Gdyby nie opłata za emisję CO2, koszt wytworzenia energii elektrycznej w Polsce byłby mniejszy o 60 proc. – poinformowało Ministerstwo Klimatu i Środowiska.

Pixabay.com

Resort klimatu na swojej stronie internetowej zamieścił tabelę przedstawiającą obliczenia dotyczące kosztów energii. Uwzględniono tam wyjaśnienia dotyczące wyliczeń, z których wynika, że procentowy udział ceny uprawnień do emisji w cenie energii elektrycznej wynosi dokładnie 59 proc.

W oficjalnym komunikacie ministerstwa napisano: „Zgodnie z danymi handlowymi z Towarowej Giełdy Energii (TGE), koszt wytworzenia energii elektrycznej to w 60 proc. cena za koszt uprawnień do emisji CO2. Przy obliczeniach uwzględniono ceny energii za okres od 4 stycznia do 30 listopada 2021 r. oraz średnią cenę unijnego certyfikatu do emisji CO2 w wysokości 53 euro za tonę”. MKiŚ zaznaczyło, że koszt uprawnień CO2 ciągle rośnie i już dziś na giełdzie cena certyfikatu wynosi 90 euro za tonę.

Według rządu rozwiązaniem tej sytuacji byłaby kompleksowa reforma systemu uprawnień emisji i ograniczenie lub nawet wyłączenie roli instytucji finansowych, które powodują spekulację na rynku uprawnień do emisji. Warszawa od miesięcy ma apelować do Komisji Europejskiej o odpowiednie zmiany w tym temacie.

Poprzedni artykułUnijne dotacje wydłużają czas realizacji inwestycji
Następny artykułZłe wieści dla kierowców