fbpx
piątek, 14 czerwca, 2024
Strona głównaArchiwumUnijny rynek wewnętrzny to jedna wielka fikcja

Unijny rynek wewnętrzny to jedna wielka fikcja

Na naszym członkostwie w Unii korzystają wcale nie mniej bogate kraje zachodniej Europy. Wiedzą o tym doskonale unijni urzędnicy, wiedzą politycy w takich państwach jak Niemcy. Mechanizm jest prosty, do Polski w formie funduszy unijnych trafiają miliardy euro – to bezsprzeczny fakt. Głównym fundatorem są tutaj nasi sąsiedzi zza Odry, największy płatnik do wspólnego budżetu, sporo dokładają też inne zamożne państwa tzw. Starej Unii. Czy kieruje nimi altruizm, gotowość do bezinteresownego niesienia pomocy? Oczywiście nie. To system, w ramach którego te pieniądze wracają na Zachód w formie kontraktów dla tamtejszych firm realizujących u nas warte wiele miliardów inwestycje infrastrukturalne. Z łatwością zachodnie podmioty zdominowały także sektor handlu, zagraniczne sklepy wielkopowierzchniowe radzą sobie w Polsce znakomicie.

Ogólnie rzecz ujmując, staliśmy się swoistym Eldorado dla przedsiębiorstw z bogatych krajów Wspólnoty, nie napotykały one u nas żadnych barier i spokojnie rozwijały swoją działalność. W tych okolicznościach powinniśmy móc liczyć na wzajemność, to znaczy na brak barier dla polskich firm wchodzących na rynki w Starej Unii. Mamy do tego prawo, o tym stanowi bowiem prawo traktatowe Unii Europejskiej i w zasadzie po to ta organizacja została powołana i po to ustanowiła wspólny wewnętrzny rynek. Rynek ów opiera się na czterech swobodach zawartych w pierwotnym prawie UE, chodzi o swobodę przepływu osób, usług, towarów i kapitału. Prawo unijne zakazuje ostro dyskryminacji związanej z państwem pochodzenia przedsiębiorstwa, każdy ma mieć równe szanse bez względu na kraj członkowski, w którym podejmuje działalność.

Tyle pięknie brzmiąca teoria. W praktyce sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Wielu polskich przedsiębiorców wprost skarży się na sankcjonowaną na poziomie państwowym dyskryminację. Polega ona na stosowaniu różnego rodzaju kontroli i inspekcji, którym podlegają nasze firmy chcące działać w innych krajach Wspólnoty. Mówiąc bez ogródek chodzi o to, aby wykurzyć je z lokalnego rynku. I niestety, często się to udaje. Deklaracje i traktatowe zapisy mają się zatem nijak do realnych działań, w których cel jest prosty: uniemożliwić rozwój biznesu i chronić krajowe firmy przed polską konkurencją.

W tych okolicznościach rynek wewnętrzny oparty na wspomnianych swobodach to fikcja, na którą nie możemy się godzić. Trzeba zatem głośno mówić o niedopuszczalnych praktykach, taki cel ma tzw. czarna księga przygotowywana przez Ministerstwo Rozwoju na podstawie informacji przekazanych przez polskich przedsiębiorców. To cenna inicjatywa, tyle że niewystarczająca. Powinna ona stanowić przyczynek do twardych działań, wśród których wymienić trzeba w pierwszej kolejności większą obecność urzędników z Polski w instytucjach unijnych, takich jak Komisja Europejska czy wsparcie naszych firm w ewentualnych skargach do TSUE na nielegalne działania, których padają ofiarą. Kuleje także polski lobbing w Brukseli, pod tym względem nie mamy nawet startu do Francji czy Niemiec.

Do zrobienia jest zatem wiele. Może warto, aby ten temat także przebił się do świadomości społecznej jako istotny aspekt naszego członkostwa w Unii.

INNE Z TEJ KATEGORII

Dowiedz się, jak inwestują najlepsi! Zapraszamy na darmową konferencję Invest Cuffs 2024

Już 5 –6 kwietnia 2024 r. odbędzie się kolejna edycja Konferencji i Targów Invest Cuffs. Będzie to już dziesiąta odsłona wydarzenia, które corocznie przyciąga do Krakowa kilka tysięcy uczestników, mających możliwość wysłuchania wykładów prowadzonych przez niemal 200 prelegentów. Wszystkich zainteresowanych zapraszamy do udziału w tym wydarzeniu i wspólnego tworzenia historii rynku inwestycyjnego.

Zapraszamy na 22. Międzynarodową Konferencję Baltic Management Development Association

W imieniu Zarządu BMDA, Collegium Prometricum oraz naszym – jako Patrona Medialnego wydarzenia, mamy zaszczyt zaprosić do udziału w 22. Międzynarodowej Konferencji BMDA (Baltic Management Development Association) pod hasłem „Mastering the Future: AI Impact on Business Models and Practice”. Konferencja odbędzie się w Europejskim Centrum Solidarności w Gdańsku w dniach 25–26 kwietnia 2024 r.

Rola elektrowni szczytowo-pompowych w zielonej transformacji

Elektrownie szczytowo-pompowe to obecnie najbardziej dojrzała technologia magazynowania energii, charakteryzująca się niezwykle długim czasem eksploatacji. Przy rosnącym udziale źródeł wykorzystujących energię odnawialną, takich jak instalacje fotowoltaiczne, czy farmy wiatrowe, jednostki te mają coraz większe znaczenie w zielonej transformacji. W Młotach w Gminie Bystrzyca Kłodzka przygotowywany jest największy tego typu magazyn energii w Polsce.

INNE TEGO AUTORA

RAPORT: Banki centralne wobec podwyższonej inflacji

Patrząc na wskaźnik inflacji, można odnieść wrażenie, że jakaś maszyna przeniosła nas o kilka dekad do tyłu. Polski odczyt dynamiki cen jest najwyższy od 20 lat, inflacja konsumencka w Stanach Zjednoczonych osiągnęła poziom niewidziany tam od ponad trzech dekad. Podobnie jest w strefie euro. Niemcy mają inflację porównywalną z tą z początku lat 90. Dziennikarze pytają ekonomistów i polityków, kiedy ceny wyhamują i wszystko wróci do normy.
11 MIN CZYTANIA

DEBATA WIDEO: Skąd ta inflacja? Odpowiadają Kluza, Liberadzki, Sokal

Nie wiesz, skąd ta inflacja? Obejrzyj naszą debatę z udziałem wybitnych ekspertów. Wiele pytań i równie dużo trafnych odpowiedzi!

Prof. Dariusz Gątarek: „Przyczyn inflacji szukałbym poza Polską” [WYWIAD]

O bieżącej sytuacji gospodarczej w Polsce rozmawiamy z prof. Dariuszem Gątarkiem, światowej renomy ekonomistą zajmującym się tematyką zarządzania ryzykiem i wyceną pochodnych instrumentów finansowych. Byłym doradcą prezesa NBP Sławomira Skrzypka.
5 MIN CZYTANIA