NULL

Nowa ustawa o zamówieniach publicznych to efekt wielu miesięcy prac i konsultacji, które prowadziło Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii. Resort wyszedł od diagnozy sytuacji, by po wsłuchaniu się w głos przedsiębiorców zaproponować konkretne rozwiązania. Uważam, że powstało prawo niezłe, odpowiadające na większość problemów z jakimi zmagają się uczestniczące w przetargach firmy. Ustawa daje możliwość polubownego załatwiania sporów, kładąc nacisk na współpracę między zamawiającym a wykonawcą. Zmniejsza również wymogi związane z samym startem w postępowaniu przetargowym, a także zobowiązuje zamawiających do wypłaty przedpłat i zaliczek. W wypadku dłuższych kontraktów umowa będzie musiała zawierać warunki waloryzacji jeśli ceny rynkowe ulegną zmianie. Uproszczone będą postępowania przetargowe poniżej progów unijnych, a do rozstrzygania sporów wyznaczony zostanie wyspecjalizowany wyłącznie w tych sprawach sąd.

To tylko niektóre, z całej listy rozwiązań jakie zawiera podpisany przez prezydenta dokument. Teraz jednak pora na nie mniej ważną kwestię jaką jest przygotowanie rynku do nadchodzących zmian. Ustawa wejdzie w życie za czternaście miesięcy, czyli z początkiem 2021 roku. Chodzi o to aby nauczyć nowych regulacji zamawiających i wykonawców. To bardzo istotny etap, którego w żadnym wypadku nie można lekceważyć. Prawo to jedno ale równie ważna, a czasem nawet ważniejsza jest praktyka. Urząd Zamówień Publicznych zapewnia, że aktywnie wykorzysta ten czas organizując liczne szkolenia dla zainteresowanych. Edukacja ma odbywać się także poprzez webinaria, co ułatwić powinno dostęp do wiedzy każdemu kto chce ją zdobyć. Ze strony MPiT płyną także zapewnienia, ze już po wejściu w życie nowego prawa będzie ono poddawane ewaluacji, tak aby zweryfikować czy wprowadzane przepisy spełniają swoją rolę.

Jest zatem duża szansa, że dogonimy europejską czołówkę jeśli chodzi o konkurencyjność rynku zamówień publicznych w Polsce. To zaś w oczywisty sposób przełożyć się powinno na wzrost jakości realizowanych przez państwo zakupów, skorzystają także polskie firmy, dla których dostawy dla państwa mogą być ważnym impulsem prorozwojowym. Oby tak się właśnie stało!