Nowy Jork. Przeraźliwie pusty Times Square. Ten wymowny obraz pokazuje zagrożenie, jakie koronawirus stanowi dla największego miasta w USA. Tymczasem 7500 mil na wschód młodzi ludzie świętują koniec kwarantanny w zatłoczonej restauracji w chińskim mieście Chengdu. A w prowincji Fujian zespół chińskich ekspertów ds. wirusów udaje się na lotnisko, aby pomóc rozgoryczonym Włochom.

Te trzy obrazy, opublikowane na Twitterze oficjalnej chińskiej agencji prasowej Xinhu, podsumowują intensywny wysiłek Chińskiej Partii Komunistycznej, aby obsadzić swój kraj w roli globalnego wybawiciela.

Prezydent Chin Xi Jinping, rozmawiając z przywódcami Grupy 20, powiedział, że jego kraj dokonał ogromnych poświęceń, aby ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa, a teraz pomoże innym.

Chińska ambasada dodała: „To Chiny podały pomocną dłoń ponad 80 narodom. Nie Stany Zjednoczone”. Chiny, kraj, w którym pojawił się wirus, wykorzystują teraz globalne rozprzestrzenianie się tej choroby, aby wzmocnić swoją kandydaturę do miana światowego przywódcy, chcąc jeszcze bardziej pogłębić trwający od lat konflikt z USA. Chcą też odwrócić uwagę świata od błędów które popełnili w walce z wirusem , a za które teraz wszyscy muszą płacić. I to najwyższą cenę.

Andrew Small, ekspert ds. Stosunków UE-Chiny, odniósł się do chęci zmiany narracji przez chińskie władze tymi słowami: ,,Myślę, że jak tylko wybuchł kryzys, Chińczycy mieli już gotowy plan na wygranie tej propagandowej bitwy’”.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Chin podało, że Chiny spłacają dług wdzięczności za pomoc otrzymaną wcześniej od innych krajów. „Chiny nie chcą szukać usprawiedliwienia, ale zdecydowanie nie akceptują bezpodstawnych oskarżeń” – informuje resort w oświadczeniu dla „The Wall Street Journal”.

Gdy w USA liczba osób zakażonych koronawirusem wzrosła, prezydent Donald Trump zaczął nazywać patogen „chińskim wirusem”, niejawnie obwiniając Chiny za pandemię. W odpowiedzi chińskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wyraziło wątpliwości co do pochodzenia wirusa, twierdząc, że naukowcy nie ustalili, że pochodzi on z Wuhan.

Chiński Rzecznik MSZ Zhao Lijian zaczął rozpowiadać teorię, iż członkowie armii USA, którzy odwiedzili w październiku Wuhan, przywieźli tego wirusa. Amerykański Departament wezwał ambasadora Chin, by wyjaśnił powstałe oskarżenia, a rządy zachodnich krajów zarzuciły Zhao szerzenie dezinformacji w czasie globalnego kryzysu.

Teraz Chiny robią wszystko, by wyjść na lidera pomocy poszkodowanym narodom. Wysyłają maseczki, respiratory i rękawiczki. Dla przykładu, 24 marca samolot z Shenzhen wylądował na Węgrzech z trzema milionami masek medycznych. Każda paczka zawierała napis „Hajrá Magyarország!” lub „Bring It On, Węgry!”, który jest lokalnym okrzykiem kibiców, a także hasłem kampanii premiera Viktora Orbana. Zachwycony Orban powiedział: „To imponujące!”.

W komentarzach przekazanych przez chińską telewizję państwową, Orban powiedział: ,,Na zachodzie brakuje wszystkiego. Pomoc, którą możemy uzyskać, pochodzi ze Wschodu”.

Chiny ponownie chcą udowodnić swoją siłę w starciu z USA . Xî podkreślił, że oba kraje powinny się zjednoczyć, aby zwalczać pandemię, a Chiny są gotowe wesprzeć Stany Zjednoczone. 

„Chiny wiele przeszły i dobrze zrozumiały wirusa” – napisał później na Twitterze Donald Trump. „Ściśle współpracujemy” – dodał.

DL/The Wall Street Journal