Na skutek zmiany przepisów rozwój fotowoltaiki prosumenckiej w Polsce zostanie znacznie wyhamowany – podaje „Rzeczpospolita”.

Eksperci Instytutu Energetyki Odnawialnej prognozują, że w przyszłym roku w Polsce może przybyć ok. 1 GW nowych mikroinstalacji fotowoltaicznych, podczas gdy w 2021 r. powstało ich aż 2 GW. Z kolei Stowarzyszenie Branży Fotowoltaicznej Polska PV jest jeszcze bardziej pesymistyczne i szacuje, że spadek liczby nowych instalacji wyniesie nawet 70 proc.

„Rzeczpospolita” tłumaczy, że spadek będzie skutkiem przyjętego przez Sejm systemu rozliczeń dla właścicieli instalacji fotowoltaicznych, który będzie mniej korzystny i bardziej skomplikowany dla użytkowników. Co więcej, chętni na instalację paneli będą cieszyć się mniejszymi dopłatami niż dotychczas. Rząd chce w ten sposób ograniczyć ryzyko przeciążenia sieci. Poza tym, żeby instalacja była opłacalna dla prosumenta, to będzie musiała być tak zaprojektowana, aby nie produkować więcej, niż się zużywa. Eksperci wskazują jednak, że nawet po zmianach prosument nadal będzie w lepszej sytuacji niż osoba zdana wyłącznie na prąd z elektrowni, a przy odpowiednio zainstalowanej fotowoltaice rachunki mogą obniżyć się nawet o 50-60 proc.

Źródło: Rzeczpospolita

Poprzedni artykułChiny wybudują 150 atomówek
Następny artykułMFW wzywa bogatych do akcji