18 stycznia 1951 r. władze Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej oficjalnie skreśliły z kalendarza świąt narodowych Święto Konstytucji 3 Maja. Dla mieszkańców kraju nad Wisłą marzących o niepodległym państwie decyzja władz stała się symbolem zaprzaństwa i sowietyzacji Polski. Na szczęście ogromna większość Polaków nigdy nie pogodziła się z próbą zastąpienia 3 Maja innym państwowym świętem.

Jan Piotr Norblin zaprzysiężenie Konstytucji 3 Maja 1791 r. (fragment)/fot. Wikipedia

W historii państw i narodów niebagatelną rolę odgrywają symbole i związane z nimi daty. Możemy się o tym przekonać przyglądając się dokładniej historii… Rosji i ZSRR. Ot chociażby to: dniem wstąpienia na tron Polski Stanisława Augusta Poniatowskiego, jak również (jakżeby inaczej) datą jego abdykacji był  25 listopada – dzień imienin carycy Katarzyny. A z czasów nam bardziej współczesnych – dzień zamordowania Anny Politkowskiej (7 października – urodziny… Władimira Putina) też raczej nieprzypadkowo został wybrany… Innymi słowy symbolem (symbolicznymi datami) można jeszcze bardziej upokorzyć lub… przesłać ukrytą wiadomość (jak w przypadku Politkowskiej: „nie zadzierajcie ze mną, siedźcie cicho, bo jak nie to skończycie jak ona” – wot i wsio).

Rosyjska skłonność do upokarzania zapewne korzeniami sięga „azjatyckiej” przeszłości tego narodu, gdy mongolski zwierzchnik moskiewskich kniaziów, jeżeli nie ścinał głowy władyki za byle przewinienie to przynajmniej wciskał ją swoją stopą w błoto, by pokazać, kto tu rządzi i żeby upokorzyć. Taka to geneza historyczna (choć zapewne nie jedyna).

Nic zatem dziwnego, że w procesie sowietyzacji Polski kolcem w oku ZSRR i ich polskich sługusów stanęło Święto Narodowe Trzeciego Maja – po raz pierwszy w historii świętowane zresztą w pierwszą rocznicę uchwalenia Konstytucji 3 Maja, to jest w roku 1792 roku, roku wojny polsko-rosyjskiej (nazywanej również wojną w obronie Konstytucji). Święto to w czasach zaborów stało się symbolem Niepodległej i choć świętowanie było zakazane, to przecież Polacy śpiewali wtedy po domach i dworach „Witaj majowa jutrzenko” i pamiętali, kto był inspiratorem jej zdławienia – caryca Katarzyna (i zdrajcy, których dzisiaj nazwano by pożytecznymi idiotami). Nic zatem dziwnego, że przywrócone w czasach II Rzeczypospolitej święto (w 1919 r.) miało charakter zdecydowanie antyrosyjski, tym bardziej, że już w 1920 r. bolszewicka Rosja próbowała nam niepodległość ponownie odebrać. I choć niepodległość została wtedy cudem (dosłownie) obroniona, to w 1945 r. już nie. Imitacja wolności, która przyszła razem z Armią Czerwoną, pozwoliła jeszcze na świętowanie 3 Maja w roku 1945 – ot komuniści starali się przypodobać narodowi (to przecież miała być lepsza od sanacyjnej „swoja, ludowa władza”). Jednak już rok później nowa władza okazała się „farbowanym lisem” (jak pisał Norwid: „Uważaj na zło, które tym bielsze, im bardziej brudzi”) i tuż przed 3 maja zakazała obchodów. Wtedy też po raz pierwszy na ziemiach polskich doszło do buntu i protestu Polaków przeciwko komunistom. Do największych zamieszek doszło w Krakowie, gdzie wojsko i milicja zaatakowały studentów i ludzi przywiązanych do polskiej tradycji. Do protestów i rozruchów doszło wtedy jednak w całej Polsce, a komuniści nie wahali się użyć broni. Polała się krew, aresztowano kilkaset osób, a liczba ofiar do dzisiaj nie jest znana. Efektem zamieszek był całkowity zakaz obchodów Święta Konstytucji 3 Maja, który komuniści usankcjonowali ustawą (z 18 stycznia 1951 roku) o dniach wolnych od pracy.

Aktem tym zniesiono również kilka świąt kościelnych, w tym m.in. obchodzone 29 czerwca święto Piotra i Pawła. W zamian Polacy otrzymali dni wolne od pracy 1 maja i 22 lipca, które stały się sztandarowymi świętami PRL. Od tego momentu władza dbała, by flagi wywieszone na 1 maja już następnego dnia były zdjęte – nie mogły przecież wisieć i 3 maja, żeby ktoś nawet nie pomyślał…

Ponowne obchodzenie Święta Konstytucji 3 Maja w Polsce to „festiwal Solidarności” 1980 roku, kiedy władza przymykała oczy na spontanicznie organizowane trzeciomajowe pochody. Jednak w 1982 roku komunistyczna władza już zareagowała – podczas pochodu trzeciomajowego w Warszawie doszło do regularnej bitwy protestujących z milicją i ZOMO. Budowano barykady i polała się krew, zginęło dwóch protestantów. Oficjalnie Święto Konstytucji 3 Maja zostało przywrócone w 1990 r. Dzisiaj warto pamiętać o tym, czym jest zaprzaństwo (nie tylko komunistyczne) i jak w PRL próbowano zdławić pamięć Polaków – o czym przypomina świadek zamieszek trzeciomajowych w Krakowie, 93-letni dziś Adam Macedoński…

Poprzedni artykułCztery ekonomiczne ostrzeżenia na 2023 rok
Następny artykuł„Przedsiębiorczość społeczna” ma być fundamentem Unii Europejskiej