Polska branża OZE i gminy apelują do rządu o zniesienie zasady 10H, która od 2016 r. blokuje inwestycje w nowe farmy wiatrowe w naszym kraju – podało Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej (PSEW).

Pod apelem podpisało się prawie 700 gmin oraz 10 organizacji reprezentujących 11,5 tys. firm. Apel skierowano m.in. do premiera Mateusza Morawieckiego i ministra aktywów państwowych Jacka Sasina, ale też do Jarosława Kaczyńskiego. Inicjatorzy tłumaczą swoje działanie rosyjską agresją na Ukrainę, która ich zdaniem „bezpowrotnie zmieniła ścieżkę rozwoju europejskiej transformacji energetycznej”.

„Przyspieszenie procesu transformacji i umożliwienie realizacji nowych inwestycji w odnawialne źródła energii (OZE) stały się koniecznością z punktu widzenia suwerenności Polski i jej interesu narodowego” – napisano w apelu. „Dziś, w najlepiej pojętym interesie narodowym Polski konieczne jest natychmiastowe odblokowanie możliwości rozwoju potencjału lądowej energetyki wiatrowej. Dynamiczny rozwój tego sektora zapewni dostawy taniej, zielonej energii, pozwalając na przyspieszenie procesu uniezależnienia się od dostaw paliw kopalnych z Rosji. Podnosząc jednocześnie poziom bezpieczeństwa energetycznego Polski i przynosząc szereg korzyści krajowej gospodarce” – dodano.

Autorzy apelu tłumaczą, że liberalizacja zasad lokalizowania farm wiatrowych na lądzie pozwoli na realizację projektów w ramach kilkuletnich cyklów inwestycyjnych i przy wykorzystaniu nowoczesnych oraz mało uciążliwych dla środowiska technologii.

„Jednocześnie podejmowana obecnie na szczeblu unijnym rewizja założeń w zakresie kryteriów zrównoważonego rozwoju pozwala na przeprowadzenie transformacji energetycznej przy wykorzystaniu potencjału polskiego sektora energetyki węglowej, wpisując się w założenia transformacji sprawiedliwej społecznie. Mając na uwadze powyższe, sektory energetyki wiatrowej oraz węglowej należy postrzegać jako uzupełniające się filary transformacji energetycznej Polski, a dynamiczny rozwój sektora energetyki wiatrowej na lądzie pozwoli na jej realizację w sposób ograniczający koszty po stronie odbiorców końcowych, stanowiąc jednocześnie filar konkurencyjności polskiej gospodarki” – wyjaśniono.

Wśród korzyści płynących z liberalizacji zasady 10H i rozwoju energetyki wiatrowej na lądzie wymieniono m.in. wzrost bezpieczeństwa energetycznego przez dywersyfikację źródeł energii, uzupełnienie pracy źródeł konwencjonalnych, obniżenie rachunków za prąd, rozwój gospodarczy oraz korzyści dla przedsiębiorców, którzy dzięki tańszej zielonej energii będą bardziej konkurencyjni.

Poprzedni artykułTysiące chińskich pracowników nocują w biurze, by… utrzymać pracę centrum finansowego w Szanghaju
Następny artykułWojna na Ukrainie uderza w cele Zielonego Ładu