fbpx
wtorek, 23 lipca, 2024
Strona głównaArchiwumTo najlepszy czas na stworzenie systemowego programu repatriacji

To najlepszy czas na stworzenie systemowego programu repatriacji

Wiele firm, w tym także spółek Skarbu Państwa, by choć częściowo rozwiązać problem braku pracowników, zaczęło tworzyć programy, mające pomóc w ściągnięciu do naszego kraju w celach zarobkowych Nepalczyków, Hindusów, Pakistańczyków i Bóg wie kogo jeszcze. Dużo lepszy pomysł, który wymaga co prawda podjęcia pewnego wysiłku, choć przede wszystkim dobrej woli i zaangażowania, przygotowała i planuje wdrożyć w życie firma LS Airport Services SA. Warto podążyć tym śladem. Docelowo chodzi bowiem o stworzenie rządowego, wspólnego dla wszystkich spółek z udziałem Skarbu Państwa, systemowego programu repatriacji. 

– Jeśli mamy ściągać pracowników z innych krajów, to dlaczego nie pomyśleć o Polakach i potomkach Polaków mieszkających za granicą? Szczególnie rodaków z Kazachstanu, ale też z Armenii, Azerbejdżanu, Gruzji, Kirgizji, Tadżykistanu, Turkmenistanu, Uzbekistanu czy azjatyckiej części Rosji. MSWiA szacuje, że Polaków i osób polskiego pochodzenia podlegających prawu repatriacji jest ok. 60 tysięcy. Z roku na rok liczba osiedlonych repatriantów co prawda wzrasta, ale wciąż są to liczby bardzo niewielkie. W roku 2014 było to 198 osób, w ubiegłym 765 – tłumaczy Marcin Świegocki, Dyrektor Biura Zarządu w LS Airport Services SA.

LS Airport Services to spółka państwowa, która zatrudnia ponad 3,5 tys. osób, przez co jest największym pracodawcą w branży lotniczej w Polsce. Wraz z PLL LOT S.A. i innymi państwowymi spółkami z branży lotniczej wchodzi w skład powołanej w październiku 2018 r. Polskiej Grupy Lotniczej. Zapewnia obsługę naziemną samolotów, pasażerów i ładunków dla ponad 50 przewoźników z całego świata. Firma jest obecna na pięciu polskich lotniskach: w Warszawie, Modlinie, Gdańsku, Krakowie i Katowicach i planuje dalszy rozwój. Oczywiście jak wiele innych dużych i średnich przedsiębiorstw (zresztą nie tylko spółek Skarbu Państwa) boryka się z brakiem rąk do pracy.

– Pomysł stworzenia programu repatriacji narodził się spontanicznie. Szczerze mówiąc, ideę tę podsunął mi podczas prywatnej rozmowy mój serdeczny kolega, aktywnie działający w Radzie Gospodarczej Strefy Wolnego Słowa. Pomysł został bardzo entuzjastycznie odebrany przez pracowników Biura Zarządu i spotkał się z pełną akceptacją władz Spółki. Przygotowaliśmy założenia do projektu i zaczęliśmy je realizować – opowiada Marcin Świegocki. – Nawiązaliśmy współpracę m.in. z Polonijnym Centrum Nauczycielskim, które prowadzi kursy językowe dla repatriantów. To podczas takiego kursu kolega z biura, Piotr Łuczak przeprowadził prezentację naszej spółki, dzięki czemu odezwało się do nas kilku repatriantów z zapytaniem o pracę. To był impuls, który pokazał, jak duży potencjał tkwi w programie repatriacji. Ogromny entuzjazm do projektu wykazał Ośrodek Adaptacyjny w Pułtusku. W ośrodku jednorazowo przebywa ok. 120 repatriantów. To tam właśnie przygotowujemy wizytę promującą możliwości pracy w naszej firmie z prezentacjami multimedialnymi, filmami, także w języku rosyjskim i najnowszymi rozwiązaniami VR w technologii 3D. Pozwalają one każdemu uczestnikowi takiego wydarzenia przenieść się bezpośrednio na płytę lotniska Chopina i uczestniczyć w obsłudze naziemnej należącego do PLL LOT samolotu Boeing 787 Dreamliner bądź do hangaru technicznego i wziąć udział w tzw. przeglądzie ciężkim turbośmigłowego samolotu pasażerskiego. Wrażenia niezapomniane. Dla zainteresowanych, po takim pokazie, planujemy organizować wycieczki po lotnisku przybliżające specyfikę pracy przy obsłudze samolotów.

Pracownicy spółki dodają, że nawet jeżeli ktoś nie zdecyduje się na podjęcie pracy na lotnisku, to dzięki tego typu prezentacji jest duża szansa, że będzie o tej możliwości opowiadał innym i w ten sposób realizował najskuteczniejszy i niezwykle potrzebny dla realizacji tego projektu tzw. marketing szeptany.

Pomysł, który narodził się w LS Airport Services, można, a nawet trzeba, przekuć w coś większego i systemowego – w coś w rodzaju rządowego programu wsparcia repatriacji. Dyrektor Świegocki wspomniał o udziale w narodzinach tego projektu Rady Gospodarczej Strefy Wolnego Słowa. Jednym z celów, jakie od swojego początku realizuje to stowarzyszenie, jest program Kapitał Polonii. To projekt, która ma zachęcać do inwestowania lub podejmowania innych form aktywności gospodarczej w Polsce naszych rodaków i ich potomków mieszkających za granicą. Rządowy program wsparcia repatriacji jak ulał wpisuje się właśnie w Kapitał Polonii, stąd wsparcie dla tego pomysłu i zaangażowanie się w jej realizację również przedstawicieli Rady Gospodarczej Strefy Wolnego Słowa.

Co istotne, dla realizacji repatriacji systemowej nie trzeba tworzyć żadnych nowych podstaw prawnych, bo te już istnieją. Obowiązek troski o wszystkich Polaków rozsianych po świecie wynika przecież z Konstytucji RP, a sprecyzowany jest w znowelizowanej niedawno ustawie repatriacyjnej z preambułą, która zamyka się jasnym imperatywem, że „powinnością Państwa Polskiego jest umożliwienie repatriacji rodakom, którzy pozostali na Wschodzie”. Spółki, które zdecydowałyby się włączyć w realizację tego projektu, powinny pamiętać, że wiele kłopotliwych na starcie kwestii pomoże im rozwiązać wspomniana ustawa o repatriacji. Gwarantuje ona dopłatę do kosztów utrzymania, najmu mieszkania, remontu mieszkania, kursów językowych, kursów zawodowych, tzw. osobę wspierającą do pomocy repatriantom starszym, z problemami językowymi itp. Pracodawcom ustawa gwarantuje z kolei zwrot części kosztów utworzenia stanowiska pracy, przeszkolenia i wynagrodzenia repatrianta – do wysokości 12-krotności przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w przypadku zatrudnienia repatrianta na 24 miesiące.

Po 1989 r. nie było lepszego momentu na realizację systemowej repatriacji. Po pierwsze, mamy rząd, który od początku swojej działalności (jeszcze w poprzedniej kadencji) podkreśla, jak ważna jest polityka historyczna w procesie budowy państwa dumnego ze swojej przeszłości i jego wkładu w historię Europy. Taki program idealnie wpisałby się w tę narrację. Po drugie, aktualna koniunktura gospodarcza w Polsce, a szczególnie potrzeby rynku pracy na niespotykaną dotychczas skalę, stwarza szanse naszym rodakom na naprawdę bezpieczny powrót do Ojczyzny. Po trzecie, nie bez znaczenia dla efektywności procesu repatriacji jest również aktualny rozwój technologii transportowej i spadek kosztów podróżowania. Po czwarte, resortem scalającym i nadzorującym ten program mogłoby być powołane niedawno do życia Ministerstwo Aktywów Państwowych. Po piąte wreszcie, nie mniej ważnym elementem jest realizowany przez państwo program wsparcia udzielanego rodzinom za pomocą programów socjalnych.

Trzeba bowiem pamiętać, że osoba lub rodzina decydując się na powrót do Polski, podejmuje decyzję właściwie nieodwracalną. Dlatego przyjazd do kraju, który nie gwarantuje systemowego wsparcia w adaptacji, znalezieniu mieszkania, pomocy w nauce języka, a co najważniejsze – nie może zapewnić stałego zatrudnienia, zawsze będzie wielkim ryzykiem. Obecnie ryzyka te wydają się zminimalizowane.

Warto więc stworzyć spójny dla wszystkich spółek Skarbu Państwa program repatriacyjny, przy czym rola spółek ograniczałaby się do jasnego i wyczerpującego poinformowania o możliwościach podjęcia pracy przez repatriantów w danej spółce. To na pewno nie jest zadanie przekraczające możliwości rządu. Potrzebne byłoby m.in. uruchomienie jednego, dedykowanego serwisu internetowego, gdzie w ustandaryzowany sposób każda firma mogłaby prezentować swoją ofertę pracy i jednocześnie przybliżyć profil swojej działalności. Serwis ten adresowany byłby do Polaków na Wschodzie, ale także do tych, którzy przybyli już do naszego kraju. Powinien być on także centralnym miejscem dla wszelkich innych informacji związanych z procesem repatriacji (kwestie administracyjno-urzędowe, mieszkaniowe, kursy językowe, zawodowe, możliwości edukacyjne dla młodzieży z rodzin repatriantów itp.). Dzisiejsza technologia i odpowiednio zaprojektowane nowoczesne narzędzia internetowe to olbrzymia siła oddziaływania, czego nie trzeba już chyba nikomu tłumaczyć. Przy takim projekcie nieodzownym wydaje się także przygotowanie profesjonalnego spotu informacyjnego. Z jednej strony jako narzędzia do tzw. „podbicia” efektywności dotarcia z przekazem do wszystkich potencjalnych adresatów, z drugiej – jako narzędzia budującego wizerunek państwa polskiego jako wspólnoty, która nie zapomniała o swoich rodakach na Wschodzie i chce pomóc w ich powrocie do Ojczyzny. Koszty takich działań będą relatywnie niewielkie, a zysk zarówno gospodarczy, jak i wizerunkowy wart będzie na pewno ich poniesienia.

Dla wdrożenia takiego programu potrzebne jest jednak przede wszystkim jasne zakomunikowanie takich oczekiwań przez rząd. Same dotychczasowe wytyczne premiera związane ze społeczną odpowiedzialnością biznesu (CSR) wydają się być niewystarczające. Choć oczywiście warto przy okazji na te wytyczne się powołać. „Dobre praktyki w zakresie społecznej odpowiedzialności biznesu w spółkach z udziałem Skarbu Państwa” ze stycznia 2018 r. zakładają, że spółki państwowe powinny propagować nowoczesny model funkcjonowania oparty na społecznej odpowiedzialności biznesu i zrównoważonym rozwoju, dając tym samym przykład innym podmiotom na rynku polskim. Podkreśla się tam również powiązanie celów ekonomicznych spółek w skali mikro z celami makrogospodarczymi i prospołecznymi. – Dla firm państwowych to powinien być projekt nie tyle społecznej odpowiedzialności biznesu, ile społecznej powinności biznesu – podkreśla Marcin Świegocki.

Jak specjalny program wprowadzania repatriantów do firmy miałby wyglądać w spółce LS Airport Services? – Planujemy wyznaczyć dedykowaną osobę w dziale rekrutacji dla takich pracowników oraz odrębny adres zgłoszeniowy. Koniecznym jest przeprowadzenie kampanii uświadamiającej i promującej projekt wśród pracowników. Przygotowujemy pod tym kątem również kadrę kierowniczą. Docelowo chcemy wprowadzić model, w którym opiekunami dla poszczególnych grup repatriantów rozpoczynających pracę staną się przeszkoleni, wdrożeni i doświadczeni pracownicy-repatrianci. Atutem naszej spółki w kontekście omawianego programu jest okoliczność, że możemy zaoferować pracę całej rodzinie. Kobiety mogą bowiem znaleźć zatrudnienie m.in. w obsłudze pasażerskiej w terminalu lotniska bądź przy sprzątaniu i wyposażaniu pokładów samolotów w odpowiedni ekwipunek, natomiast mężczyźni m.in. przy obsłudze płytowej samolotów. Z kolei dzieci rodzin repatriantów będziemy zachęcać do podjęcia nauki na kierunkach lotniczych w szkołach, które objęte są naszym programem wspierania szkolnictwa branżowego, czyli programem „LS Academy” – opowiada Dyrektor Biura Zarządu LS Airport Services SA.

– Niedawno rozmawiałem również z kolegą z władz Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych. Jak usłyszał o projekcie repatriacji, poprosił, żeby koniecznie poinformować go, kiedy projekt ruszy. W zrzeszeniu potrzebują nawet kilkudziesięciu tysięcy kierowców. Cenią ludzi z mentalnością wschodnią, bo są pracowici. Zaangażowany kierowca na trasach wschodnich może zarobić nawet 2000-2500 euro netto miesięcznie – dodaje Marcin Świegocki. To pierwszy z brzegu przykład, jak ogromne zainteresowanie mógłby wzbudzić tego typu rządowy program.

Poważnym grzechem zaniechania jest brak przeprowadzenia szeroko zakrojonej i systemowo zorganizowanej przez nasze państwo akcji repatriacyjnej polskich rodzin, potomków zesłańców ze Wschodu. Odpowiedzialność naszej wspólnoty narodowej za to zaniechanie jest szczególnie wyraźna na tle innych państw, które takie zadanie już zrealizowały – m.in. Niemcy i Czesi. Warto pamiętać, że Polacy na Wschodzie to całe rodziny, które aparat komunistycznego terroru przymusowo tam wysiedlił celem fizycznego i psychicznego wyniszczenia. To tacy sami Polacy jak my, tylko mieli od nas zdecydowanie mniej szczęścia. Jeśli pojawia się szansa stworzenia programu, który umożliwi chociaż części z nich powrót do Ojczyzny i godziwe tu życie, trzeba zrobić wszystko, by tę szansę wykorzystać. A że przy okazji taki program idzie w parze z obecnym interesem gospodarczym naszego kraju, tym lepiej. Jeśli więc nie teraz, to kiedy?

Krzysztof Budka
Krzysztof Budka
Redaktor naczelny magazynu „Forum Polskiej Gospodarki" oraz serwisu FPG24.PL. Absolwent Wydziału Nauk Historycznych i Społecznych Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Dziennikarz z ponad 20-letnim stażem. Pracę w tym zawodzie rozpoczął podczas studiów pod koniec lat 90. jako reporter w telewizji Puls przy programie „Raport Specjalny". Pisał do działu politycznego w dzienniku „Życie", a następnie na ponad dekadę związał się z „Przeglądem Sportowym", gdzie był m.in. wydawcą, szefem działu Piłka Nożna oraz kierownikiem magazynu „Tygodnik Przeglądu Sportowego: Tempo". Współtworzył serwis internetowy FUTBOLFEJS.PL., a także prowadził audycję Liberator w Radiu Dla Ciebie. Zwycięzca Wielkiego Testu Piłkarskiego Biało-Czerwoni w TVP1 w 2012 roku.

INNE Z TEJ KATEGORII

Dowiedz się, jak inwestują najlepsi! Zapraszamy na darmową konferencję Invest Cuffs 2024

Już 5 –6 kwietnia 2024 r. odbędzie się kolejna edycja Konferencji i Targów Invest Cuffs. Będzie to już dziesiąta odsłona wydarzenia, które corocznie przyciąga do Krakowa kilka tysięcy uczestników, mających możliwość wysłuchania wykładów prowadzonych przez niemal 200 prelegentów. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do udziału w tym wydarzeniu i wspólnego tworzenia historii rynku inwestycyjnego.

Zapraszamy na 22. Międzynarodową Konferencję Baltic Management Development Association

W imieniu Zarządu BMDA, Collegium Prometricum oraz naszym – jako Patrona Medialnego wydarzenia, mamy zaszczyt zaprosić do udziału w 22. Międzynarodowej Konferencji BMDA (Baltic Management Development Association) pod hasłem „Mastering the Future: AI Impact on Business Models and Practice”. Konferencja odbędzie się w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku w dniach 25–26 kwietnia 2024 r.

Rola elektrowni szczytowo-pompowych w zielonej transformacji

Elektrownie szczytowo-pompowe to obecnie najbardziej dojrzała technologia magazynowania energii, charakteryzująca się niezwykle długim czasem eksploatacji. Przy rosnącym udziale źródeł wykorzystujących energię odnawialną, takich jak instalacje fotowoltaiczne, czy farmy wiatrowe, jednostki te mają coraz większe znaczenie w zielonej transformacji. W Młotach w Gminie Bystrzyca Kłodzka przygotowywany jest największy tego typu magazyn energii w Polsce.

INNE TEGO AUTORA

Dlaczego „władza” nie lubi przedsiębiorców? [WYWIAD]

Politycy kontra przedsiębiorcy. Dlaczego „władza” nie lubi tych, bez których nie byłoby mowy o gospodarczym rozwoju naszego kraju? Czy w tym starciu przedsiębiorcy stoją na straconej pozycji i jakie mogą być dalsze konsekwencje dociskania śruby najbardziej aktywnym i kreatywnym ludziom w społeczeństwie? O podejściu do ludzi biznesu przez „władzę” rozmawiamy z Krzysztofem Oppenheimem, ekspertem finansowym i znanym Czytelnikom naszego portalu autorem cyklu „Poradnik Oppenheima”.
11 MIN CZYTANIA

W tym roku Dzień Wolności Podatkowej przypada jeszcze później niż w roku ubiegłym!

Już po raz trzydziesty pierwszy Centrum im. Adama Smitha oblicza Dzień Wolności Podatkowej. W tym roku przypada on w piątek 28 czerwca, dopiero w 180 dzień roku! Na opłacenie wszystkich danin, czyli podatków, niezależnie od tego, jak się nazywają, w tym opłat i składek, które są przymusowe, pracujemy 179 (sto siedemdziesiąt dziewięć) z 366 dni, czyli o 8 dni dłużej niż w roku 2023.
5 MIN CZYTANIA

Dwa filary kompleksowej polityki mieszkaniowej [WYWIAD]

Skuteczna polityka mieszkaniowa powinna łączyć w sobie dwa bardzo ważne elementy: uczciwy i atrakcyjny kredyt hipoteczny oraz projekt budowy mieszkań na wynajem. W jaki sposób? Wyjaśniają to nasi eksperci – Krzysztof Czerkas i Krzysztof Oppenheim.
11 MIN CZYTANIA