Fot. Pixabay

Zarówno Polska jak i świat żyją obecnie pandemią COVID – 19. Ten zjadliwy wirus wyrządza szkody ludzkiemu zdrowiu i stanowi poważne zagrożenie szczególnie dla najsłabszych; ludzi starszych, schorowanych, osłabionych. O tym myślmy i pamiętajmy w pierwszej kolejności. Na drugim miejscu są tematy gospodarcze. Chociaż one także pośrednio przekładają się na zdrowie i życie. Bez dobrze funkcjonującej gospodarki trudno mówić o godnym bycie. Wiele osób już teraz cierpi na poważne lęki i niepokoje związane z dniem jutrzejszym. Zamartwiają się, co będzie z nimi i ich rodzinami, jak zwiążą koniec z końcem. Temu niepokojowi trzeba szybko wyjść naprzeciw.

W Radzie Gospodarczej Strefy Wolnego Słowa (RG SWS) szukamy rozwiązań, które pomogą przetrwać polskiej gospodarce ten czas oraz przyspieszą jej rozkwit, kiedy, z Bożą pomocą, pokonamy epidemię. Wysłaliśmy list otwarty do Pana Premiera, skierowaliśmy także pismo do Ministra Finansów, w obu tych dokumentach wskazujemy, co naszym zdaniem trzeba zrobić w tym momencie. 

Jednocześnie jednak wciąż szukamy optymalnych opcji, które pozwolą na szybkie odbicie i utrwalą stabilne fundamenty rozwoju naszego kraju. Przez wiele miesięcy RG SWS uczestniczyła w dyskusji na temat nowego prawa zamówień publicznych. Rozmawialiśmy o tym z Panią Minister Jadwigą Emilewicz i szefem Urzędu Zamówień Publicznych Hubertem Nowakiem. Przygotowaliśmy analizy i rekomendacje, napisaliśmy wiele tekstów prasowych. Wydawało się, że wraz z uchwaleniem nowej ustawy Prawo Zamówień Publicznych temat można, przynajmniej na jakiś czas, odłożyć. Okazuje się jednak, że rzeczywistość wymaga, aby do niego wrócić.

W ustawie znalazło się wiele naszych propozycji, nie udało się jednak umieścić w niej jednego, bardzo ważnego rozwiązania. Chodzi mianowicie o przyznanie puli zamówień przedsiębiorstwom z sektora MŚP. To właśnie mniejsze firmy są obecnie szczególnie narażone na skutki kryzysu związanego z koronawirusem. To tam toczy się desperacka walka o zachowanie miejsc pracy i względny powrót do normalności. Przypominam, że rynek zamówień publicznych w Polsce ma wartość około 10 procent PKB, to zawrotna kwota 200 miliardów złotych. Warto, aby te pieniądze płynęły do polskich firm z sektora MŚP. To tam jest większość miejsc pracy, to tam budowany jest nasz kapitał narodowy.

Obecnie podmioty z tego sektora mają jedynie około 25-procentowy udział w wartości runku zamówień publicznych w naszym kraju. Dla porównania, na Łotwie wskaźnik ten wynosi ponad 70 proc! Obecnie Unia Europejska jest zdecydowanie bardziej skłonna do ustępstw, jeśli chodzi o wspieranie rodzimych gospodarek. Poluzowaniu ulegają reguły dotyczące deficytów krajowych czy pomocy publicznej. Warto wziąć to pod uwagę i w nowej ustawie PZP zawrzeć pulę zamówień dedykowaną MŚP. I to nie tylko tych poniżej progów unijnych! Jest szansa na to, że uda się ten pomysł przeforsować na poziomie wspólnotowym. Niech MŚP mają w całym rynku zamówień publicznych ustawowo zagwarantowany udział na poziomie minimum 50 procent.

To wymaga, aby niektóre zamówienia dzielić na części tak, aby dostosować je do możliwości mniejszych podmiotów. W tym celu zaś konieczne jest sprawne działanie zamawiających. Warto także wspierać, również ustawowo, konsorcja firm z sektora MŚP, tak aby wspólnie mogły realizować większe przedsięwzięcia. Stoimy wobec wielu wyzwań, które wymagają działań odważnych i zdecydowanych. Powyższa propozycja jest jednym z nich. Stąd apeluję, aby wziąć ją pod uwagę.