przyklasnąć. W końcu jest to dodatkowe wsparcie dla firm borykających się z nieprzewidywanymi okolicznościami rynkowymi. Uchroni to setki, jeśli nie tysiące przedsiębiorstw przed upadkiem i ostatecznie ocali miejsca pracy. Nic z tych rzeczy. Program tego rodzaju należy ocenić krytycznie.

Rządy na całym świecie myślą, że ich interwencje są ratunkiem na każde niespodziewane okoliczności. Wielkim przełomem był wybuch epidemii koronawirusa na początku 2020 r. Władze wprowadziły lockdowny, a następnie wydrukowały rekordowe ilości pieniądza bez pokrycia, by przekazać go zamkniętym przez nich firmom. Po kilku kwartałach pieniądz ten rozlał się na rynek i dotarł do konsumentów. Doszło do szoku popytowego, który zaczął podnosić ceny niemal wszystkich produktów i usług. Stąd mamy inflację. Skutkiem wzrostów cen jest tylko częściowo szok podażowy. Ten występuje dziś na rynku nośników energii, windując ich ceny, choć jeszcze rok temu energia drożała właśnie przez szok popytowy, gdy cały świat „rzucił się”, by nadrabiać epidemiczne zaległości w konsumpcji i produkcji. Innymi słowy, to interwencja rządów spowodowała obecne problemy inflacyjne, które rząd chce naprawiać… dalszym dodrukiem pieniądza bez pokrycia.

Tego rodzaju interwencje to drastyczne zakłócenie gry rynkowej. Możliwe oczywiście, że na skutek rosnących cen energii wiele firm mogłoby nie przetrwać. Tak działa arbitraż rynkowy. Te, które nie radzą sobie z szybko zmieniającymi się zasadami – upadają, a na ich miejsce wkraczają nowi pionierzy. Ale możliwe też, że firmy dostosowałyby swoje procesy produkcyjne, tak by konsumować mniej energii, zainwestowałyby w OZE czy po prostu dokonały przejścia do sektorów mniej energochłonnych. Rynek dostosowałby się do sytuacji, popyt na energię zmalał, a ceny po pewnym czasie wróciłyby do normy.

Przy okazji doprowadzamy do dwóch szkodliwych zjawisk w umysłach Polaków. Po pierwsze: przedsiębiorco i konsumencie, nie martw się o nic, jak będzie źle, to rząd przyjdzie ci z pomocą i sypnie grosiwem. Po drugie: rząd dalej uzależnia od swoich „hojnych” decyzji najpierw konsumentów, a teraz przedsiębiorców. Nie byłoby to szkodliwe, gdyby nie robił tego naszymi pieniędzmi. Ktoś powie, że przecież nie naszymi, tylko swoimi świeżo wydrukowanymi. Jednak te drukowane to tym bardziej nasze pieniądze. Napędzą dług, który będziemy musieli spłacić, i zwiększą inflację, która osłabi wartość pieniędzy, które już mamy w kieszeniach. Zatem złote powiedzenie, że rząd nie ma swoich pieniędzy, jest jeszcze bardziej aktualne.

Piotr Palutkiewicz
Piotr Palutkiewicz
Ekonomista. Wiceprezes Warsaw Enterprise Institute. Absolwent Grand Valley State University (dyplom MPA), Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie oraz Newcastle Business School. Członek Rady Działalności Pożytku Publicznego. Współzałożyciel i były Prezes Zarządu Instytutu Gospodarczego i Konsumenckiego Instigos. Ekspert i menadżer w wielu organizacjach pozarządowych. Posiada szerokie doświadczenie biznesowe m.in. w bankowości, energetyce i mediach oraz jako konsultant w licznych branżach. Publicysta i komentator gospodarczy.

INNE Z TEJ KATEGORII

Sztuczna inteligencja w działaniu

Ostatnio coraz częściej mówi się o sztucznej inteligencji i to przeważnie w tonie nader optymistycznym – że rozwiąże ona, jeśli nawet nie wszystkie, to w każdym razie większość problemów, z którymi się borykamy. Tylko niektórzy zaczynają się martwić, co wtedy stanie się z ludźmi, bo skoro sztuczna inteligencja wszystko zrobi, to czy przypadkiem ludzie nie staną się zbędni?
5 MIN CZYTANIA

Można rywalizować z populistami w polityce, ale najlepiej po prostu ograniczyć rolę państwa

Możemy już przeczytać tegoroczny Indeks Autorytarnego Populizmu. Jest to dobrze napisany, pełen informacji raport. Umiejętnie identyfikuje problem, jaki mamy. Ale tu potrzeba więcej. Przede wszystkim takiego działania, które naprawdę rozwiązuje problemy, jakie dostrzegają wyborcy populistycznych partii.
4 MIN CZYTANIA

Urojony klimatyzm

Bardziej od ekologizmu preferuję słowo „klimatyzm”, bo lepiej oddaje sedno sprawy. No bo w końcu cały świat Zachodu, a w szczególności Unia Europejska, oficjalnie walczy o to, by klimat się nie zmieniał. Nie ma to nic wspólnego z ekologią czy tym bardziej ochroną środowiska. Chodzi o zwalczanie emisji dwutlenku węgla, gazu, dzięki któremu mamy zielono i dzięki któremu w ogóle możliwe jest życie na Ziemi w znanej nam formie.
6 MIN CZYTANIA

INNE TEGO AUTORA

Bo u nas w gminie dobrze jest

Kolejne światowe rankingi dostarczają danych mówiących o niebywałym sukcesie i potencjale do dalszych wzrostów nie tylko całego naszego kraju, ale także naszych największych ośrodków miejskich.
3 MIN CZYTANIA

Tego felietonu nie sponsoruje CPK

Ogromne zainteresowanie wokół internetowego hasztagu #TakDlaCPK pokazało, że sami bierzemy sprawy w swoje ręce wywierając presję społeczną na osiągnięcie pożądanych rezultatów.
3 MIN CZYTANIA

Nie zgrzeszmy zaniedbaniem

Uderzenie w gotówkę to nie tylko uderzenie w nasze kieszenie z tytułu opłat i prowizji na rzecz instytucji finansowych. To także podkopanie fundamentów naszej wolności i prywatności.
3 MIN CZYTANIA